Jean Michel Jarre

Zoolook

27,30 PLNabout 6,13 EURbrutto

Jean Michel Jarre | Zoolook

Super cena

Tagi albumu: Jean Michel Jarre | Zoolook, Sony Music, Jarre Jean Michel, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Jarre Jean Michel
LABEL Sony Music
NUMBER 046352
RECORD DATE 2015 (1984)
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 002997
POPULARITY

Lista utworów

Ethnicolor
Diva
Zoolook
Woolookologie
Zoolookologie
Blah Blah Cafe
Ethnicolor II

Recenzja

Świetny przykład próby pogodzenia komercyjnego oblicza muzyki Jeana Michela Jarre'a z artystowską formą wyrazu. Dla tych których Jarre przyzwyczaił do melodii wpadających w ucho było to niemile zaskoczenie. Szok dla przypadkowych słuchaczy rekrutujących się z pośród rzeszy laików dla których Jarre kojarzył się właśnie z ładną muzyką, dla których owa próba pokazania innego, ambitnego oblicza była nie do przyjęcia. Stąd płyta sprzedawała się źle ale cieszy dużą estymą wśród smakoszy wyrafinowanych prób muzycznych. Dla mnie to wzorcowy produkt melanżu eksperymentu z komercją. Pojawienie się takich gwiazd trudniejszej w odbiorze muzyki jak gitarzysta Adrian Belew z King Crimson czy niezależna artystka z Ameryki Laurie Anderson dodaje dodatkowej pikanterii całemu przedsięwzięciu. Jarre skupia się na opozycji i współbrzmieniach naturalnych, zmiksowach głosów w lub na tle instrumentów - różne źródła podają różne liczby wykorzystanych językow (od 23 do 30) bynajmniej słyszymy słowa od aborygeńskiego po turecki. Mamy więc całą gamę przeplatających się wokalnych sampli kontrastujących lub zastępujących instrumentarium co ciekawe nie tylko elektroniczne. Mowa, głos jako forma muzycznej ekspresji powoduje że płyta nabiera niesamowitego, arcyciekawego klimatu - staje się egzotyczną, niespotykaną dotąd formą wyrazu.
Ethicolor otwierający płytę z przerażającym brzmieniem zwokoderowanych głosów słoni z delikatnym podkładem syntezatorów od początku oparto na zabawach głosem - tu laur dla
Laurie Anderson I parę słów jej poświęconych - mimo sukcesu płyty której nazwałbym artystycznym el popem, Big Science, tak naprawdę wypłynęla dzięki współpracy z Jarre'm - co więcej można twierdzić że to ją ukierunkowało i jej romans w wokalnymi samplami zaowocował później na znakomitej płycie Home Of The Brave. Jarre tworzy rozedrgany, masywny od emocji obraz utkany z dzwięków. Niektórzy twierdzą że to coś na kształt wstępu do eksperymentalnej symfonii wokalno elektronicznej. Jak zwykle perfekcyjne rozłożenie kolejnych ozdobnikow na tle delikatnego podkładu snującego się z syntezatora przechodzi od 7 minuty w dwa rytmiczne motywy - jeden stworzony z glosów drugi z elektronicznych instrumentow - dodatkowej elektryzującej mocy dodano za pomocą znakomicie brzmiącej i pierwszy raz przez Jarre'a wykorzystanej na tą skalę perkusji i gitary basowej.
Co ważne
Jarre porzucił też płynne łączenia utworów na rzecz naturalnych wyciszeń. Divę zbudowano na tym samym modelu ale skierowano konotacje w stronę Azji co sugerują wokalne sample w drugiej partii utworu o prowenencji kantońskiej melodii co zarysowano za pomocą i instrumentów jak i ponownie zaskakująco za pomocą głosu Anderson stylizującej swe zaśpiewy na modłę azjatycką. W końcu utwór przy którym trudno nie potupać nóżką... Znakomity, oparty na szybkim perkusyjnym rytmie przełamywanym wokalnymi samplami Zoolook to prawdziwe mistrzostwo aranżacyjne i niesamowicie energetyzujący kawałek - próżno mi szukać konkurenta który podnosiłby u mnie tak poziom andrenaliny jak ten utwór (no może Peter Gunn - Art Of Noise).
Wooloomooloo poluźnia futurystyczną atmosferę kosmicznymi brzmieniami syntezatorów. Temu utworowi bliżej do stylistyki z Equinoxe czy Oxygene z tym że tu mamy bardziej ponure brzmienie instrumentarium - poszczególne dźwięki opleciono wokół motywu przypominającego jakby odgłos pracującej maszynerii.
Zoolookologie to jakby młodszy brak Zoolook tyle, że w spokojniejszej tonacji . Blah Blah Cafe zaś to jeden z najdziwniejszych utworow na tej płycie - klimat quasi marszu wojskowego stworzony z miksu pojedynczego dźwięku kontrabasu, saksu oblanych brzmieniem sampli tworzy pompatyczną mieszankę. Płytę wieńczy Ethnicolor 2 także eksploatujący odgłosy techniki, wykorzystujący co dla
Jarre'a jak dotąd było niezwykłe - niskie dźwięki wydobywane z instrumentów strunowych. Droga jaką podążył na tej płycie zrywała z dotychczasową formą wyrazu. Płyta, która nie znalazła ciągu dalszego - widać Jarre uznał że temat został zużyty. Przetarł na pewno ścieżkę którą podążyło wielu awangardowych twórców.

Dariusz Długołęcki

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w formie listu poleconego dostępna już od 8zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska. Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas