Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Generator.pl

(2324 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Tangerine Dream | Encore (reissue)

    Tangerine Dream | Encore (reissue)

    New Good price
    Tę płytę tworzył jak dla mnie najlepszy skład Froese, Franke, Baumann. Ten ostatni zresztą na tej płycie pojawia się w Tangerine Dream po raz ostatni. Jest to melanż tego co zespół zagrał podczas dwóch tournee po USA, wiosną 1977 roku (to bardzo umowne określenie tego co znalazło się na płycie...). Zdradza to zresztą okładka - zdjęcie zespołu na scenie w tle z wykorzystanym wówczas do efektów wizualnych laserem wplecione we flagę amerykańską - ciekawostka: LP wydano także w 1977 roku w Jugosławii, ale za rządów Tito amerykańskie akcenty, znaczy imperalistyczne nie były mile widziane. Stąd gratka dla fanów - zdjęcie Moniki Froese pozostało ale flaga zniknęła. Początek przypomina początki Tangerine Dream czyli Pink Years - brak linii harmonicznej, dziwne wtręty dźwiękowe, aż nagle z głębi wydobywa się charakterystyczne pulsujące brzmienie. Hipnotyzująca fraza jak dla mnie nie zdradza jeszcze nic co powalałoby na kolana. Suita Cherokee Lane zaczyna działać na mnie dopiero od 12 minuty. Potem jest już fenomenalnie. Monolight rozpoczyna się wprawkami a'la Zeit czy Alpha Centauri by potem popłynąć w stronę spokojnej nastrojowej melodii - od 8 minuty pojawia się wolta w nastroju, rozedrgane, nerwowe dźwięki mogłyby z powodzeniem wspomóc nie jeden serial sensacyjny. Równie dziarsko dzieje się na Coldwater Canyon, ale moim faworytem jest Desert Dream - niby eksperymentalne ale zarazem jakieś takie bardzo poukładane - i w formie i w treści.

    Dariusz Długołęcki


    Krótko mówiąc: to jest to czego chciałoby sie słuchać nie tylko na bis (encore), choć tak przewrotnie nazwano ten album, polecam wspaniała klasyka Tangerine Dream...
    PPL

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    5,38 EUR
  • Tangerine Dream | Cyclone (reissue)

    Tangerine Dream | Cyclone (reissue)

    New Good price

    Pierwszy utwór, Bent Cold Sidewalk, składa się z potraktowanego jako klamra, czytelnego melodycznie motywu utrzymanego w stylistyce art-rockowej oraz mrocznego interludium z ziemistą, zachmurzoną partią fletową i zagadkowymi głosami wyłaniającymi się krzaczastymi kaskadami w tle. Motyw budujący klamrę utworu rozpisany został na tradycyjne mandarynkowe instrumentarium oraz głos Steve’a Joliffe’a. Głos ten na pewno tutaj nie razi, tym niemniej jednak trzeba po cichu przyznać, iż kompozycja po odjęciu ścieżki wokalnej nic by nie straciła… Sposób śpiewania Joliffe’a kojarzy się po trosze z Jonem Andersonem, po trosze z Rogerem Watersem – a w kulminacyjnym punkcie utworu brzmi tak, jakby partię wokalną wykonywał kot marszczący się po zjedzeniu kartoflowych łupin (to porównanie może wyglądać na robienie sobie drwin – nic podobnego nie mam na myśli, po prostu maniera wokalna Joliffe’a do tak obrazowego stopnia wywołała u mnie takie a nie inne skojarzenie…). Muzyka brzmi potężnie i malarsko sugestywnie, a członkowie tria wykazują się już nie tylko poczuciem Nastroju, ale i bogatą inwencją melodyczną: poszczególne partie tej impresji są po prostu niemal „przebojowe“ w takim znaczeniu, w jakim można by to słowo zastosować wobec kompozycji grup takich jak Yes (w latach siedemdziesiątych).
    Rising Runner Missed By Endless Sender to swoistego rodzaju intermezzo: krótka piosenka o wyrafinowanie skonstruowanej, strzępiastej melodii, w której Joliffe prezentuje całą gamę swoich głosowych środków wyrazu. Powracający riff, na którym osnuto ten utwór, mógłby uchodzić za „wzorzec brzmienia“ Tangerine Dream w drugiej połowie lat siedemdziesiątych: melodia brzmi pomysłowo i świeżo, przykuwa uwagę pietystycznie zrealizowana aranżacja.
    Finałowa impresja jest moim zdaniem najlepszym utworem na płycie (i naprawdę nie uważam tak dlatego tylko, iż jest to jedyna instrumentalna kompozycja w niniejszym zestawie). Muzyka rodzi się pośród metalicznego, elektronicznego wichru, po czym od razu wpada w rwący ostinatowy nurt, z którego wykwitają świetne improwizacje klawiszowe i gitarowe. Motoryczny podkład perkusyjny znów zbliża nagranie do estetyki progresywnego rocka, a barwy, które przeszywają Madrigal Meridian naprawdę są jednymi z najciekawszych, jakie zalśniły w dyskografii Tangerine Dream. Finał komopzycji przynosi uspokojenie – clavinet podsuwa nostalgiczne harmonie w tle, a na pierwszym planie znów przesuwają się syntezatorowe i gitarowe obłoki… Tej płycie na pewno warto poświęcić nieco czasu, bowiem przy stylistyce, na jaką zespół podczas tej sesji się zdecydował, rezultaty są na pewno lepsze niż mogły były być.

    I. W.


    Długo się wahałem, zanim nabyłem tę płytę Tangerine Dream. Znałem z prasy muzycznej opinię Edgara Froese o albumie Cyclone - jedno ze szczenięcych dokonań Tangerine Dream (...) nie jestem jego zwolennikiem (wywiad w Tylko Rock luty 1997). Przekonany jednak przez mojego internetowego kolegę Pawła z Kanady, kupiłem w końcu ten CD.
    Połączenie muzyki Tangerine Dream ze śpiewem Anglika Steve Jolliffe'a (pełnoprawnego członka zespołu), sprawia dość niesamowite wrażenie. Utwór Bent Cold Sidewalk rozpoczyna rockowa ballada, która przechodzi potem w typowo elektroniczną melodię o nieco mrocznym nastroju. Koniec utworu to powrót do początkowej ballady. Rising Runner Missed By Endless Sender - utwór krótki i szybki. Śpiew Jolliffe'a jakby rodem z thrillera lub horroru. Muzyka obroniła by się i bez wokalu - jest znakomita.
    "Kosmicznym" nastrojem rozpoczyna się ostatni najdłuższy (20:28) utwór na płycie Cyclone - Madrigal Meridian. Od trzeciej minuty do akcji wchodzi sekwencerowy rytm Tangerine Dream, wzbogacony perkusją. Nastrój staje się rockowy, wzbogacają go syntezatorowe i gitarowe solówki a nawet dźwięki skrzypiec. Ostatnie pięć minut jest już spokojniejsze, pojawia się solo fletu i "elektronicznego" klawesynu, a także skrzypiec. Końcówka rodem z muzyki klasycznej. W tym utworze nie słyszymy głosu Steve Joliffe'a.
    Album Cyclone jest rzeczywiście bardziej rockowy niż inne płyty Tangerine Dream. Mimo włączenia wokalu, nie wydaje się jednak specjalnie eksperymentalny. W muzyce odnaleźć można motywy typowe dla zespołu, słyszane na innych jego płytach. Głos Joliffe'a stał się na Cyclone jeszcze jednym z instrumentów Tangerine Dream
    . Słyszałem gdzieś, że Edgar Froese nie lubi Steve Joliffe'a. Może dlatego chce o tym albumie zapomnieć.

    Lord Rayden

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    5,38 EUR
  • Steve Roach | Invisible

    Steve Roach | Invisible

    New

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    17,27 EUR
  • Johan Tronestam | Cosmic Drama

    Johan Tronestam | Cosmic Drama

    New

    Availability: Only on request | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Ron Boots, Stephan Whitlan | Three Day Week

    Ron Boots, Stephan Whitlan | Three Day Week

    New

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Free System Projekt	| British Aisles Volume One

    Free System Projekt | British Aisles Volume One

    New

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Klaus Schulze | Next of Kin (LP)

    Klaus Schulze | Next of Kin (LP)

    New

    Availability: Goods in stock | product: 1LP


    39,52 EUR
  • Johannes Schmoelling, Robert Waters | Zeit Concert

    Johannes Schmoelling, Robert Waters | Zeit Concert

    New Bestseller

    Availability: Goods in stock | product: 2CD+1DVD


    37,34 EUR
  • Blindmachine, JDan Project | Planets

    Blindmachine, JDan Project | Planets

    New Bestseller
    The latest production of the Generator.pl label is a duet of artists hiding under the pseudonyms Blindmachine and JDan Project. We know them from previous releases titled Sequential Friends and Cosmos In Your Mind. This year's premiere, titled Planets, is a tribute to astronomy, which is one of the biggest and incessant sources of inspiration for musicians associated with the electronic music scene. The CD contains six compositions dealing with selected planets of the Solar System and its central star. Perhaps this is the beginning of the cycle, because if we received sound pictures dedicated to the Sun, Mercury, Venus, Earth, Uranus and Neptune, but Mars, Jupiter and Saturn have to wait for their turn. But the musicians will decide about it. The compositions are kept in an atmosphere of ambient, sound experiments, playing with voice and musical space. The compositions Sun - Cosmic Lantern (the best on the album) and Venus will show familiar and popular Berlin sequences, on which solo parts, broad plans and backgrounds are imposed. These are the brightest moments of the album. Other compositions are artists' fun focused on exploring the possibilities of modern synthesizers and virtual equivalents of old machines. A lot is happening here, but it is not easy to receive music. It should not be an obstacle for duo fans. You can see the search, development, and concept. Have a nice listening experience!

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    11,01 EUR
  • Perceptual Defence | Changing Images

    Perceptual Defence | Changing Images

    New

    Availability: Only on request | product: 1CDr


    13,58 EUR