Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

The Electric Golem | The Electric Golem

back

11,34 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 3 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
Amerykański duet The Electric Golem z impetem wkraczają na rynek muzyki elektronicznej. Co jest interesujące, ich debiutancki album nie zawiera ani minuty stonowanej elektroniki, lecz stanowi wyzwanie dla poszukujących odbiorców.
  • Deep Diving For Chickens 29:50
  • This Must Be The Place 25:20

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.


Improwizacja to dziś rzadka rzecz w muzyce elektronicznej, która raczej składa się z programowanych sekwencji. A jednak znaleźli się ludzie chcący poruszać się po tym niełatwym w odbiorze świecie. Takimi okazali się być dwaj Amerykanie, James Spitzangel i Trevor Pinch. Ich debiutancki album zatytułowany tak, jak nazwa grupy The Electric Golem powstał w ciągu jednego dnia. 18 sierpnia 2010r obaj panowie w Mabel Studio w Nowym Jorku, umówili się na improwizowaną sesję. Zaopatrzeni w syntezatory, jak również I Pody, Nintendo DSI, dokonali nagrań. Słuchając ich muzyki przypomniały mi się wczesne eksperymenty krautrockowych weteranów z przełomu lat 60/70. Ówczesne płyty Kraftwerk czy Tangerine Dream, nosiły znamiona przełomu, istnej rewolucji w świecie rocka. The Electric Golem aż takich zmian nie zapowiada, ale to solidnie skonstruowana mozaika dźwięków. Poprzez eksperymentalną elektronikę, tchnienia ambient, psychodelię czy free electronics w duchu lat 60, obaj artyści wspólnie odmierzają czas spędzony w studiu. Podobnie jak swego czasu Kraftwerk, wykorzystują tu np. licznik Geigera, ale i cyfrowy sprzęt w postaci I Poda. Ta symbioza archaicznych źródeł dźwięku i nowoczesnej technologii, przekłada się na niezwykle interesującą płytę, będącą wynikiem tych fascynacji. Jednocześnie czuć tu ducha swoistej anarchii i brak jakichkolwiek reguł. Czysta zabawa? A może jedna z najciekawszych płyt ostatnich lat? Warto posłuchać i samemu wyrobić sobie zdanie.

R. M.

Album's tags:

The Electric Golem | The Electric Golem

,

Ricochet Dream

,

The Electric Golem

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk