Brendan Pollard

Expansion


51,94 PLNabout 11,67 EURbrutto

Brendan Pollard | Expansion

Tagi albumu: Brendan Pollard | Expansion, Acoustic Wave, Brendan Pollard, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Brendan Pollard
LABEL Acoustic Wave
NUMBER AW003
RECORD DATE 2005
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 004767
POPULARITY

Lista utworów

Tegula 19'08
Toxic Blue 24'53
Nebulous 7'05
Valve 7'10
Aquarius 2'29

Recenzja


Jeszcze jedna współczesna wyprawa do bezkresnych krain elektroniki sekwencyjnej: zadziwiające, ile plastycznych, atrakcyjnych, wizualizacyjnie sugestywnych brzmień można jeszcze wyczarować, wychodząc od utartego schematu improwizowania i akordowego fazowania rozpościerającego się na tle pulsujących ostinat, wyrastających z gęstego, niemalże amuzycznego dymu! Pierwszy utwór na płycie Expansion może przede wszystkim skojarzyć się z mrocznym i jednocześnie brzmieniowo potężnym repertuarem projektu Arcane - mamy tutaj podobne tempa, podobną ostinatową kolorystykę, podobne spektrum muzycznych tematów i nawet podobne wykorzystanie "elektrycznego pianina" w zakończeniu kompozycji. Miłośnicy muzyki proponowanej przez duet Arc, czyli przez I. Boddy'ego i M. Shreeve'a, także nie powinni być zawiedzeni: muzyka ma wyraziste kształty, jest doskonale zaaranżowana, zdaje się wypełniać sobą całą słyszalną przestrzeń, basy oraz ścieżki poboczne są tutaj świetnie wyważone. Melotronowo-fletowa dżungla odmalowana w drugiej na płycie impresji bez trudu przywołuje ducha albumu Atem Tangerine Dream bez popadanie w czyste kopiowanie cudzych pomysłów. Fascynujące okazuje się w tym samym utworze niespodziewane płynne przejście (jeszcze przed czwartą minutą) od melotronowych fantazji do podniebnego akordowego szybowania podkolorowanego dalekoplanowymi elektronicznymi poświstami: tu z kolei kłania się nastrój pierwszej części Oxygene Jean-Michela Jarre'a (choć podejrzewam, iż podstawową inspiracją do podążenia w takim a nie innym aranżacyjnym kierunku mogła być inna kompozycja Tangerine Dream - Mysterious Semblance at the Strand of Nightmares). Czy zatem mamy tu jednak do czynienia z artystą zapatrzonym w znane już rozwiązania i odgrzewającym sprawdzone patenty? Niezupełnie. Ostatecznie elementem naprawdę łączącym ten album ze znakomitymi jego sekwencyjnymi poprzednikami jest zasadniczo tylko receptura i sposób łączenia składników; na pochwałę zasługuje natomiast nader umiejętne, podparte wyobraźnią mieszanie wybranych kolorów na sekwencyjnej palecie. Tej płyty słucha się po prostu dobrze, z przyjemnością, a także i z niemałym dreszczem emocji, gdy zagęszczają się dźwiękowe plany lub akurat dochodzi do wyłonienia się wyjątkowo elektryzującego ostinatowego pochodu. Niezaprzeczalnym atutem niniejszej płyty są ponadto idealne proporcje między swobodą improwizacji a niewymuszoną melodyjnością i narzucającym się poczuciem nieprzypadkowości wybranej formy. Wybredni miłośnicy dobrej, zorientowanej na nastrój i porządnie wyprodukowanej elektroniki sekwencyjnej powinni być naprawdę zadowoleni, nawet, jeśli rzadko czują się przekonani do płyt młodszych od - dajmy na to - Sorcerer Tangerine Dream. Wśród instrumentów wykorzystanych przez artystę znalazły się takie "znakomitości" jak Mellotron M400, Arp Pro DGX lub Micromoog, wyraźnie zaznaczono ponadto, iż w trakcie sesji nagraniowej nie zostały użyte jakiekolwiek bądź komputery.

I. W.

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 3 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas