Redshift

Redshift 1


54,58 PLNabout 12,27 EURbrutto

Redshift | Redshift 1

Bestseller

Tagi albumu: Redshift | Redshift 1, Distant Sun, Redshift, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Redshift
LABEL Distant Sun
NUMBER DS008
RECORD DATE 2006
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 003656
POPULARITY

Lista utworów

Redshift - 18:43
Spin - 8:26
Shine - 4:02
Blueshift - 33:05

Recenzja

Redshift to obok Arcane jeden z najwybitniejszych kontynuatorów tradycji Mandarynkowego Snu: z jednej strony słyszymy tutaj dokładnie te tony i konstelacje akordów, dokładnie ten żywioł i tę spontaniczność, których zaczęło nam w dyskografii Tangerine Dream brakować z końcem lat siedemdziesiątych, a z końcem następnej dekady już w ogóle na dobre, z drugiej zaś nie ma tutaj mowy o żadnym imitatorstwie, Redshift ma wyraźnie rozpoznawalny własny styl, własne pomysły, Słuchacz jednak nie może otrząsnąć się z wrażenia, iż został teleportowany w połowę lat siedemdziesiątych, prosto na przedmieścia krain Rubycon, Ricochet i Stratosfear. Album rozpoczyna utwór nazywający się po prostu Redshift: budzimy się gdzieś na siarkowych, zamglonych zgliszczach przywołujących na myśl elektroakustyczne eksperymenty Tangerine Dream, na wysokości 5:52 pojawia się potężne, sękate ostinato, które jeszcze tylko nabierze rozpędu i bardzo zmysłowej melodyczności. Czegóż chcieć więcej, jeśli mamy tu jeszcze pojawiające się z czasem pomruki elektronicznych chórów, intuicyjnie kreowaną melodię melotronowych fletów oraz kolejny elektroakustyczny rozpad elektronicznego, mandarynkowo zabarwionego popiołu w finale?...
Spin to imponująca polifoniczna fuga, propozycja ubrania w elektroniczne dźwięki wariacji na mollowe tematy kojarzące się tonacyjnie z muzyką barokową. W zaledwie 4-minutowym Shine projektowi udaje się nie pierwszy i nie ostatni raz przekonać Słuchacza, jaki drzemie w Redshift potencjał nie tylko improwizacyjny, ale i melodyczny. Na przestrzeni suity Blueshift dzieje się bardzo dużo, mamy tutaj dźwięki nieco w stylu Oxygene Part I Jarre'a (zamarznięte, napięte akordy, po których prześlizguje się tęskna pieśń PPG Wave), mroczne pochody ostinatowe oraz dumne, patetyczne akordowe chmury, zza których wychodzą promienie pogodnego syntezatorowego sola... Około 21 minuty muzyka milknie, światła gasną... wydaje się, że zostaliśmy sam na sam z dojmującą ciszą, ale kolejne 10 minut wypełnia ledwo, ledwo słyszalny miarowy poszum, prawdopodobnie oddalone bicie serca. Finał płyty to charakterystyczna dla Redshift, patetyczna miniatura zbudowana na bardzo chwytliwym akordowym motywie, nieco w stylu Vangelisa. Fantastyczna płyta, która zadowoli nawet najbardziej wymagających – tylko, czy ktoś spośród najprawdziwszych fanów Szkoły Berlińskiej jeszcze nie ma jej w swoich zbiorach?...

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas