Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Akikaze

(8 albums)
sort by albums on one page
recording period
  • Akikaze | Blue Sky Events

    Akikaze | Blue Sky Events

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | Solstice

    Akikaze | Solstice

    Artysta ukrywający się pod pseudonimem Akakize przygotował analogową ucztę dla fanów berlińskiej elektroniki. Pełno tu pastelowych sekwencji generowanych na Moogu Modularze lub jego wirtualnych klonach, mellotronowych pejzaży, efektów przestrzennych i specyficznej melodyki. Skojarzenia sa oczywiste, bo to podróż do lat 70-tych XX wieku, kiedy tworzono zręby gatunku. Pozycja ewidentnie dla fanów klasycznej twardej elektroniki.

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,95 EUR
  • Akikaze | Music from Misty Marches

    Akikaze | Music from Misty Marches

    Akikaze w osobie Pepijna Couranta, wydaje się być dziś klasykiem muzyki elektronicznej w krajach Beneluksu. Wydany w 1989 roku album Music For Mysty Marshes, ponownie opublikowany przez Syngate w 2015 roku, wraca jako niemal kanoniczna pozycja muzyki elektronicznej. Sam kontekst jej powstania był dosyć ciekawy, bowiem całość jest zapisem wrażeń jakie Pepijn Courant doświadczył, będąc na Florydzie gdy przemierzał jej bagniste i trudno dostępne ostępy. Wynikiem tego spotkania z "dziką naturą", są kleiste, niemal lunatyczne pejzaże. Skąpane w parnym powietrzu, ociężałe, dekadenckie z odpowiednią dawką swoistego mroku, zamglone. Mimo iż wprost wywodzące się ze "szkoły berlińskiej", jednak na tyle osobliwe, iż stoją niejako "obok" innych jej dokonań. Całość ma dosyć surowy wydźwięk, daleki od sterylnego brzmienia "high-tech". W momencie wydania trąciła wręcz pewną "amatorszczyzną", co na pewno miało swój urok. Same brzmieniowe retusze na szczęście nic nie ujęły charakteru tych nagrań. Nieco zapomniana lekcja, warta ponownego odrobienia.

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | Leap in the Dark

    Akikaze | Leap in the Dark

    Akikaze alias Pepijn Courant często sięga po tematy związane z dziką naturą oraz ekologią. Album Leap In The Dark swoją premierę miał w 1991 roku nakładem wytwórni Quantum Records. Rzecz jasna nakład został wyczerpany, mamy zatem sposobność posłuchać sobie tej znakomitej płyty. W ogólnym koncepcie spowita jest ona wizją wolności, jakiej zażywają te dzikie zwierzęta. Mimo tego "przyrodniczego tematu", muzyka w żaden sposób nie wytraca tej elektronicznej mocy. Oczywiście głównym punktem odniesienia jest nadal szkoła berlińska, jednakże Courant w swoich zapędach formalnych sięga też do muzyki klasycznej, a całość dyskretnie przegryza dalekowschodnim etno. Poza tymi składowymi w tle wybrzmiewają napowietrzone ambientalne pejzaże. Dostaliśmy zatem znakomitą przejażdżkę po wielowymiarowym świecie muzyki elektronicznej. W sumie tylko można przyklasnąć tej reedycji, po latach nadal świetnie się słucha tej muzyki.

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | Sense of Urgency

    Akikaze | Sense of Urgency

    Akikaze nie spuszcza z tonu, a raczej wytwórnia Syngate która dokonuje rewizji twórczości Pepijna Couranta. Płyta Sense Of Urgency pierwotnie ukazała się nakładem tłoczni Criminal w 2013r. Już dwa lata po tym fakcie, ponownie wypływa właśnie za sprawą wytwórni Syngate. Muzyka Akikaze zyskuje tu zdecydowanie ambientalny oddech. Nie bark oczywiście i sekwencyjnych odnośników, ale o charakterze całości decydują "napowietrzone" brzmienia syntezatorów. Ich aerodynamiczna siła lokuje je blisko tych klimatów, jakie są udziałem jego krajana, Ruuda Heija. W całym tym tyglu, Akikaze nie skupia się na tym aby sekwencyjna elektronika brzmiała "sztywno i zachowawczo", ale Pepijn Courant wrzuca zdecydowanie na luz, niejako rozmiękczając jej strukturę. Ów ambientalny chłód i bezmiar, zapewnia właśnie takie doznania. Ta kontra wobec klasycznego pojmowania muzyki elektronicznej, powoduje nieco inną sytuację brzmieniową, już na pewno ciekawszą. Poza tym to kawał niebanalnej muzyki, która godzi konserwatywnych wielbicieli i tych szukających nieco innych dróg.

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | Conflicting Emotions

    Akikaze | Conflicting Emotions

    Akikaze to projekt który znakomicie wpisał się w pejzaż współczesnej elektroniki. Wydawane w miniaturowych wytwórniach albumy, są dziś trudno osiągalne. Tłocznia Syngate wychodzi wszystkim na przeciw i dokonuje ich reedycji, w charakterystycznej dla siebie szacie graficznej. Płyta Conflicting Emotions swoją premierę miała w roku 1999, sam tytuł wydaje się być idealnie trafiony. To pewien dyskurs emocjonalny i stylistyczny. Próba godzenia bardziej komercyjnych wtrętów z ambitniejszym zacięciem. Bo ów materiał skrzy się nie tylko emocjami ale i rozchwianiem stylistycznym. Z jednej strony mamy popowe melodyjki, wprost rodem z list przebojów. Tuż poza nimi rozpościera się świat ambitnej elektroniki utkany z brzmień berlińskich oraz pastelowych ambientów. Pepijn Courant udanie godzi to wszystko, łącząc owe światy w jeden. Zdarzają się też i wycieczki w kierunku nie nachalnego rocka. Jednak mimo tych muzycznych rozdroży, Akikaze nie traci tu dbałości o szczegóły i komunikatywności swojej muzyki. Dziełko eklektyczne, ale rozkoszne w słuchaniu.
    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | The Age of Deception

    Akikaze | The Age of Deception

    Jak zobaczylem że na trackliście jest 17 utworów i jak pierwszy utwór zaprezentował połączenie mellotronu z hiszpańską gitarą pomyslałem "no nie ...kolejne nuuudy". Już chcialem skreślić definitywnie Akikaze z listy ciekawych twórców. Ale gdzieś koło szóstego, tytułowego kawałka to podrabianie rytmicznego ale ascetycznego analogowego grania lat 70-tych zaczęło mnie mocno wciągać... Akikaze zrobił znakomitą płytę imitację tamtych czasów z dodaniem wielu elementow od siebie. Ciekawie realizuje solówki syntezatorowe w kontrze z gitarami nawet brzmiącą hard rockowo, pojawiają się krautrockowe mroki jak i vokoderowe wstawki. Znakomite są berlińskie w klimacie Catharsis i Point Of No Return - słowem podrabiaczowi Lawlerowi urósł rywal. Świetna płyta.

    Dariusz Długołęcki



    Słowo Akikaze pochodzi z języka japońskiego i oznacza "jesienny wiatr". Pod tym pseudonimem ukrywa się holenderski kompozytor, aranżer i wykonawca muzyki elektronicznej, Pepijn Courant. The Age of Deception, swoisty concept-album mieniący się najrozmaitszymi odcieniami wyrafinowanej elektroniki, to już siódma płyta w dorobku Akikaze. Zdobiąca okładkę reprodukcja obrazu Hieronima Boscha znakomicie wprowadza w nastrój albumu, przepełnionego atmosferą nostalgii i surrealizmu, oksymoroniczności, ironii i przewrotnego humoru. Blisko 74-minutowa płyta zawiera 17 utworów, większość z nich to co najwyżej 3-minutowe miniatury, znajdziemy tutaj jednak również rozbudowaną – kompozycyjnie i aranżacyjnie – zaskakującą przesterowanymi partiami gitary suitę Critical Incidents. Album jest niezwykle urozmaicony a przy tym nieprawdopodobnie urokliwy melodycznie: miłośnicy Jean-Michel Jarre'a (Delusion) jak i Richarda Pinhasa (Critical Incidents) z pewnością znajdą tutaj sporo dla siebie. Przytoczenie powyższych nazwisk jest jednak dużym uproszczeniem; skojarzenia z Jarrem bądź Pinhasem mogą pojawić się ze względu na specyficzne zwroty melodyczne oraz harmoniczne konstrukcje, przy tym wszystkim jednak prawdziwą atrakcją krążka jest jego specyficzna, idealnie korespondująca z malowidłem Boscha rustykalność i wieloznaczność. Szczerze polecam.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Akikaze | Aquarius

    Akikaze | Aquarius


    Ten piąty krążek w dorobku Akikaze zbiera nagrania zrealizowane podczas sesji robionej zimą 1989/90 w rodzinnym holenderskim Groningen a wydaną w 1990 roku na MC. Akikaze zmiksował i na nowo nagrał te stare kompozycje w 2001 roku ale dopiero dzięki pomocy Eric'a Snelders'a wydano z nimi 3 lata później CD. Koncepcyjnie zawartość płyty inspirowały dynamiczne zmiany w 20 wieku i wizjonerskie poematy Williama Blake'a. Wstępem Fin De Siecle I –Storm Cloud stara się uszlachetnić swe nagrania tworząc wrażenie artystycznych poszukiwań elektroniczną fugą w stylu Bacha. Ale już Crisis wskazują jaka będzie zawartość właściwa albumu- delikatne dźwięki zestawione z łomocącą perkusją. Te opozycje np. World Of War gdzie ciekawy nostalgiczny wstęp zastępują szybki loopy na przemian spokojne i dynamiczne, kontynuuje w kolejnych kompozycjach. Najciekawiej jak dla mnie brzmi berlińska suita Sunrise In Futuria z tym że daleko tej płycie do znakomitej In High Places. Ale polecam.

    Dariusz Długołęcki




    Album rozpoczyna się zaskakująco: błyskawicznymi, wirtuozerskimi pasażami organowymi! Dodawane w regularnych odstępach czasu akcenty pozwalają pomyśleć, iż utwór rozwinie się może nie w elektroniczną impresję, lecz w wariacje na temat Burn albo Highway Star Deep Purple! Nic takiego jedak się nie dzieje, utwór kończy się równie raptownie, jak się zaczął, a druga miniatura to już eksperymentalny, abstrakcyjny ambient najczystszej wody. Dopiero w finale pojawia się relatywnie spokojne i "znajome" ostinato, osadzone na delikatnym, niespiesznym rytmie - dźwiękową podróż zaczęliśmy w rejonach zajętych przez szalone improwizacje bohatera filmu Schlafes Bruder, przeszliśmy przez tereny Tuu, a następnie dotarliśmy do romantycznych zakątków postberlińskiej elektroniki sekwencyjnej. Kolejny utwór wprowadza jeszcze więcej pozytywnego zamieszania, podsuwając motywy, które mogły były wyjść spod pióra P. Mergenera albo P. Nagle lub też grupy Nautilus. Album Aquarius jest niesamowicie urozmaicony i wręcz eklektyczny; pasaże atonalne sąsiadują z niebiańskimi harmoniami, utwory arytmiczne zderzone zostały z nader dynamicznymi, niemal obsesyjnie zrytmizowanymi miniaturami. Piąty utwór przynosi wirtuozerskie partie fortepianowe, kompozycja kolejna raczy nas urokliwą melodią, nostalgicznymi i "uzależniającymi" akordami oraz linią melodyczną a la Zamfir, snutą istotnie przez fletnię pana (albo jej dobrą elektroniczną imitację). Wpływy berlińskiego myślenia pozostają tu wciąż widoczne, ale absolutnie nie da się dokonać prostego porównania, wskazać bezpośredniej inspiracji. Pod tym względem, podobnie zresztą jak pod względem nietuzinkowego spektrum aranżacyjnych barw, album Aquarius przypomina mi albumy takie jak Nox Mystica wspominanego Mergenera albo Into the Liquid Unknown Paula Ellisa lub skrajnie figlarnie-eklektyczne Kurzmusiken Lutza Ulbricha. Zważywszy, że czeka nas muzyczna uczta w postaci aż 16 utworów, mamy tutaj naprawdf w czym powybierać i połasować. Akikaze z wielką swadą lawiruje między klasyczną elektroniką a muzyką... doby renesansu (vide utwór ósmy), między abstrakcyjnym ambientem a new-age, między niezdefiniowanym gatunkiem A a niezdefiniowanym gatunkiem B... Nastroju zamyślenia i oczekiwania na nieznane sugestywnie dopełnia ilustracja zamieszczona na okładce.

    I. W.

    Availability: Last items | product: 1CD


    13,38 EUR