Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Kraftwerk | Trans Europe Express (en)

back

16,24 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 3 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
  • Europe endless
  • The hall of mirrors
  • Showroom dummies
  • Trans-Europe express
  • Metal on metal
  • Franz Schubert
  • Endless endless

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.

Zdecydowana większość uważa że niemieckie wersje płyt Kraftwerk (chodzi o śpiew) dużo lepiej wkomponowuje się w robotyczno - mechaniczną muzykę, swoiste odzwierciedlenie ambicji wykreowania przez grupę muzyki, która miała być czymś odrębnym, nie kolejną kalką, kopią muzyki anglosaskiej a czymś kojarzącym się z Niemcami. Ostre, przenikliwe dźwięki z twardym wyraźnym niemieckim nadają całości jeszcze większego znaczenia niż z miękkim, rozlazłym angielskim.
Europe Enless - ku zaskoczeniu fanów Radioactivitat słyszymy taneczny rytm, sekcja rytmiczna stara się odwzorować dźwięki charakterystyczne dla jadącego pociągu, imitację brzmienia wybijaną perkusją. Wokół tego chwytliwego wzoru owijają się urokliwe tekstury z syntezatora i pojawia się wokal ze zwokoderyzowanym refrenem wytwarzając dodatkowe harmonie. Tekst roztacza wizję tego co widzimy za oknami pędzącego składu - parki, pałace, hotele, góry, lasy, rzeki, rzeczywistość i pocztówki. Teksty w utworach są proste ale zarazem bardzo przemyślane. Nie ma tu silenia się na liryki i poezję lecz rzeczowość (też zapewne strategia zespołu związana z emploi), która ma zarazem podwójne dno. Każde ze słów - haseł, np. w tym utworze wpływa niesamowicie na wyobraźnię, która buduje u nas różne obrazy. Zwróciłbym też uwagę na duży podkład ironii, którą wydobywają już na etapie zestawienia słów - w wersji niemieckiej rzeczywistość, angielskiej prawdziwe życie i pocztówki co jasno daje nam do zrozumienia prawda jest zupełnie inna niż podkoloryzowane zdjęcia dla turystów. Kogo zaś tekst umieszcza w centralnym miejscu jako pasażera owego Expressu mówi ostatni apostrof - elegancja i dekadencja. Czyli roztoczona jest wizja jazdy pociągiem przez stereotyp europejskiego dandysa, snoba celebrującego widoki na zewnątrz. Chwytliwa melodia, dobre riffy syntezatorowe powodują że tą balladę słucha się bez wysiłku niemal hipnotycznie ale nigdy nudnie. Europe Endless wskazuje na ciąg dalszy eksploracji obszarów wyznaczonych w Autobahn; tematu podróży środkiem lokomocji a minimalistyczno - mechaniczny kierunek poszukiwań zespołu jako wówczas wiodący.
Spiegelsaal. Opowieść portretująca nowoczesnego narcyza urzeczonego własnym pięknem i złapanego w pułapkę rozmyślań o samym sobie. Nowoczesna wersja portretu Doriana Gray'a. Straszliwy los zakochanego w sobie człowieka podkreślono wolnym rytmem, ponurym, dekadenckim wokalem, głuchymi brzmiącymi niczym wlekące się kroki perkusacjami rodem z horroru, co otoczono minimalistycznymi sekwencjami syntezatorowymi. Swoisty krytycyzm staromodnego dandyzmu, to ze swymi przeraźliwymi dźwiękami najmroczniejszy utwór i prototyp elektro popu wykorzystany zresztą przez grupę tego nurtu, Siouxsie and the Banshees jako cover.
Schaufensterpuppen. To nic innego jak manifest manekinów, pigamlionowska historia o tym jak manekiny z butiku ożywiają i idą na imprezę potańczyć. Mamy kontynuację rytmu naśladującego pociąg (mimo że temat podróży jest zarzucony) z tym ze tempo zdaje się szybsze ale dalej mamy do czynienia z oszczędnością w dźwiękach. Realizm opowieści podkreślają efekty np. gdy mowa o zbiciu szyby wystawowej słyszymy tłuczone szkło, śpiew zaś wydaje się być momentami na pograniczu histerii, strachu a może zdumienia?. To chyba pierwsza próba Kraftwerk uczłowieczenia imitacji człowieka co później rozwinie się na płycie Die Mensche Machine. Trudno dociec czy powinniśmy się bać takiego stanu rzeczy czy przyjąć go jako wyznacznik przyszłości. Ten prekursor Das Modell był zapewnie inspiracją dla amerykańskiej komedii Mannequin gdzie wykorzystano pomysł z ożywieniem na wystawie manekina rodzaju żeńskiego... Jako ciekawostka Kraftwerk na rynek francuski Manekiny wydał zaśpiewane w tym języku jako Les Manneqiuns. Francuski oddział EMI przygotował płycie dość nietypową promocję. Co potem wspominał Karl Bartos: "Wytwórnia płytowa wynajęła pociąg z wagonami w starym stylu z lat trzydziestych, który miał przejechać z Paryża do Reims. Podczas podróży dziennikarze mieli możliwość wysłuchania płyty. W momencie kiedy dojechaliśmy do Reims i złożyliśmy wizytę w jednej z najsławniejszych winiarni w Szampanii, wszyscy dziennikarze byli już pijani."
Trans Europa Express Tak jak Europa Endlos jest bardziej o podróży poprzez krajobrazy tak Trans Europa Express jest obrazkiem z eskapady poprzez zurbanizowane rejony Europy. Słowa są po części reportażem i ilustracją z podrózy. Spotykamy się więc na Champs-Elysees, opuszczamy Paryż, jedziemy na kawę do Wiednia, bezpośrednio bez przesiadek, docieramy do Dusseldorfu, miasta kojarzonego zawsze z Kraftwerk. Jak napisał znany kraftolog Tomasz Wójcik taka podróż TEE jest niemożliwa, ale bardziej chodzi tu o stworzenie pewnej atmosfery kosmopolityzmu i postrzegania Europy jako wspólnoty bez granic, idei zjednoczenia jej w jeden organizm. Podkreśla to też przywołanie postaci Iggy Popa i Davida Bowie, którzy rezydowali wówczas w popularnych wtedy wśród muzyków Niemczech (temat ten przywołał Pop w hicie I'm Passenger). Ten hymn lokomocji to zwiewny, elegancki, rodzaj wielkiej podróży na syntezatory. Niesamowite obrazy kreowane syntezatorami wyrażają się dryfującymi sekwencjami i sennymi podkładami wyczarowującymi różne wizje. Mijanie stacji symuluje efekt czasu rzeczywistego jak i inne typowe dla podróży dźwięki imitujące kołyszący ruch i uporczywe jechanie naprzód i rytm naśladujący kola pociągu. Utwór ten przechodzi w płynny sposób w swoistą kodę tematu w utworach Metal Auf Metal i Abzug (wersja angielska łączy te dwa utwory jako Metal On Metal) gdzie dodano do intensywności i monotonii podkładu agresywną sekcję perkusyjną. Powracające wybuchy keyboardowych orkiestracji kontrastują z vokoderyzowanymi chórami, które nasycone są robotyczno-plastikową ekspresją. Utwór kończy się ostrym dźwiękiem hamującego pociągu. Kolejna rzecz zapadająca w pamięć co przełożyło się na wykorzystanie go chociażby przez Afrika Bambaataa, która zrobiła z tego taneczny hit Planet Rock.
Franz Schubert. Zmiana tematyki. Imponujący hołd, ekscentryczny ale szczery demonstrujący łatwość w tworzeniu melodii. Krótki instrumentalny takt powtarzany na okrągło splatają przypominające klasyczną muzykę pasaże.
Endlos Endlos - rodzaj repryzy konkludujący album. Pojawia się jako melancholijne przypomnienie, że obecny świat jest już całkiem inny niż ten sportretowany.
Kraftwerk wydał tę płytę gdy w Europie szalała moda na muzykę punkową. Zaskoczył tym że był lepiej przyswajalny niż pełen eksperymentów formalnych Radioactivitat i tym że kontynuował temat podróży mechanicznymi środkami lokomocji zaczęty w Autobahn. Zapewne wielu sądziło że skoro z samochodu przesiedli się do lokomotywy następny w kolejności powinien byś prom kosmiczny... Udowodnili tu także że nie tylko posiadali znakomite techniczne zdolności wygenerowania ciekawych dźwięków ale i zrealizowali się jako muzycy tworząc melodyjne utwory , z prostszymi strukturami wymieszanymi z technologią. Rytmy, wokale, melodie wciąż porywają słuchacza mimo upływu lat. Uważam, że to archetypiczny album wyznaczający to co w muzyce Kraftwerk najbardziej rozpoznawalne. Przeplatanie i powtarzanie melodii, mechaniczne brzmienia, specyficzne wokale. Słychać już tu przeświadczenie zespołu jaka ścieżką powinni podążyć; to co wyróżnia album jest zwartość melodyczna, pewna konsekwencja która jest bardziej widoczna niż przy Autobahn. Mimo, że jako płyta koncepcyjna w konfrontacji z Autostradą wydaje się chybiona (mamy zbyt wiele wątków pobocznych - manekiny, Dorian Gray, Schubert) to jednak oferuje rozwinięty, bardziej wyszukany schemat, świetną mieszankę minimalizmu, mechanicznych rytmów ,chwytliwych, zręcznie zrobionych melodii. Odtąd ich utwory nabiorą bardziej tanecznych jakości które tu jeszcze są w pewnym stopniu są ukryte. Jest swoistym kompromisem a zarazem krokiem naprzód pomiędzy nakierowanym na technologie Radioaktivitat i tworzącym nowe pojęcie muzyki Die Mensche Machine. Album ten lokowany jest jako innowacyjny dla wielu późniejszych dokonań elektronicznych, od synth popu, new wave po electrodisco czy techno, będący inspiracją dla innych szukających natchnienia dla swych działań w otaczającym nas industrialnym świecie. Zwróciłbym jeszcze uwagę na zdjęcie członków zespołu na okładce w wystylizowanych pozach, ubranych w eleganckie garnitury. Należy je odbierać jako nawiązanie do treści zawartych na płycie. Mamy tu więc albo obraz owych snobów podróżujących po Europie najlepszych hoteli, albo widok na wystawę z upozowanymi manekinami.

Dariusz Długołęcki



Najważniejszym epizodem tego albumu jest niewątpliwie suita złożona z trzech części: Trans Europa Express, Abzug, Metall auf Metall. Rewelacyjnie brzmi tutaj elektroniczna perkusja, nadająca wyrazisty ton całości, idealnie naśladując stukot kół pociągu. Rytm podlega różnym brzmieniowym deformacjom, pojawiają się rozmaite metaliczne wtrącenia i dygresje, ale ani na chwilę nie zostaje zburzony jego nieubłaganie mechaniczny porządek, co oczywiście potęguje wrażenie obserwacji przetaczającego się jednostajnie - na tle coraz o innych okolic - zespołu wagonów. Warto dodać, iż charakterystyczna melodia motywu przewodniego suity najwyraźniej zainspirowała członków grupy Tangerine Dream komponujących w 1981 roku utwór Midnight in Tula (White Eagle) - wykorzystana na płycie Tangerine Dream sekwencja nie może nie skojarzyć się z pasażem na którym zbudowane jest Trans Europa Express.
Inne motoryczne utwory z tego albumu to Europa endlos i Schaufensterpuppen. Pierwszy z nich może stanowić ilustrację podróży pociągiem, z którego okien widać zalane słońcem piękne zakątki Europy, podczas gdy przybliżona w pierwszym akapicie suita świetnie ilustruje podróż nocą, w czasie deszczu, wzdłuż wyludnionych fabryk pełnych dziwacznych, zardzewiałych urządzeń... Schaufensterpuppen natomiast opowiada o manekinach, które pod nieobecność klientów oraz nadzorców sklepu wydostają się na wolność i udają się... do najbliższego klubu, aby tam się wytańczyć. Utwór osnuty jest na bardzo chwytliwej, typowej dla Elektrowni melodii. Warto zwrócić uwagę na prosty, a efektowny schromatyzowany pasaż wkradający się między powracające uporczywie nuty głównego, nostalgicznego tematu.
Utwór Franz Schubert (płynnie przechodzący w króciutką kodę: Endlos Endlos) jest najmniej wyrazistym fragmentem całej płyty: hołd dla znakomitego kompozytora to czteroipółminutowy kanon, w którym lekko rozmyte, rozchwiane brzmienia układają się w zanadto klarowną i oczywistą melodię powtórzoną kilkakrotnie.
Obok tytułowego utworu największą ozdobą albumu jest niewątpliwie komopzycja Der Spiegelsaal. Napięcie jest znakomicie stopniowane, utwór brzmi zagadkowo i dość niepokojąco, szczególnie za sprawą leniwego rytmu akcentowanego tylko odgłosem kroków wybrzmiewających echem oraz za sprawą ułożonych w intrygującą melodię plam akordów. Dysonansujące smugi migotliwych brzmień rewelacyjnie odmalowują refleksy rzucane i odbijane przez niezliczone tytułowe lustra, a tekst tej kompozycji właściwie można by nazwać nawet i "filozoficznym białym wierszem"...

Igor Wróblewski



Kolejna pamiętna płyta niemieckich komputerowców, znana przede wszystkim ze względu na tytułowy ekspres, który przetaczał się w swoim czasie po sklepach muzycznych całej Europy. Zespół ponownie wyszedł ponad swoją epokę uprzedzając swoimi wizjami nadchodzącą cywilizację i automatyzację codziennego życia.
Tradycyjnie już, mamy w T.E.E. adekwatne do tytułu odgłosy pędzącego pociągu, stukot kół i pisk hamulców na końcu. Ten utwór to następny klasyk legendarnej grupy, chociaż reszta nie pozostaje w tyle, szczególnie Showroom Dummies i mój ulubiony Europe Endless.
"Ich muzyka jest bardzo niemiecka i europejska w stylu. Są jedną z nielicznych formacji kontynentu, której udało się wywrzec wpływ na Anglosasów." - mawiał o zespole KlausSchulze. Nie wypada chyba nic więcej dodawać; to wiecznie młody album.

Michał Żelazowski
Album's tags:

Kraftwerk | Trans Europe Express (en)

,

Capitol

,

Kraftwerk

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk