Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Ash Ra Tempel | Starring Rossi (remastered)

back

15,07 EUR
incl. VAT
Goods in stock
We ship to 3 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
To jeszcze raz inne oblicze Ash Ra Tempel: płyta zaczyna się radośnie, ni to hippisowsko, ni to folkowo, gitara Manuela Gottschinga kojarzy się raczej z pogodnymi, kojąco repetytywnymi trylami przepełniającymi dynamiczniejsze utwory Popol Vuh, a przetworzony, zwielokrotniony głos Rosi otwierający album z miejsca kojarzy się z przewrotnymi, żartobliwymi sesjami Cosmic Jokers. Najciekawszy jest bodajże finał płyty: przedostatni utwór to wizualizacyjnie sugestywny wieczorny mini-krajobraz o bardzo wdzięcznej aranżacji, natomiast finał albumu to swoistego rodzaju... antycypowanie stylu Dire Straits w Follow Me Home albo Once Upon A Time In The West!
  • Laughter Loving [8:00]
  • Day Dream [5:21]
  • Schizo [2:47]
  • Cosmic Tango [2:06]
  • Interplay Of Forces [8:58]
  • The Fairy Dance [3:07]
  • Bring Me Up [4:33]

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.


To jeszcze raz inne oblicze Ash Ra Tempel: płyta zaczyna się radośnie, ni to hippisowsko, ni to folkowo, gitara Manuela Gottschinga kojarzy się raczej z pogodnymi, kojąco repetytywnymi trylami przepełniającymi dynamiczniejsze utwory Popol Vuh, a przetworzony, zwielokrotniony głos Rosi otwierający album z miejsca kojarzy się z przewrotnymi, żartobliwymi sesjami Cosmic Jokers. Coś z nastroju A Pillow Of Winds Pink Floyd snuje się przez tajemnicze gitarowe polany ocienione basowymi lasami w drugim utworze, podczas gdy mantra gitarowych akordów na oddalonym planie piątego, najdłuższego utworu, ma coś wspólnego z atmosferą The Battle Of Evermore Led Zeppelin. Najciekawszy jest bodajże finał płyty: przedostatni utwór to wizualizacyjnie sugestywny wieczorny mini-krajobraz o bardzo wdzięcznej aranżacji, natomiast finał albumu to swoistego rodzaju... antycypowanie stylu Dire Straits w Follow Me Home albo Once Upon A Time In The West, czyli swobodne i doprawdy wyborne improwizacje gitarowe śmiało przełamujące skostniały schemat dwunastotaktowca, nanizane na ścieżkę rytmiczną o lekko opóźnionym tempie, przez co pojawia się lekki aromat reggae. Warto dodać jednak, iż wersja czysto instrumentalna tego kawałka byłaby nieco lepsza niż ta prezentowana tutaj; byłoby lepiej też, gdyby to Rosi przejęła linię wokalną, a tak – „rockowe porykiwanie” nieco psuje nastrój poza tym bardzo klimatycznego i dojrzałego utworu. Ciekawa pozycja w dyskografii M. Gottschinga, przede wszystkim dość różniąca się od innych płyt.

I. W.


Day Dream - to jest to, co mnie tu udeza. Banalna, wrecz dziecinna opowiesc o teczy, cyganskiej krolowej co chciala poznac wszystkie rzeczy dziejace sie w swiecie. Ale ta gitara, jakby od niechcenia, jakby jej nie bylo, ale jest. I to jak jest!Wbija sie w ucho, w umysl. Wyciska łzy. Wszystko okraszone gitara akustyczna... Po prostu miodzio. Też tak uważasz?

???

Album's tags:

Ash Ra Tempel | Starring Rossi (remastered)

,

MG Art

,

Ash Ra Tempel

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk