Ash Ra Tempel

Starring Rossi (remastered)


67,08 PLNabout 14,65 EURbrutto

Ash Ra Tempel | Starring Rossi (remastered)

Tagi albumu: Ash Ra Tempel | Starring Rossi (remastered), MG Art, Ash Ra Tempel, muzyka elektroniczna, ambient, Tangerine Dream, Klaus Schulze, Vangelis, Jarre, electronic music, Kraftwerk

ARTIST Ash Ra Tempel
LABEL MG Art
NUMBER 115
RECORD DATE 2011 (1973)
MEDIA 1CD
PACKAGE JEWELCASE
Kod produktu 006400
POPULARITY

Lista utworów

Laughter Loving [8:00]
Day Dream [5:21]
Schizo [2:47]
Cosmic Tango [2:06]
Interplay Of Forces [8:58]
The Fairy Dance [3:07]
Bring Me Up [4:33]

Recenzja


To jeszcze raz inne oblicze Ash Ra Tempel: płyta zaczyna się radośnie, ni to hippisowsko, ni to folkowo, gitara Manuela Gottschinga kojarzy się raczej z pogodnymi, kojąco repetytywnymi trylami przepełniającymi dynamiczniejsze utwory Popol Vuh, a przetworzony, zwielokrotniony głos Rosi otwierający album z miejsca kojarzy się z przewrotnymi, żartobliwymi sesjami Cosmic Jokers. Coś z nastroju A Pillow Of Winds Pink Floyd snuje się przez tajemnicze gitarowe polany ocienione basowymi lasami w drugim utworze, podczas gdy mantra gitarowych akordów na oddalonym planie piątego, najdłuższego utworu, ma coś wspólnego z atmosferą The Battle Of Evermore Led Zeppelin. Najciekawszy jest bodajże finał płyty: przedostatni utwór to wizualizacyjnie sugestywny wieczorny mini-krajobraz o bardzo wdzięcznej aranżacji, natomiast finał albumu to swoistego rodzaju... antycypowanie stylu Dire Straits w Follow Me Home albo Once Upon A Time In The West, czyli swobodne i doprawdy wyborne improwizacje gitarowe śmiało przełamujące skostniały schemat dwunastotaktowca, nanizane na ścieżkę rytmiczną o lekko opóźnionym tempie, przez co pojawia się lekki aromat reggae. Warto dodać jednak, iż wersja czysto instrumentalna tego kawałka byłaby nieco lepsza niż ta prezentowana tutaj; byłoby lepiej też, gdyby to Rosi przejęła linię wokalną, a tak – „rockowe porykiwanie” nieco psuje nastrój poza tym bardzo klimatycznego i dojrzałego utworu. Ciekawa pozycja w dyskografii M. Gottschinga, przede wszystkim dość różniąca się od innych płyt.

I. W.


Day Dream - to jest to, co mnie tu udeza. Banalna, wrecz dziecinna opowiesc o teczy, cyganskiej krolowej co chciala poznac wszystkie rzeczy dziejace sie w swiecie. Ale ta gitara, jakby od niechcenia, jakby jej nie bylo, ale jest. I to jak jest!Wbija sie w ucho, w umysl. Wyciska łzy. Wszystko okraszone gitara akustyczna... Po prostu miodzio. Też tak uważasz?

???

Inni klienci wybrali

Podobne albumy

Kup Przechowaj

Goods in stock

Wysyłamy do 1 dni
Dostawa w do punktu odbioru już od 12zł.
Przesyłkę dostarcza Poczta Polska lub Inpost.
Możliwy odbiór osobisty poza siedzibą sprzedawcy.

Napisz do nas