Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Hemisphere

(8 albums)
sort by albums on one page
recording period
  • Hemisphere | Destination Infinity

    Hemisphere | Destination Infinity

    Hemisphere to już niestety zamknięty rozdział w historii niemieckiej elektroniki, ukrywający się pod tą nazwą Ralf Knappe- Heinbockel zmarł w 2005 roku mając niespełna 44 lata. Wydany oryginalnie w 1992 roku album Destination Infinity ukazuje jego nieprzeciętny talent. To doskonała okazja by przypomnieć sobie o tym herosie niemieckiej elektroniki, który potrafił do swojej sztuki adaptować też i rockowe elementy. Muzyka tu zawarta to nad wyraz udana kombinacja klasycznej elektroniki i ambientu. W nagraniach realizowanych jako Hemisphere, Heinbockela wspomagał gitarzysta Thortsen Reinhardt. Nagrania tu zamieszczone to niezwykle czytelne tropy, które lepiej pomagają nam zrozumieć inspiracje tego nietuzinkowego atysty. Ta płyta najwięcej czerpie ze sceny ambient, utwór Deep Cut lokuje się blisko muzyki tworzonej przez Johna Serrie. Z kolei Exciting Impression ma coś z atmosfery ambientalnych wojaży Steve'a Roacha. Na tym albumie nie ma nic rocka, jest za to niezwykła atmosfera i ulotna przestrzeń. To ponad 70 minut dryfującej, elektronicznej plazmy która nierzadko ociera się o mrok dark ambientu. Wielka szkoda że artysta odszedł tak wcześnie, niepowetowana to strata dla sceny elektronicznej. Pozostały nagrania, i warto o nich pamiętać.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    13,82 EUR
  • Hemisphere | Inversion

    Hemisphere | Inversion


    Oto chyba najbardziej sekwencyjny program w dyskografii Hemisphere, ale warto nadmienić, iż jak zwykle w przypadku dokonań tego projektu mamy tutaj do czynienia ze sporą dawką miłej niekonwencjonalności. Ostinata i otwarty charakter utworów grają tutaj często główną rolę, ale nastroje tutaj zawarte to bynajmniej nie prosta wypadkowa wpływów Klausa Schulze i Tangerine Dream, lecz mozaika, w której poszczególne klocki naznaczone są ambientem, inne nurtem ethno, a jeszcze inne mają przede wszystkim eksperymentalny kształt i kolor. Wszystko to w połączeniu z oswojoną „duszą Berlina“ daje bardzo dobre efekty. Szczególnie podobać się mogą elektroniczne chóry, snujące swe pomruki w dobrym, starym, analogowym stylu w utworze czwartym (przepojonym ponadto pięknymi tonami mollowo nastrojonego, zatopionego fortepianu oraz dziwacznych odgłosów niczym ze snu Salvadora Dali). Hemisphere proponuje sprawdzoną receptę, przeplatając nastrój grozy z nastrojem wytchnienia, a ambientowe pejzaże – z sekwencyjnymi, nierzadko „podegzotyzowanymi“ pochodami, ale to, co przygotowuje ze znanych składników, ma najczęściej indywidualny, zaskakujący smak. Przykładem ciekawego, choć tyle razy eksploatowanego pomysłu, jest wplecenie religijnych śpiewów w ambientalne tło piątej impresji – efekt jest sugestywniejszy i bardziej efektownie zamglony, aniżeli w Ways to Eternity z pierwszej płyty Enigmy. Interesująca pozycja.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    13,82 EUR
  • Hemisphere | Intruders

    Hemisphere | Intruders


    Płyta zaczyna się złowróżbną ciszą… przeradzającą się w jeszcze bardziej złowieszczy szum przeładowany zgrzytami i oddalonymi echami zdeformowanych głosów. Na takim tle rozpływają się pierwsze akordy, kojarząc się nieco z frapującą introdukcją do suity Marka Bilińskiego Król Świtu. Drugi utwór to nieoczekiwane rozładowanie napięcia w impresji przynoszącej niemal niebiańskie harmonie oraz pogodne, zdecydowane brzmienia fortepianu. Jak zwykle w przypadku eklektycznej muzyki Hemisphere, nie sposób się tutaj nudzić. Mniej więcej co drugi epizod albumu brzmi ponuro, lepko, niemalże groźnie, a co drugi wzbiera falami harmonijnego, durowego optymizmu i wygasa prawie że patetycznymi tonami fortepianu. Bardzo ciekawa koncepcja, jedna seria utworów zawsze jest dla drugiej, biegnącej równolegle, tytułowym intruzem – motywy zmieniają się tutaj na tyle często, iż praktycznie każdy muzyczny temat jest tutaj intruzem dla swojego sąsiada. Świetnie, że przy takim zwaśnieniu w partyturze efekt końcowy jest niebywale spójny. Warto zwrócić uwagę na nieprzeciętne kombinacje fortepianowych akordów nawet w „najzwyklejszych“ utworach zestawu: mają one coś z tęsknej, odrealnionej atmosfery niektórych pasaży płyty Masquerade Detlefa Kellera.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Hemisphere | Rambling Voyage

    Hemisphere | Rambling Voyage


    Gdy zaraz po wydaniu albumu Rambling Voyage dotarła wiadomość o śmierci Ralfa Knappe-Heinbockela, było widomo że Thorsten Reinhardt nie będzie kontynuował działalności. Mimo tego ich ostatni wspólny album Rambling Voyage okazał się małym arcydziełem. Prace nad nim trwały od roku 2000 do 2004, i mimo tak długiego etapu udało się stworzyć płytę niezwykłą. Na tym albumie słychać echa dokonań Tangerine Dream z okresu wczesnych lat '80, jakby obrazy z płyt Exit, Thief czy Tangram mimowolnie się tu przesuwały. Jednak na Rambling Voyage nie brakuje momentów w których muzyka Hemisphere przybiera bardziej rockowy charakter. Ale nawet w tych bardziej ekspresyjnych momentach, to wszystko unurzane jest w ambientwej, kontemplacyjnej przestrzeni. Jakby tego mało pojawiają się i wtręty ethno, nadające tej muzyce jakąś pierwotną siłę. A to wszystko odnosi się do archeotypu kosmosu, jako siły, materii i przestrzeni. Kawał pięknej i niezwykle uduchowionej muzyki, Hemisphere zapisywali własne karty muzyki elektronicznej, ale dzięki temu albumowi mają zagwarantowaną pozycję klasyków. Wielka szkoda że ten album spowity jest cieniem tragedii, bo na nowe nagrania chyba nie ma co liczyć. Tym bardziej warto cieszyć się tym co po zespole zostało.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Hemisphere | Beast in the Heat

    Hemisphere | Beast in the Heat


    Tajemniczy, wszechobecny elektroniczny dym wypełniający przestrzenie albumu Attachment X nieco traci na swej "kosmiczności", za to nabiera zupełnie innych barw i zyskuje na "tropikalności". Hemisphere proponuje zestaw parujących, dusznych, gruboliściastych impresji z pogranicza medytacyjnego ambientu i znakomicie przyswojonych oraz przepuszczonych przez filtr indywidualnej wrażliwości wpływów Szkoły Berlińskiej. Te ostatnie pozostają jednak w tym przypadku niejako w tle - najwięcej bowiem tutaj elementów wybornego ethno na bardzo wysokim aranżacyjnym poziomie; nie ethno-popu w stylu Enigmy, lecz korzennego, zamglonego ethno a la Steve Roach. Szczególnie interesująco prezentuje się eksperymentalna, "nawiedzona" miniatura opatrzona numerem szóstym, ponadto warto zwrócić uwagę na plemienne transowe brzmienia w posuwistej ścieżce rytmicznej impresji trzeciej oraz na mantrowe, a przy tym dojmująco subtelne i nie do uwierzenia zwiewne senne pasaże kompozycji dziesiątej. Znacznie większy nacisk położono tutaj na nastrój całości aniżeli na porywające zwroty harmoniczne oraz zapierający dech w piersiach tętent ostinat - efekt jest znakomity. Bardzo sugestywna wizualizacyjnie płyta do wielokrotnych, zawsze zdumionych powrotów.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Hemisphere | Early Reflection

    Hemisphere | Early Reflection


    Niby mamy tutaj te same elementy, które cechują każdą praktycznie produkcję Hemisphere: oniryczny melanż pompujących ostinat, mollowych akordów spowitych gęstym elektronicznym dymem, ambientalnych krajobrazów i etnicznych połysków – a jednak słucha się Early Reflection z przyjemnością równą tej, której doświadcza się podczas słuchania niebywale świeżych i nowatorskich produkcji. Early Reflection jest niewątpliwie jedną z najbardziej wyciszonych, a przy tym i pogodnych – może lepiej rzec: optymistycznych – płyt projektu Hemisphere. Wiele pasaży przewijających się przez tę kojącą płytę ma wiele wspólnego z nastrojem Quiet Music Steve’a Roacha. Nie brak tutaj jednak również i gryzących akordów a la Tangerine Dream we wczesnych latach osiemdziesiątych, akordów powoli wypełzających z sekwencyjnych pieczar, nadciągających ze wszystkich stron, by zawładnąć umysłem Słuchacza. Po prostu kolejna udana próba wyczarowania niepowtarzalnego, hipnotycznego nastroju mającego coś z niewytłumaczonego snu – tylko tyle i aż tyle.

    I. W.

    Availability: Only on request | product: 1CD


    12,47 EUR
  • Hemisphere | Liquid Mirror

    Hemisphere | Liquid Mirror


    Liquid Mirror to bodajże najbardziej elpopowa produkcja Hemisphere – mamy tu nieco bardziej wygładzone aranżacje, nieco bardziej „odmglone“ harmoniczne pasaże. Muzyka projektu nie straciła jednak na atrakcyjności, nabrała może za to walorów przyswajalności i kontemplatywności. Nie zbywa tutaj na atrakcyjnych melodiach (a raczej na ich nastrojowym zarysie), ale ścieżki rytmiczne nie są tu już aż tak fascynujące jak na kilku innych płytach projektu. Dzieje się tutaj dużo, ale nie ma tutaj aż tak wielkiej zagadkowej głębi, jak choćby na Attachment X albo Intruders. Z pewnością podobać się jednak mogą użyte tutaj brzmienia, na czele z orkiestrowym niemalże rozmachem w przypadku aranżacji rytmicznych kompozycji. Ciekawa synteza brzmień ocierających się o Babylon 5 Chrisa Franke z wypracowanym przez Hemisphere mariażem klasycznego sekwencjonowania, lżejszego ambientu oraz subtelnego ethno. Dodatkowa wzmianka: na miano prawdziwego „el-przeboju“ niewątpliwie zasługuje podniosła, wielopłaszczyznowa impresja wieńcząca album w późnomandarynkowej tonacji.

    I. W.

    Availability: Only on request | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Hemisphere | Attachment X

    Hemisphere | Attachment X


    Przede wszystkim sporo tutaj chłodnego, kosmicznego szumu, przepajającego cały album, nadającego muzyce dodatkowych wymiarów. Pojawiające się na pierwszym planie sekwencje są dość mroczne, brunatne, przyczajone - najwięcej zaś dzieje się oczywiście na pozornie statycznych dalszych planach, gdzie zmierzają się ze sobą konstelacje chromowych akordów i wysnuwające się z nich eteryczne motywy. Szczególnie ciekawie słucha się kompozycji czwartej i piątej; impresja czwarta to synteza aranżacji w stylu new age z elementami, o wymyślenie których można by posądzić Richarda Wahnfrieda – bardzo ciekawe, zaskakujące i przede wszystkim udane połączenie. Piąty utwór to z kolei akordowy bezkres malowany frapująco wyblakłymi tonami, przygotowujący tło dla pojedynczych instrumentalnych westchnień utrzymanych trochę w tonacji Distant Rituals Iana Boddy'ego i Markusa Reutera. Nadal nie wygasa spowijający wszystko bury dym ponurych, zagadkowych poświstów i poszumów... a kiełkujące na bezdennym, zachmurzonym tle pulsujące ostinata brzmią jak najprzedniejsze pozycje w dumnych katalogach Manikin Records i Neu Harmony. Mroczne oblicze klasycznej elektroniki - koniecznie.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR