Kraftwerk

Kraftwerk 1

61,30 PLNabout 13,78 EURbrutto

Kraftwerk | Kraftwerk 1

Tagi albumu: Kraftwerk | Kraftwerk 1, Crown Records, Kraftwerk, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Kraftwerk
LABEL Crown Records
NUMBER CR 0423-2
RECORD DATE 1994 (1970)
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 002800
POPULARITY

Lista utworów

Ruckzuck 7'47
Stratovarius 12'10
Megaherz 9'30
Vom Himmel Hoch 10'12

Recenzja


Ta płyta na pewno zaskoczy (żeby nie powiedzieć: zaszokuje) ludzi kojarzących zespół Kraftwerk jedynie z piosenkami Das Modell bądź Trans Europa Express. To jeszcze zupełnie inna muzyka, a pośród instrumentów nie zabrakło skrzypiec, fletu, organów i najprzeróżniejszych przedmiotów, których niekonwencjonalne użycie zapewniło tej płycie tak niecodzienne brzmienie.
Ruckzuck jest przede wszystkim fletowym popisem Floriana Schneidera, który to wspomagany jest rytmicznym unisonem, to znów rozbity zostaje przez nawałnice atonalnych akordów. Ta już od początku motoryczna kompozycja w swej końcowej części jeszcze nabiera tempa, a efektowne pauzy potęgują wrażenie obserwacji jakiegoś niezwykłego mechanizmu, zastygającego w bezruchu, by potem wykonywać swą pracę na coraz szybszych obrotach. Stratovarius zaczyna się kakofonicznymi, zgrzytliwymi hałasami, wzbierającymi na sile. Introdukcja ta z jednej strony jest odpychająca, z drugiej zaś niebywale intryguje i sprawia, że nie można przestać się w nią z zaciekawieniem wsłuchiwać. Może to zgiełk robót drogowych, wykonywanych pod osłoną nocy, między stojakami drogowymi zdobiącymi okładkę tej (i następnej) płyty zespołu? Chwila ciszy po wstępie to tylko wzmożenie napięcia przed pojawieniem się ogłuszającej solowej partii perkusji. Po tym krótkim popisie wyrosną przed słuchaczem kolejne ściany skrzypiacych dźwięków, z których stopniowo zacznie się formować w miarę stabilna rytmiczna ścieżka kompozycji. Dokąd też zaprowadzą słuchacza mroczne ulice, raz po raz oświetlane rozedrganym światłem buczących świetlówek?...
Po najdłuższej kompozycji nastepuje niewiele krótsze Megaherz. Masywny, gęsty, "po skriabinowsku prometejski" stojący akord organów zostaje rozpiłowany w bezdenną przepaść, wybrzmiewającą głuchym, niekończącym się echem. Po takim atonalnym wstępie nastąpi przewiewny fletowy krajobraz, najpierw spokojny i stonowany, później zaś zrywający kolejnymi trylami fletu liście z koron kolejnych drzew wyrastających za sprawą wynurzających się jak spod ziemi akordów. Skwierczące dźwięki w tle skojarzyć się mogą ze smażeniem jaj - a o muzycznych walorach takich tonów byli przecież też przekonani muzycy Pink Floyd, tworząc swą żartobliwą suitę Alan's Psychedelic Breakfast… Na tle tych trzech eksperymentów, finałowe Vom Himmel Hoch brzmi trochę bardziej jak podsumowanie pomysłów składających się na treść tej płyty niż jak zupełnie nowa odsłona występu Elektrowni. Na szczególną uwagę jednak zasługuje rytmiczny fragment tej suity, w której natarczywy rytm perkusyjny splata się z powykręcanymi, pozwijanymi elektronicznymi dźwiękami - ten fragment po prostu najbardziej zostaje w pamięci po wysłuchaniu ostatniego utworu.
Bez wątpienia jest to nie tylko jedna z najatrakcyjniejszych propozycji grupy Kraftwerk, ale też jedna z najbardziej interesujących i do dziś świeżo brzmiących płyt w ogólnej historii muzyki… Jest to też błyskotliwy dowód na to, iż wyobraźnia i odwaga w przełamywaniu konwencji jest znacznie istotniejsza niż oszałamiające umiejętności techniczne instrumentalistów…

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Temporary absence

Wysyłamy do 30 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas