Marek Biliński

Wolne Loty

27,31 PLNabout 6,14 EURbrutto

Marek Biliński | Wolne Loty

Super cena

Tagi albumu: Marek Biliński | Wolne Loty, Bi.Ma., Marek Biliński, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Marek Biliński
LABEL Bi.Ma.
NUMBER BiCD-06
RECORD DATE 1999 (1986)
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 004018
POPULARITY

Lista utworów

Kosmiczne Opowiadania 04'49
Gorące Lato 03'46
Bulwary nad Rzeką Wspomnień 05'40
Callope for Ever 05'13
Wolne Loty - Stare Dobre Czasy 03'33
Gwiezdne Oranżerie 04'56
Szukając Cienia 06'08
Super 515 03'32
Błogosław Rojne Miasta 02'41

Recenzja


Podobnie jak poprzednie albumy, także i Wolne loty rozpoczynają się od dynamicznego utworu zbudowanego na wyrazistych riffach i chwytliwej melodii. Kosmiczne opowiadania mają dużo wspólnego z atmosferą Ucieczki z tropiku, ale cały utwór brzmi pełniej, głębiej, a zinstrumentowanie i ścieżka rytmiczna świadczą o dużej pasji, z jaką Biliński zrealizował ten utwór. Następna impresja, Gorące lato, istotnie splamiona jest odblaskami parnego, leniwego snu - bezkresne łąki pojawiają się za tęczowymi, rozedrganymi błonami, zmieniającymi swój wzór jak w ospałym kalejdoskopie. Melodia wydaje się prosta, ale - nie po raz pierwszy w twórczości Bilińskiego - o obrazowym, sugestywnym charakterze całości decyduje udana, przemyślana aranżacja. Jednym z najlepszych utworów jest impresja Bulwary nad Rzeką Wspomnień: tu interesująco współbrzmią chłodne, minorowe ostinato oraz uatrakcyjniona jazzującymi zwrotami i "podciągnięciami" melodia główna. W pewnym momencie na scenie pozostaje tylko samotny syntezator, rozpoczynający swoją nostalgiczną opowieść. Dźwięki odbijają się w zwierciadle nurtu Rzeki Wspomnień, topią się i wypływają na powierzchnię, nanizują na siebie przygnębione wodorosty, roztrącają mokre kamienie na dnie… popis syntezatorowy milknie w niskim, ponurym rejestrze, a wtedy powraca ostinato, wkrótce zaś potem ze zdwojoną energią narasta rytm i syntezatorowe solo, próbujące zagłuszyć rwący, perkusyjny prąd rzeki...
Utwór Caliope for ever może stanowić zaproszenie na dalszy ciąg wycieczki zapoczątkowanej w kompozycji Gorące lato - lato jednak już zwiędło, słuchacz stąpa w takt muzyki po oszronionej, oblodzonej pustyni, na której od czasu do czasu pojawią się tylko przydymione, szklane rzeźby przedstawiające urwany śpiew ptaków, zastygłą tęsknotę kobiety w powłóczystej sukni, przebrzmiałą pieśń przytłumionych strun... Tytułowy utwór (na płycie analogowej i kasecie noszący tylko tytuł Stare, dobre czasy na wydaniu CD potraktowany jako podtytuł) to zapowiada radykalną zmianę nastroju. Zabawną ciekawostkę stanowi fakt, iż wejście perkusji bardzo silnie kojarzy się z brzmieniem perkusyjnego wstępu piosenki Sussudio Phila Collinsa. Cały utwór jest radosny, pełen werwy, a Biliński sam jeden odgrywa role kilku współimprowizujących muzyków, wygrywając kolejne wariacje pogodnego tematu na syntezatorach imitujących brzmienie najrozmaitszych, zmieniających się instrumentów.
W impresji Gwiezdne oranżerie słychać wyraźnie wpływ Jean Michela Jarre'a i jego propozycji wypełniających album Zoolook - Biliński bawi się tutaj i eksperymentuje z przetworzonym brzmieniem ludzkiego głosu, na którym "zagrana" jest cała kompozycja. Niepokojące, dziwaczne dźwięki bulgoczące i szumiące w tle przyoblekają utwór aurą niesamowitości surrealistycznego snu, a pojawiające się w tle akcenty basowego syntezatora brzmią równie atrakcyjnie jak w jarre'owskich utworach Zoolook lub Ethnicolor.
Następnym utworem jest Szukając cienia - podstawą kompozycji jest klarowna, bardzo chwytliwa melodia, wiedziona przez kolejne alternacje instrumentacyjne na tle wpadającej w ucho kombinacji akordów. Brzmienia rozsypują się raptownie w samotne wyznanie syntezatora - to podobny zabieg jak w utworze Bulwary nad Rzeką Wspomnień, podobnie udany i intrygujący. Brzmienie syntezatora ulega przesterowaniu, rozmyciu, demonicznym deformacjom; melodia wpada w coraz większy wir, pociągając za sobą huczące echo wejść perkusji - aż ze zderzenia tych samotnych planów wyłoni się znów powracający temat całej kompozycji. To także jeden z najgenialniejszych fragmentów tej płyty.
Utwór Super 515 utrzymany jest w podobnym nastroju jak Wolne loty - ton całości nadaje zdecydowana ścieżka perkusyjna, staccatowa kombinacja akordów brzmi radośnie, zagrana energicznie główna melodia jest w szampańskim humorze. Środkowy fragment utworu, w którym różne brzmienia i efekty dźwiękowe zabawnie "potykają się" o siebie, skojarzyć się może przez moment z atmosferą pierwszej części suity Calypso J. M. Jarre'a - w tym przypadku Biliński wyprzedził francuskiego kompozytora i muzyka, skoro płyta Waiting For Cousteau młodsza jest o cztery lata.
Płytę zamyka spokojna, wiosennie zaaranżowana miniatura Błogosław rojne miasta. Tło kojarzy się z kręgami rozchodzącymi się pomału na powierzchni powleczonego rzęsą stawu; w staw wpadają drobne kamyki, wybrzmiewając pogodnymi głosami prowadzącymi melodię. Po raz drugi na tej płycie budulcem brzmienia melodii jest obrobiony elektronicznie ludzki głos. Warto zauważyć, iż utwór ma polifoniczną konstrukcję - pod głosem głównego tematu melodycznego ukryta jest melodia z kompozycji Wolne loty - stare, dobre czasy. Ilustracją do tego utworu może być skalisty pejzaż rodem z pogodniejszego pasażu filmu Koyaanisqatsi, może być to też scenka z odrealnionego, śniącego się przez zielonkawy filtr parku - niekoniecznie Parku Południowego we Wrocławiu, z którym utwór ten od pierwszego przesłuchania płyty nie może przestać mi się kojarzyć.
PS. Obecność na płycie utworu Super 515 ucieszy tych fanów Marka Bilińskiego, którzy znali tylko kasetową / winylową wersję longplaya, pozbawioną tej kompozycji.

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas