Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Andreas Akwara | Occult Sanctum

back

15,61 EUR
incl. VAT
Only on request
We ship to 30 days
Delivery of the registered letter is available from 6 EUR.
Shipment provide post office.
Nie na darmo jednak Andreas Akwara otworzył płytą Synthetic Horizon uszy wymagających odbiorców na królestwo dźwięków nowej jakości, oscylując między nastrojami nawiązującymi do artystów tak różnych jak Inanace, Move D czy GusGus: nowa płyta powstała przy wykorzystaniu "gregoriańskich śpiewów, orkiestrowych aranżacji oraz majestatycznych syntezatorów", zatem można by spodziewać się dominacji ogranych schematów nad świeżością - tymczasem artyście udało się w przekonujący sposób przełamać kilka stereotypów.
  • Movements I
  • Movements II
  • Movements III
  • Movements IV
  • Movements V
  • Movements VI
  • Movements VII
  • Movements VIII

To play the samples you need the Flash Player. Download and install.


Dowiadując się z oficjalnej strony internetowej Andreasa Akwary, iż najnowszy album powstał przy wykorzystaniu "gregoriańskich śpiewów, orkiestrowych aranżacji oraz majestatycznych syntezatorów", byłem nastawiony do tej produkcji lekko sceptycznie, jako że elektroniczna muzyka tworzona przy wykorzystaniu "gregoriańskich śpiewów, orkiestrowych aranżacji oraz majestatycznych syntezatorów" to dziś teren przeorany do granic możliwości: podobnie zresztą jak postberlińska elektronika sekwencyjna czy ambient, tyle że w przypadku spotkania "gregoriańskich śpiewów, orkiestrowych aranżacji oraz majestatycznych syntezatorów" dziwnym trafem najczęściej grozi artyście niebezpieczeństwo otarcia się o banał i miałkość. Nie na darmo jednak Andreas Akwara otworzył płytą Synthetic Horizon uszy wymagających odbiorców na królestwo dźwięków nowej jakości, oscylując między nastrojami nawiązującymi do artystów tak różnych jak Inanace, Move D czy GusGus. Introdukcja do niniejszego albumu to pogodne, zwiewne fazowanie utrzymane w stylu ocierającym się o estetykę Vangelisa albo Bernda Kistenmachera, przy czym mamy tutaj znów tak charakterystyczną dla Akwary ascetyczność aranżacji z dodanym zagadkowym trawiastym przychrzęstem. Jeszcze ciekawszy okazuje się drugi utwór, w którym rzeczywiście przechadzamy się przez gigantyczne łąki, nigdzie nie dostrzegając ich kresu, napotykając po drodze mnóswo elektronicznych owadów, powiększonych kropel rosy, zagubionych tonów i wspomnień. Zagorzali miłośnicy wszystkich dźwięków generowanych przez Klausa Schulze niechaj z ciekawości wsłuchają się w ton prześlizgujący się znienacka przez dźwiękową przestrzeń około 2:20 - czy ten ton nie przypomina do złudzenia zgrzytowestchnienia z Let the Rain Come? Na wysokości mniej więcej trzeciej minuty pojawiają się wspominane śpiewy gregoriańskie i... istotnie, utwór od razu traci na oryginalności, te pasaże wydają się przy pierwszym przesłuchaniu być doklejone trochę na siłę. Kolejne spotkania z muzyką Akwary pozwalają jednak zniwelować ten zaskakujący kontrast i doszukać się głębszej muzycznej myśli w zestawieniu prezentowanych wątków; okazuje się wtedy, iż Andreas Akwara na pewno więcej ma do powiedzenia na terenie ethno-popu niż Enigma. Kolejne impresje to potwierdzenie klasy Akwary w znalezionej dla siebie niszy: trudno zaklasyfikować tę muzykę jednoznacznie, specyficzna jest jej repetytywność, specyficzna jej "naturalna" grzechotliwość, specyficzna jej konsystencja babiego lata. Interesującą odmianę stanowi bardzo dynamiczny, zbudowany przy wykorzystaniu ciekawych efektów utwór piąty, przynoszący sporą porcję energetyzujących rytmów. Kolejny pendant do wspominanej niepowtarzalnej "trawiastości" muzyki Akwary to intrygująca "owadzia minisymfonia" czekająca na słuchacza pod numerem siódmym. Finał to najdłuższa na płycie impresja, bardzo oszczędna i kontemplacyjna, epatująca cichymi poszumami i elektronicznymi westchnieniami - tutaj też pojawiają się powtórnie gregoriańskie śpiewy i brzmią fenomenalnie: niczym w zapomnianym, deszczowym śnie, zjawiającym się pewnego świtu w zdumiewającej retrospekcji. Nader ciekawa pozycja, artyście udało się w przekonujący sposób przełamać kilka stereotypów.

I. W.

Album's tags:

Andreas Akwara | Occult Sanctum

,

AA Music

,

Andreas Akwara

,

muzyka elektroniczna

,

ambient

,

Tangerine Dream

,

Klaus Schulze

,

Vangelis

,

Jarre

,

electronic music

,

Kraftwerk