Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Kraftwerk | Techno Pop (japan)

back
  • ARTIST Kraftwerk
  • LABEL
  • NUMBER WPCR-80044
  • RECORD DATE 2010 (1986)
  • MEDIA 1CD
  • PACKAGE JEWELCASE
  • Product code 007085

18,89 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 3 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
  • Boing Boom Tschak
  • Techno Pop
  • Musique Non Stop
  • The Telephone Call
  • Sex Object
  • Electric Cafe

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.


Muzycy Kraftwerk postąpili z rozmaitymi próbkami głosów w sposób podobnie pomysłowy i nieraz żartobliwy, jak Jean Michel Jarre na swej słynnej płycie Zoolook. Większość wątków melodycznych i charakterystycznych brzmień na których oparte są kompozycje rodzi się właśnie ze zderzenia deformowanych, rozmaicie obrabianych i powtarzanych głosowych sampli. Szczególnie wyraźnie słychać to w otwierającej album miniaturze Boing Boom Tschak, która nawet swój tytuł zawdzięcza melorecytowanym, łączonym ze sobą w rozmaite motywy urywkom. Podkład perkusyjny i okazjonalne ornamenty syntezatorowe pełnią tu marginalną rolę, choć oczywiście dopasowują się idealnie do ścieżki "wokalnej" i interesująco podkreślają rytm.
Utwór przechodzi płynnie w kompozycję Techno Pop - tutaj instrumenty wysuwają się na bliższy plan, szczególnie wpada w ucho chwytliwy syntezatorowy riff: osnowa całego utworu. Głosy wdają się ze sobą w rytmiczny dialog, stanowiący rozwinięcie recytacji formującej kształty Boing Boom Tschak. Kolejna propozycja to Musique non stop - wzdychające syntetyczne brzmienia składają się na ascetyczną, ale niezwykle frapująco brzmiącą melodię; przebieg utworu zostanie wielokrotnie zakłócony najróżniej przetwarzanymi brzmieniami tytułowych słów. O ile pierwsza połowa płyty brzmi bardziej eksperymentalnie, na drugą składają się nieco bardziej konwencjonalne piosenki. Głos wysuwa się na pierwszy plan, snując tradycyjnie brzmiące zwrotki i refreny, ale tło instrumentalne oraz warstwa rytmiczna pozostają równie intrygujące jak awangardowe brzmienia dominujące w pierwszych trzech utworach. Najbardziej "przebojowo" brzmi chwytliwa piosenka Telefon Anruf, zbudowana na wyrazistej, melancholijnej konfiguracji akordów. Głos wokalisty w tym jednym utworze może przez krótki moment przywołać skojarzenia z głosem Erica Woolfsona (Alan Parsons Project) lub Ricka Wrighta (Pink Floyd). Klarowność linii melodycznej interesująco zderzona zostaje z dysonansującymi, naturalistycznymi brzmieniami generowanymi z telefonów, fragmentami telefonicznych rozmów… W tym utworze widać przemożny wpływ, jaki twórczość Kraftwerk miała choćby na muzyków Depeche Mode: warto wspomnieć o tym, że cała gama telefonicznych odgłosów, splatanych z główną melodią bardzo podobnie jak na planie Telefon Anruf, pojawia się w wersji Beatmasters Mix utworu Behind The Wheel i Telephone Stomp Mix utworu Personal Jesus...
Następny utwór - Sex Objekt - to chyba najlepsza kompozycja na płycie. Utwór ten jest nieco bardziej zamglony intrygującymi kolażami dźwiękowymi, ale dominującym, powracającym wątkiem jest genialna, nostalgiczna, chłodna figura elektronicznej sekcji smyczkowej w niskich rejestrach. W tle nie zabrakło oczywiście budowanych z fantazją, zagęszczonych struktur ulepionych z przeróżnych brzmień głosów.
Płytę wieńczy utwór tytułowy - to interesujący pomost między czasami Die Mensch-Maschine i Computerwelt a daleką przyszłością, w której ukaże się album Tour de France: Soundtracks. Mimo prostoty wykorzystanych środków, piosenka Electric Cafe brzmi bardzo nowocześnie i przestrzennie, jednocześnie i porywajc, i skłaniając do zadumy...

I. W.



To jak dotąd ostatnia płyta Kraftwerk, po której muzycy zamilkli na lata (nie licząc albumu z remixami z 1991), i po 10 latach trudno już chyba spodziewać się nowych nagrań. Muzyka zawarta na Electric Cafe jest silniej zrytmizowana niż dawniej, i jeszcze bardziej "techniczna". Mimo to zachowany został dawny nastrój samotności i nostalgii, wciąż można bezbłędnie rozpoznać to brzmienie, chociaż wpływ zespołu na rozliczne grupy syntezatorowe lat '80. był bardzo silny. Mistrzowie nie pozwolili zagłuszyć się naśladowcom i po raz kolejny wprowadzili słuchacza w swój unikalny świat "żywych" komputerów i maszyn.
Szansa na wydanie nowej płyty jest nikła, ale może to i lepiej. Zespół będzie dzięki temu zapamiętany na zawsze jako ponadczasowe, niezwykłe zjawisko w muzyce. Inni wykonawcy (np. Tangerine Dream), którzy kontynuowali wydawanie kolejnych, coraz słabszych płyt, utracili przez to dawny blask. Kraftwerk zaś pozostaje niezmiennie zespołem-legendą.

Michał Żelazowski
Album's tags:

Kraftwerk | Techno Pop (japan)

,

Kraftwerk

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk