Mike Oldfield

Millenium Bell


32,50 PLNabout 7,30 EURbrutto

Mike Oldfield | Millenium Bell

Super cena

Tagi albumu: Mike Oldfield | Millenium Bell, Warner Music, Mike Oldfield, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Mike Oldfield
LABEL Warner Music
NUMBER 8573808852
RECORD DATE 1999
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 003195

Lista utworów

Peace On Earth [4:09]
Pacha Mamma [4:06]
Santa Maria [2:44]
Sunlight Shining Through Cloud [4:33]
The Dode's Palace [3:08]
Lake Constance [5:16]
Mastermind [3:04]
Broad Sunlit Uplands [4:03]
Liberation [2:38]
Amber Light [3:50]
The Millennium Bell [7:36]

Recenzja


Pomysł, aby przy pomocy muzyki ukazać minione tysiąclecie, można zrealizować zasadniczo na dwa sposoby: albo przygotować gigantyczną suitę, której czas trwania skutecznie uniemożliwia spokojne zapoznanie się z całością i wczucie się w nastrój (jak Karlheinz Stockhausen), albo też nagrać stosunkowo krótką płytę, na której zamieści się drobne impresje ilustrujące w odpowiedni sposób subiektywnie wybrane z kart książek historycznych wydarzenia. Mike Oldfield opowiada się za drugą alternatywą i pod koniec 1999 roku wydaje niebywale eklektyczną i lekką płytę szumnie zatytułowaną The Millennium Bell - zarówno okładka, jak i sam tytuł oraz tytuły poszczególnych utworów nie pozostawiają wątpliwości, na co tym razem porywa się kompozytor w jednej osobie.
Płyta zaczyna się o świcie ludzkości: pierwszy utwór to spokojna impresja utrzymana w pastoralnym nastroju, Peace On Earth. Ta subtelna, pogodna kompozycja, swoistego rodzaju kolęda rozpisana na barwiste głosy i drżącą gitarę, skojarzyć może się z najpogodniejszymi miniaturami Enyi albo grupy Clannad, choć brzmienia instrumentów już tutaj nie pozostawiają wątpliwości co do tego, kto stworzył tę muzykę. Druga kompozycja do dziś pozostaje moim ulubionym epizodem albumu: Pacha Mama to spokojna, utrzymana w mollowej tonacji impresja zaaranżowana na chór, instrumenty elektroniczne oraz wybijającą się pod koniec kompozycji gitarę. O atrakcyjności utworu świadczy przede wszystkim interesująca ścieżka rytmiczna oraz fortepianowy motyw kojarzący się jak przez mgłę z figurą otwierającą słynny album Tubular Bells. W kompozycji Santa Maria, poświęconej Krzysztofowi Kolumbowi i jego morskiej świcie, nie udało się Oldfieldowi wyzwolić spod przemożnego wpływu Vangelisa, który siedem lat wcześniej opublikował płytę z muzyką do filmu 1492: utwór brzmi podobnie dumnie i majestatycznie, opierając się na zaaranżowanej na chór, orkiestrowe i elektroniczne brzmienia oraz gitarę nostalgicznej alternacji akordów; nie znaczy to jednak, iż nie słucha się tego krótkiego utworu z dużą przyjemnością. Zaskakująca natomiast okazuje się kolejna pozycja: Sunlight Shinig Through Cloud. Na planie tego utworu ścierają się ze sobą dwie żeńskie ścieżki głosowe: melorecytacja oraz wokal; nastrój całości przywołuje skojarzenia z najbardziej nietypowymi dla Oldfielda fragmentami niemal soulowej płyty Earth Moving, gitara jest prawie w ogóle nieobecna, frapująco brzmi natomiast nowoczesna warstwa rytmiczna.
Sporym zaskoczeniem jest też innowacyjny w dyskografii Oldfielda The Doge's Palace, za sprawą fascynującego smyczkowego arpeggia bardzo silnie kojarzący się z twórczością grupy Rondo Veneziano kierowanej przez G. P. Reverberiego. Melodia snuta jest przez obój, w tle rozbrzmiewa hipnotyczny elektroniczny rytm, a dla gitary o charakterystycznie wysokich dźwiękach po raz kolejny zabrakło miejsca. Impresja poświęcona weneckiemu Pałacowi Dożów przechodzi płynnie w Lake Constance, gdzie na tle smyczkowych kameralnych pasaży klasyczna gitara Oldfielda opowiada zamyślonymi dźwiękami dzieje bohaterów Shelleya i Byrona - ten fragment płyty mógłby stanowić ciekawą kontynuację utworu Mont St. Michel z lp. Voyager, ale brzmi znacznie bardziej sucho i - jak wszystkie inne utwory z The Millennium Bell - sprawia wrażenie pastiszu, swoistego scherza.
Do radykalnej zmiany nastroju dochodzi za sprawą utworu Mastermind; słuchacz jest już w dwudziestym wieku i zaintrygowany przygląda się kolejnym wynalazkom, tworzonym w takt dźwięków preparowanej gitary snującej temat dowcipnie odwołujący się do melodyki kolejnych tematów Jamesa Bonda.
Nagłe wejście werbli kończy ten utwór i wprowadza słuchacza na teren impresji Broad Sunlit Uplands, której treść rozgrywa się w czasie Drugiej Wojny Światowej. Po raz drugi - po Pacha Mama - muzyka nabiera poważnego i zadumanego charakteru. Główną rolę gra tutaj smutny, wyblakły fortepian, dopiero w finale odzywają się akordy smyczkowe i dodatkowe dźwięki. Liberation to przede wszystkim recytacja w wykonaniu córki Oldfielda na podstawie pamiętników Anny Frank; muzyka subtelnie stanowiąca tło brzmi optymistycznie i uroczyście, a ciekawostkę stanowi fakt, iż brzmienia perkusyjne Oldfield "wypożyczył" z zaczynającego się w 44 minucie pasażu swej własnej kompozycji Amarok (1990).
Przedostatni utwór Amber Light nie wnosi do repertuaru Oldfielda nic nowego - to oparta na leniwym rytmie kompozycja rozpisana na żeński chórek i dyskutujące ze sobą gitary; całość utrzymana jest w klimacie pogodniejszych irlandzkich ballad.
Finał płyty to jeszcze jedno zaskoczenie: tytułowy utwór płyty powtarza wokalną sekwencję z zadumanego, mglistego Pacha Mama w takt rytmów i brzmień techno, przechodzi przez bardzo nowoczesny taneczny fragment i prowadzi do powtórzeń wybranych wątków z przybliżonej w okamgnieniu historii świata ostatniego tysiąca lat. Tuż przed właściwym końcem płyty pojawia sie głuche, donośne wejście dzwonów - po czym motyw The Doge's Palace zostaje sparafrazowany w taki sposób, aby kojarzyć się z rosyjskim tańcem ludowym: tu gitara Oldfielda rozbrzmiewa całą kaskadą atrakcyjnych jak w latach siedemdziesiątych dźwięków.
Cała płyta niewątpliwie warta jst polecenia, choć nie należy zapominać, iż jest to raczej muzyczny żarcik, niż kolejna regularna płyta artysty zapatrzonego w bezkres nieba nad Wyspami Brytyjskimi. Żarcik w dobrym guście i z zadowalającą dozą inteligentnego muzycznego humoru.

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas