Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Ashra | New Age of Earth

back
Ashra | New Age of Earth lupa
Good price

5,77 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 3 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
Jedno z najciekawszych dzieł Manuela Gottschinga, w którym rewelacyjnie połączone zostały sekwencyjna intuicyjność oraz talent do pisania wizualizacyjnie sugestywnych melodii. Płytę otwiera niezwykle frapujący Sunrain, w którym przez zderzenie dwóch tonacyjnych planów, z których jeden zawsze snuje motyw bardziej melancholijny, a drugi proponuje pogodne harmonie, rzeczywiście udało się wywołać wrażenie deszczu padającego przy jednocześnie pogodnie rozsłonecznionym niebie. Płytę wieńczy 22-minutowa suita utrzymana w stylu natychmiast kojarzącym się z Klausem Schulze w tym okresie.
  • Sunrain [07:26]
  • Ocean of Tenderness [12:36]
  • Deep Distance [05:46]
  • Nightdust [21:52]

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.


Jedno z najciekawszych dzieł Manuela Gottschinga, w którym rewelacyjnie połączone zostały sekwencyjna intuicyjność oraz talent do pisania wizualizacyjnie sugestywnych melodii. Płytę otwiera niezwykle frapujący Sunrain, w którym przez zderzenie dwóch tonacyjnych planów, z których jeden zawsze snuje motyw bardziej melancholijny, a drugi proponuje pogodne harmonie, rzeczywiście udało się wywołać wrażenie deszczu padającego przy jednocześnie pogodnie rozsłonecznionym niebie: zwłaszcza, że mamy tutaj długie melodyjne "promyki" oraz jednostajnie "mżący" akompaniament znakomicie zaaranżowany stereofonicznie. Kolejny utwór to chwila pogodnej zadumy przy leniwie przesuwających się syntezatorowych obłokach i gitarowych odblaskach na powierzchni spokojnego oceanu, a impresja trzecia to interesujące rozwinięcie aranżacyjnych pomysłów Sunrain w stronę nieco może pogodniejszą, ale nie mniej fascynującą. Płytę wieńczy 22-minutowa suita utrzymana w stylu natychmiast kojarzącym się z Klausem Schulze w tym okresie (Timewind, a zwłaszcza Moondawn z utworem Mindphaser) - wyjątkowo urzekający jest tu odrętwiały, wyniosły wstęp z mollowym tematem snującym się na tle zamarzniętych, ale lekko falujących akordów, czemu towarzyszą w oddali gitarowe wyładowania brzmiące jak spadanie napięcia w całym kosmosie... Nie zabraknie tutaj naturalnie także i ostinata oraz całej gamy amuzycznych brzmień rozsianych po przestrzeni kompozycji i potęgujących nastrój. Ogólnie rzecz biorąc, to bardzo wciągająca i udana muzyka; trochę jednak szkoda, że Schulze nie został zaproszony na tę sesję, trochę też brakuje grzmiącej perkusji Haralda Grosskopfa w kulminacyjnym punkcie utworu.

I. W.



Słyszałem już wczśniej kilka przychylnych opinii na temat tego albumu, spotkałem nawet określenie "najpiekniejszy album z el-muzyką". Zaintrygowany, postanowiłem po prostu kupić płytę i sprawdzić, jak jest naprawdę. Poza tym, urzekła mnie wersja Deep Distance z Private Tapes Manuela Gottschinga, a tutaj ten utwór figuruje. Na stronie WWW Ashry obok krótkiego opisu albumu pojawia sie adnotacja "first use of synths". Cóż, jeśli to prawda, to Goettsching zaczął swą przygodę z syntezatorami na naprawde wysokim poziomie. Nie ma tu ani trochę prostych zabaw efektami, nie ma przesadnej ilości często zbędnych dźwieków, ale też daleko tej muzyce do awangardy i brzmienia wyraźnie eksperymentalnego. Słychać, że jest to sprawna realizacja ciekawych pomysłów kompozytorskich bez popadania w zbytnią fascynację nowymi instrumentami, cały czas pod całkowitą kontrolą autora. Bo choć na okładce widnieje nazwa Ash Ra Tempel, kompozytorem, wykonawcą i producentem jest Manuel Goettsching. Na początku mamy Sunrain, w którym słychać charakterystyczny dla późniejszej muzyki Ashry rytm sekwencera okraszony ulotną improwizacją elektroniczną. Doskonale dobrany tytuł - pozornie beztoski nastrój, ale takiej muzyki Ashra nie grała chyba nigdy. Zawsze czaiła sie gdzieś miedzy nutami pewna nostalgia i zaduma; tak jest i tutaj. Płyną nastepne minuty, podobne do siebie, pojawia sie nieodłączna gitara, wreszcie jest ten znajomy, monotonny podkład - Deep Distance. Tutejsza wersja jest znacznie krótsza, niecałe sześć minut, i pozbawiona partii gitary. Mimo to mnie i kilku znajomym bardzo sie podoba, jest w niej wiele delikatnych, pociągłych brzmień i elektronicznych niby-gwizdów. Całość ma niepowtarzalny nastrój jakiejś nierealnej podróży w chmurach nad roziskrzonym w słońcu jeziorem. Melodie są pastelowo miękkie, kojące (żadnej kiczowatości stylu Kitaro) i tu rzeczywiście można mówić o esencji piękna el-muzyki.
Na koniec długi utwór, Nightdust, początkowo kojarzący się mocno z muzyką Klausa Schulze z tamtych lat ("Mindphaser"). Smutny, romantyczny krajobraz tego samego jeziora nocą, statyczny i niezmienny. W środku nieśmiały sekwencer, pod koniec znowu Manuel-gitarzysta. Nagranie jest zdecydowanie za długie i mimo swego klimatu po prostu troche nudne. Dużo lepiej wypada Ashra w transowych improwizacjach niż w takich el-pejzażach. Na tym polu mistrzem jest wspomniany wyżej kolega Manuela.

Michał Żelazowski

Album's tags:

Ashra | New Age of Earth

,

Virgin

,

Ashra

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk