Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2346 albums in the store
1739 available in stock
33070 samples of tracks
21356 completed orders
4304 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Vangelis | China (remaster)

back

11,53 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 5 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
W tej płycie słuchacz może znaleźć romantyczną chińska scenerię i portrety ogrodów ryżowych pól żyznej wsi, sztukę kaligrafii ideogramów jak fortepianowe interludium w Long March czy skrzypce w Plum Blossom wymieszane z dodanymi ze smakiem wpływami zachodnimi. Płyta koncepcyjna zrealizowana momentami z epickim rozmachem z pięknymi zdolnie zaaranżowanymi melodiami z wielością podkładów syntetycznych orkiestracji czy samotnego fortepianu nie ma właściwie nic w sobie z chińskich melodii - używa wschodniego skalowania na swój sposób aby za pomocą statecznych rytmów i tekstur syntezatorowych wyrazić majestatyczny obraz Chin Znakomite konstrukcje bazujące na miksie azjatyckich linii melodyjnych z urokliwym brzmieniem syntezatorów dają nam niezapomniane romantyczne i nostalgiczne melodie.
  • Chung Kuo [5:31]
  • The Long March [2:01]
  • The Dragon [4:13]
  • The Plum Blossom [2:36]
  • The Tao Of Love [2:44]
  • The Little Fete [3:01]
  • Yin & Yang [5:48]
  • Himalaya [10:53]
  • Summit [4:30]

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.

Vangelis

interesował się starożytną filozofią i kulturą Chin co zmaterializowało się muzycznie na pierwszym wydanym dla Polydoru albumie. Ukazał się on po eksperymentalnym Beauborg który ponoć miał za zadanie zerwanie kontraktu z RCA (dla mnie to tylko pogłoska). Polydor poważnie podszedł do swej nowej gwiazdy i tego wydawnictwa zamieszczając w pierwszej edycji na LP wkładkę zawierającą długi esej i wiele unikalnych zdjęć. Z eseju dowiadujemy się, że

Vangelis

uznawał starożytną chińską muzykę za zbieżną ze swymi dokonaniami gdyż nie miała tylko zabawiać intelekt ale i oddziaływać na całe ciało. Kolejny przyczynek do zainteresowania się tematem to że

Vangelis

w latach siedemdziesiątych mocno interesował się wszelkimi instrumentami perkusyjnymi a te wśród starożytnych instrumentów chińskich wiodą prym.

Vangelis

przyznawał że nie był w Chinach ale uczył się tego kraju poprzez brzmienie ich instrumentarium jak i czytanie książek z których cytaty pojawiają się w wkładce jak i recytowane są na albumie.

Vangelis

stara się pochwycić wielorakie skojarzenia z życiem ludzi znad Jangcy.
Mamy więc ich historię (The Long March), filozofię (Yin & Yang),charakterystyczne dla konfucjanizmu opowieści (The Little Fete), obraz wsi (The Tao Of Love), przyrody (Himalaya). Znaczące są też tytuły które konotują wyobrażenia obcokrajowców nasuwające się na myśl na hasło Chiny. Atmosferę albumu ma oddawać też niepokojące rozmazane zdjęcie

Vangelisa

pływającego w basenie wypełnionym turkusowo zabarwioną wodą. Szczerze dla mnie niezrozumiałe...
Azjatyckie brzmienia pojawiały się i na wcześniejszych albumach, tu jednak wyraźnie je polepszono i otrzymały pierwszoplanowe miejsce. Tytuł mylnie wskazuje na interpretację chińskich tematów. Właśnie bardzo ważną cechą tej płyty i zarazem kolejnym przejawem talentu artysty jest to że

Vangelis

nie poddaje się wiernemu naśladownictwu tworząc kopię chińskich brzmień. Zamiast kalki mamy niesamowitą kombinację wpływów azjatyckich z charakterystycznym brzmieniem

Vangelisa

. Interpretuje różne aspekty chińskiej muzyki i kultury w swój własny unikalny sposób bez prób ich imitacji. Inaczej mówiąc mamy tu zestaw pięknych melodii świetnie zilustrowanych wyszukanymi syntezatorowymi orkiestracjami powstałymi pod wpływem chińskiej muzyki. Chung Kuo rozpoczyna oryginalne wykorzystanie efektów - słychać coś co przypomina helikopter, krążące wokół słuchacza faerie tekstur, dźwięki przypominające krzyczący tłum aż wreszcie pojawiają się instrumenty: dzwoneczki i syntezator wprowadzające majestatyczne pełne prawie patosu brzmienie. Wyciszenie w pojedyńcze dźwięki to interludium do kolejnego prawie pompatycznego wprowadzenia wygrywanego na syntezatorach. Tu dygresja - wersje cd różnią się w oznaczeniu utworów od wydań na winylu zarazem odmieniają zamierzenia

Vangelisa

. Chung Kuo czyli 'państwo środka' obrazuje nam ogrom i splendor Chin jako kraju - te doniosłe dźwięki były przypisane temu utworowi do 1:43 czyli do melodii. Od niego zaś zaczynał się Long March czyli utwór drugi który pierwotnie składał się z owej nastrojowej melodii z Chung Kuo na cd oraz fortepianowej wariacji, wydzielonej na cd jako Long March. Zresztą słychać wyraźnie że fortepianowe solo w drugim utworze to kontynuacja tematu z Chung Kuo na cd. Zwróćmy uwagę że inaczej w tym wypadku rozkładają się akcenty naszego pojmowania tej muzyki: krótkie wprowadzenie na temat Chin to jakby oznaka że

Vangelisowi

trudno oddać ducha i ogrom tego państwa. Long March otrzymuje zaś bardziej patetyczną oprawę - długi marsz oczywiście kojarzy się z Mao Tse Tungiem i chińską rewolucją,

Vangelis

sympatyzował z ruchami lewicowymi może należałoby rozumieć odarcie utworu drugiego z pięknej melodii w bogatej aranżacji na rzecz ascetycznego fortepianowego solo jako rodzaj innego spojrzenia na politykę Chin?
Wracając do tematu - posługuję się jednak cd dlatego ciąg dalszy opisuję przy Chung Kuo. Oj dzieje się: wspaniały temat z niebanalną, genialną melodią - jako podkład pojedyńcze dźwięki z keyboardu na tle których

Vangelis

osnuwa całą gamę syntezatorowych przepięknych pasaży. Znakomicie obrazuje to talent

Vangelisa

- przykład wykreowania orientalnego brzmienia bez jakikolwiek rzeczywistych odniesień do tej muzyki. Docenił te dźwięki choćby GM który zawarł je w reklamie luksusowego modelu Ford Mercury Lynx.
Long March -

Vangelis

pokazuje się jako świetny pianista. Fortepianowe solo oparto częściowo na poprzedniej melodii improwizowanej w neoklasycznym stylu z lekkimi wtrąceniami sekwenserów. Long March ukazał się na singlu (nie w wersji jaką znamy z cd) i co ciekawe zawiera rozwinięcie w postaci strony B czyli Long March part II. Ta właściwie piosenka wykorzystana przez UNICEF, zaśpiewana została przez

The Children of Orleons Infant School Twickenham

wybranego przez

Vangelisa

po licznych wizytacjach szkół londyńskich. Polecam jej przesłuchanie choćby na bootlegu High In The Sky - opowiada o tym że należy przejść wzgórza, wzburzoną wodę, w rosnącej spiekocie i wietrze i jest opowieścią o ludzkiej determinacji.
Po stonowanym długim marszu poraża nas atak nieskoordynowanych dźwięków przechodzących w melodię. The Dragon to dziwnie synkopowany utwór który mimo że grany na instrumentach elektronicznych daje wrażenie że dźwięki wydobywane są z naturalnych instrumentów. Keyboardy brzmią tu bardzo miękko jesteśmy prawie pozbawieni linii basowej. Pulsujące brzmienie wspomagają kotły i talerze.

Vangelis

oddaje tu nastrój i ducha chińskich świąt w mitologii której smoki mają olbrzymie znaczenie. W opisie płyty podaje się że smok symbolizuje ducha zmian i kreatywną moc życia. Po kolejnym pełnym ozdobników, głośnym utworze jako przeciwwaga (Jin i Jang?) stonowany cichszy kawałek. Plum Blossom otwiera duet skrzypcowo-fortepianowy imitujący orientalizmy gdzie fortepian pełni właściwie rolę tła a cały ciężar jest przerzucony na wspaniałą solówkę na skrzypcach

Michela Ripoche

, dobrego przyjaciela

Vangelisa

jeszcze z czasów paryskich. Utwór zostaje w połowie trwania wzmocniony syntezatorowymi wstawkami dodającymi mu efektownego, nie przekombinowanego brzmienia. Kwiat śliwy to symbol seksualnej witalności.
Tao Of Love - melodią i instrumentarium wydaje się być orientalny - znakomicie naśladuje owe brzmienia, przechodzi jednak w solówki typowe dla

Vangelisa

nie dające cienia wątpliwości, że to

Vangelis

jest twórcą tej melodii. Utwór można uznać za prosty i pretensjonalny gdyby nie znakomita, wyważona aranżacja.
The Little Fete otwiera chiński flet. Nastrój wyciszenia i kontemplacji w medytacyjnym wydaniu przechodzi w dźwięk dzwoneczków i delikatne odprężające dźwięki syntezatora. Na ich tle pojawia się recytacja wykonana aby spotęgować wrażenie azjatyckości przez... Koreańczyków (sic!) Koon Fook Mana i Yeunk Hak Funa. Ów monolog to zaczerpnięta z książki Taoizm opowieść z VIII wieku o tym że jak chcemy się napić wina najlepiej zrobić to w nocy - bo mamy wtedy dwóch kompanów: księżyc i nasz cień czyli nie jesteśmy samotni a i butelka cała nasza... Utwór kończy gong - kurtyna opada , przedstawienie się kończy. Te trzy minimalistyczne kawałki - The Plum Blossom, The Tao of Love i The Little Fete to swoiste muzyczne ogrody zen ukryte pomiędzy bardziej epickimi, rozbudowanymi utworami.
Yin & Yang: tu dwie przeciwności można odczytać jako wschód i zachód: greckie buzuki grane na koto z tłem na syntezatorach to jakby synteza muzyki wschodu i zachodu. W pierwszej części utwór ma charakter typowo orientalny by przejść w mocne, nerwowe rytmy i dźwięki zachodniej muzyki której tłem są orientalne wstawki.
Himalaya, to kolejny dowód jak znakomitym ilustratorem jest

Vangelis

przy oddawaniu przestrzeni i piękna przyrody a pomocą dźwięków. Nie ma tu melodii tylko nastrojowa atmosfera, bas oblewany dmuchającym wiatrem i syntezatorowymi falami odzwierciedla ogrom tego pasma gór. Utwór uświadamia jak

Vangelis

łatwo przykuwa uwagę słuchacza na ponad 10 minut w statycznej kompozycji przy braku właściwie melodii. Himalaya wyobraża powolny marsz na wysokości, poprzez wiatr, skalne doliny i lód przechodząc w zamykający płytę Summit który opowiada o końcu tej podróży, uwieńczeniem jest zapierający dech w piersiach widok w pustce i ciszy podniebnych szczytów. Summit rozpoczyna efektowny pastisz brzmień - wyraża nie triumf po trudzie lodowej wędrówki co charakterystyczne dla ludzi cywilizacji zachodu a rozkoszowanie się widokiem co znowu odzwierciedla inność osobowości ludzi cywilizacji dalekiego wschodu ceniących duchowość ponad inne przymioty.
W tej płycie słuchacz może znaleźć romantyczną chińska scenerię i portrety ogrodów ryżowych pól żyznej wsi, sztukę kaligrafii ideogramów jak fortepianowe interludium w Long March czy skrzypce w Plum Blossom wymieszane z dodanymi ze smakiem wpływami zachodnimi. Płyta koncepcyjna zrealizowana momentami z epickim rozmachem z pięknymi zdolnie zaaranżowanymi melodiami z wielością podkładów syntetycznych orkiestracji czy samotnego fortepianu nie ma właściwie nic w sobie z chińskich melodii - używa wschodniego skalowania na swój sposób aby za pomocą statecznych rytmów i tekstur syntezatorowych wyrazić majestatyczny obraz Chin Znakomite konstrukcje bazujące na miksie azjatyckich linii melodyjnych z urokliwym brzmieniem syntezatorów dają nam niezapomniane romantyczne i nostalgiczne melodie.

Dariusz Długołęcki
Album's tags:

Vangelis | China (remaster)

,

Polydor

,

Vangelis

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk