Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Popularity 4

(122 albums)
sort by albums on one page
recording period
  • Konrad Kucz, Mateusz Kwiatkowski, Robert Rasz | Prenty

    Konrad Kucz, Mateusz Kwiatkowski, Robert Rasz | Prenty

    Good price
    Spontaniczna sesja zainicjowana przez Konrada Kucza w industrialnej scenerii pustych Żyrardowskich hal produkcyjnych. To zetknięcie trzech gatunków muzyki industrialu, muzyki współczesnej i ambient. W nagraniu udział wzięli pekusista Robert Rasz, Konrad Kucz i wiolonczelista klasyczny Mateusz Kwiatkowski.
    Kondrad Kucz - Absolwent wydziału grafiki warszawskiej ASP. Od ponad dwudziestu lat związany z muzyczną sceną ambient. Działa w różnych środowiskach co sprawia że trudno jednoznacznie sprecyzować obszar jego działalności. Współtworca klubowego Futra, członek industrialnej grupy Nemezis, współautor projektu Kucz/Kulka. Przyznaje sie do inspiracji twórcami takimi jak Brian Eno, Arvo Part, Górecki, Morton Feldman. Z grupą Nemezis zrealizował eksperymentalny projekt z wykorzystaniem muzyki Pawła Mykietyna.
    Robert Rasz - Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach. Współpracuje z wieloma zespołami, m.in.: Emergency, Raalya, Zimpel/Traczyk/Rasz Trio, oraz muzykami: Mela Koteluk, Aram Shelton, Mikolaj Trzaska, Rykarda Parasol, Rostislav Hus, Marian Friedl, Jim Baker, Ksawery Wójciński. Laureat indywidualnego wyróżnienia festiwalu Jazz Juniors 2002.
    Mateusz Kwiatkowski - Wiolonczelista i kompozytor, absolwent Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, Konserwatorium Muzycznego w Maastricht, Akademii Muzycznej w Hanoverze i Europejskiej Akademii Muzyki Kameralnej. Jako solista i kameralista występował w większości krajów europejskich, biorąc udział w festiwalach takich, jak Kunstdagen Wittem, Braunschweig Classic, Gosslar Musicfest, Festiwal 4 Kultur w Łodzi, Festiwal Muzyki Improwizowanej w Maastricht.

    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    6,74 EUR
  • ['Ramp] | Astral Disaster

    ['Ramp] | Astral Disaster

    Utarło się, by muzykę proponowaną przez Stephena Parsicka określać mianem doombient - pojęcie to znakomicie ujmuje w prosty sposób esencję jedynego w swoim rodzaju stylu Ramp. Oczywiście słychać tutaj wpływy mistrzów berlińskiej elektroniki sekwencyjnej, całość skąpana jest jednak w mrocznej toni astrofobicznego ambientu pełnego nietypowych tonów i smolistych niezbadanych struktur. Astral Disaster to zapis koncertu w planetarium w Bochum 7 lipca 2001 roku. Intuicyjna, wariacyjna muzyka Parsicka różni się w niemałym stopniu od tej, którą proponował na albumie Nodular - w trakcie zarejestrowanego tu koncertu nasza wyobraźnia podążać będzie w nieunikniony sposób ku najdalszym, najmroźniejszym ostępom zapomnianych, skrytych w mroku ambientalnych pustyń. Podczas pierwszych przesłuchań zapewne zbyt trudno będzie ogarnąć wszystko, co tu się dzieje - paradoksalnie właśnie dlatego, że na pozór jest tu bardzo statycznie. Podejrzewam jednocześnie, iż fenomenalny, blisko 14-minutowy utwór Halo Inductor na długo pozostanie w pamięci el-melomanów za sprawą swych nostalgicznych akordów, wirujących w śniegu sekwencji i nastroju bliskiego temu, który przepełniał znakomity album Mirage Klausa Schulze. Wieńcząca koncert 15-minutowa suita Jericho to udane lądowanie na znajomym, sekwencyjnym kosmodromie, po powrocie z niemniej udanych eksploracji nieznanych ambientalnych lądów.

    I. W.

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    13,38 EUR
  • Gert Emmens, Cadenced Haven | Mystic Dawn

    Gert Emmens, Cadenced Haven | Mystic Dawn

    Gert Emmens to taka sama ważna persona w holenderskim światku muzyki elektronicznej, jak Ron Boots. Każda z jego płyt to spore wydarzenie w świecie elektroniki sekwencyjnej. Album Mystic Dawn Emmens nagrał wespół z Cadanced Haven. To pseudonim artystyczny pochodzącej z Bangladeszu, Laili Quaraishi. Artystka wydała w barwach Groove Unlimited, album Peregrination, gdzie wspomagał ją Emmens. Płyta Mystic Dawn, to drugie wspólne dokonanie tej dwójki. Muzyka jest udaną kombinacją elektroniki sekwencyjnej oraz rocka progresywnego. Otwierająca całość kompozycja Into The Night, jest niezwykle atmosferycznym początkiem. Pojawiające się dalej sekwencyjne wiry, wyczarowane przez Emmensa tylko podkreślają jej ulotny ton. W utworze Road To Mirage, Emmens wykorzystuje zabytkowe drumboxy. To korzystanie z dawnych maszyn, niejako podkreśla jego strategię brzmieniową co do instrumentów jak i formy. Kompozycja Awareness Of Depth, to niemal rock progresywny, zgrzebne połączenie elektroniki z ową rockową estetyką rodem z lat '70. Jednak swoje pełne możliwości pokazują obydwoje w monumentalnym dziele Infinite Horizon, rozciągniętym aż do 23 minut. Ta suita to niejako kropka na i, na tym dosyć eklektycznym albumie. Niesamowite wrażenie robi okładka, jakby wprost przypominająca o klasycznych dokonaniach Pink Floyd czy The Alan Parsons Project. Mogąca się też kojarzyć z pracami kolektywu Hipgnosis, i w sumie oddająca charakter tej muzyki.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Tangerine Dream | Electronic Meditation

    Tangerine Dream | Electronic Meditation


    Jeśli utwór Genesis potraktować jako muzyczną ilustrację narodzin stylu Tangerine Dream, zaprezentuje się on nader ekstrawagancko i interesująco. Słuchacze, którzy postanowili siegnąć po tę płytę znając dokonania Tangerine Dream z okresu współpracy z wytwórnią Virgin (a zwłaszcza te jeszcze późniejsze…), mogą czuć się zaskoczeni i zaniepokojeni konstelacjami atonalnych akordów, upiornymi wiolonczelowymi mirażami i zadymionymi, posępnymi improwizacjami organowo-gitarowymi… Na materiale wypełniającym debiutancką płytę udało się już członkom Tangerine Dream odcisnąć własne piętno, ale raczej jest to piętno niestrudzonych eksperymentatorów i ekscentrycznych poszukiwaczy Nastroju, niż muzyków dążących konsekwentnie do przedstawienia własnej, niepowtarzalnej wizji muzyki elektronicznej. Lepiej: ta muzyka jest niewątpliwie niepowtarzalna, ale ze względu na aurę niesamowitości i spontaniczności, nie zaś ze względu na fakt, że nikt nie próbował wcześniej bądź później eksperymentować z podobnym wynikiem na polu budzącej się coraz śmielej do życia muzyki elektronicznej…
    Utworom brak stałego rytmu - pasaże perkusyjne pojawiają się znienacka, prowadząc oszołomionego słuchacza przez kolejne labirynty i zostawiając go tam, pełnego niepewności, wsłuchującego się w dwuznaczne, niesamowicie brzmiące kolejne wątki dźwiękowe. Jest na tej płycie tylko kilka fragmentów zbudowanych na wyrazistych figurach rytmicznych - a te zdecydowanie więcej mają wspólengo z awangardowymi odmianami muzyki rockowej aniżeli z (szeroko nawet rozumianą) muzyką tworzoną przy pomocy aparatury elektronicznej. Te wyraziste, kipiące energią fragmenty to perkusyjno-gitarowe, zgrzytliwe, frapująco hałaśliwe motywy z utworów Journey Through A Burning Brain i Cold Smoke, świadczące o sporej fascynacji wśród muzyków Tangerine Dream twórczością takich zapewne artystów jak Pink Floyd, Emerson, Lake & Palmer bądź Robert Wyatt z okresu The End Of An Ear. O ile grupa Kraftwerk koncentrowała się w podobnym czasie na intrygujących kolażach dźwiękowych najchętniej generowanych z przedmiotów ściśle niemuzycznego użytku, o tyle muzycy Tangerine Dream potrafią przy wykorzystaniu dość tradycyjnego instrumentarium poszerzać skale muzyczne i środki ekspresji w niewiarygodny sposób, w niebywałym stopniu.
    Słuchacz przemieszcza się wraz z płynącą zdumiewającym strumieniem muzyką Tangerine Dream przez zakątki Kosmosu, spogląda na otoczenie oczami embrionu, przygląda się światu zdeformowanemu przez przesterowane solaryzacje i pretensjonalne negatywy… Brzmienia organów są fascynująco rozkołysane i płynące, barwa gitary jest wspaniale chropawa i przydymiona, a perkusja odzywa się niespodziewaną ilością to zagniewanych, to przytłaczających, to podniosłych, to groteskowych głosów… Spotkanie trójki wybitnych muzyków nie zaowocowało syntezą elementów typowych dla zainicjowanej później pierwotnej solowej działalności Klausa Schulze ani dla wczesnej twórczości Cluster - wprost przeciwnie, Electronic Meditation stanowi nową jakość i jest płytą nie do powtórzenia. Pierwsze przesłuchanie tej płyty musi wywołać ogromne wrażenie - kolejne przygody z tą płytą mogą to wrażenie pogłębić, wysubtelnić i spotęgować…
    Na pewno jest to album, który dopiero przy którymś spotkaniu odsłoni większy rąbek swej tajemnicy, zmyślnie ukrytej za ścianami odważnie zestawainych dźwięków… a w całości nie pozwoli się chyba odkryć nigdy…

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,91 EUR
  • Eric Van Der Heijden | Dal Segno

    Eric Van Der Heijden | Dal Segno


    Eric Van Der Heijden nie nagrywa często, to dopiero jego czwarty album. Jak na 20-letnią karierę, nie jest to zawrotne tempo. Tym bardziej warto nadstawić uszu i posłuchać jego muzyki. Heijden na Dal Segno znakomicie łączy wpływy symfoniczne, romantyczne, refleksje ambient. Muzyka nie zionie takim cyfrowym chłodem, jak w przypadku wydawnictw kolegów. Jest w niej miejsce na refleksje, jakieś osobiste spostrzeżenia co Holender skwapliwie wykorzystuje. W utworze The Inner Self nawiązuje do estetyki wypracowanej przez Vangelisa. Zresztą duch greka unosi się na tym albumem. Kompozycję Feel Van Der Heijden wykonywał już na festiwalowej wizytówce wytwórni Groove Unlimited, E-live 2011. Nie brak i podróży w nieco bardziej odległe rejony, w Joy Of Being artysta nawiązuje do sekwencyjnych czasów Tangerine Dream z lat '70. W finałowym The Journeys Van Der Heijdena wspomagają gitarzysta Frank Dorittke i perkusista Harold Van Der Heijden. Dal Segno nie jest napuszonym eksperymentem, to porcja wytrawnej elektroniki skierowanej głównie do fanów Vangelisa i okolic. Mimo tych inspiracji holendrowi udaje się zachować własny sznyt, odciska też osobiste piętno. Rzecz jasna motorem tej płyty są świetne melodie i nieco symfoniczny patos. A to już wystarczy by porwać amatorów klasycznej elektroniki.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD

    15,61 EUR
    8,54 EUR
  • Gert Emmens, Ruud Heij | The Sculpture Garden

    Gert Emmens, Ruud Heij | The Sculpture Garden


    Gert Emmens i Ruud Heij to postacie tak samo znaczące, jak również pochodzący z Holandii Ron Boots. Na każdą ich płytę czeka pokaźna grupa fanów, a po ukazaniu się The Sculpture Garden ci mają szczególny powód do radości. Inspiracją dla tego albumu było sześć rzeźb stojących w jednym z dużych parków, z resztą jedna z nich jest na okładce płyty. To przekłada się oczywiście na znakomitą muzykę, będącą wyimaginowanymi obrazami do nich. Mimo tych czytelnych inspiracji, nie zmieniło się samo podejście do tworzenia muzyki. Gert Emmens stara się dostosowywać swoje akordy do przygotowanych wcześniej sekwencji, za które odpowiedzialny jest Heij. Te podlane ambientowym tłem, tworzą owe "odrealnione obrazy" będące swoistymi widokówkami z tego parku. I w sumie gdyby nie znać kontekstu tego albumu, można by było sądzić że inspiracji może dostarczyć też kosmos. Dostajemy wyjątkowo gęste i ciepłe granie. Ten wspólny album nawiązuje do kanonu "berlin school" z lat '70. Sekwencyjne bloki ubarwione zostały ekspresyjnymi solówkami, gdzie syntezatory udanie imitują brzmienia gitary elektrycznej. Znakomite wrażenie robią dwa ostatnie utwory Concetto Speziale i Phyllotaxis oparte na gęstych i ciepłych barwach analogowych maszyn. To bez wątpienia najbardziej udana płyta obu artystów.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,91 EUR
  • Robert Schroeder, Bernd Kistenmacher | Bochum Live

    Robert Schroeder, Bernd Kistenmacher | Bochum Live


    On the occasion of the annually Schallwelle Award ceremony, Robert Schroeder once again gave a concert on the 12'th of March 2011 in the Planetarium Bochum (FRG). Accompanied by drummer Gigi Frieg and in the encore supplemental by surprise guest musician Bernd Kistenmacher for the approx. 250 spectators results a spectacular and impressing event. Correctly, and therefore the concert is pressed also on CD and released April, the 20th 2011. So also those, which unfortunately could not be live thereby, have the possibility to experience the unusual concert at least in music.
    By the way, here was played really live! And the audience that could see and follow very closely, because Robert Schroeder has developed a new keyboard, which looks and is similar played like an accordion. Thus the public could see in the true sense of the word on the fingers of the artist. Also the new keyboard is made with an exceptional design and attentive light effects. It was a real eye-catcher for the audience. This was worldwide the first concert and the first public presentation of this new equipment, whose name may not be called here for patent reasons unfortunately yet, since Schroeder would ones like to bring this instrument up to ready for the market. Speculation, so currently, interpret a wrong conclusion that this instrument is to be called "DOS Control". This is only a temporary name of the prototype.

    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    18,47 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 9

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 9


    To już dziewiąta część serii La Vie Electronique która pokazuje ukryte archiwalia Klausa Schulze. Powyższy trzypłytowy, opasły box jak zwykle wydany w pięknym digipacku prezentuje nagrania z lat 1982-1985. Lata osiemdziesiąte odznaczyły się w historii muzyki jako era syntetycznego popu, disco, new romantic i nowej fali. Klaus Schulze mając już spory staż na scenie elektronicznej niejako zmodyfikował swoje brzmienie. W jego przypadku znaczyło to też zmianę technologiczną i zastosowanie w pełnej skali sprzętu cyfrowego. Tę zmianę zwiastowała płyta Dig It, a lata '80 to już pełne zachłyśnięcie się nowym brzmieniem. Pierwszy dysk przynosi pełny zapis koncertu jaki Klaus Schulze dał razem z Rainerem Blossem 21 października 1982r w Budapeszcie. Pierwsza część w postaci utworu Ludwig Revisited to koncertowa wersja kompozycji Ludwig II von Bayern z albumu X. Rozbudowana z wolna się rozwijająca, niczym spokojna symfonia. Druga część Peg Leg Dance to już Klaus Schulze niemal taneczny. Mocny transowy bit, sekwencyjne przebiegi, istny rytmiczny żywioł. To jakby przedsmak i zapowiedź muzyki techno, jaka miała zawojować świat w latach '90. Dwa kolejne dyski to już studyjne archiwalia, otwierający drugi dysk Seltsam Statisch to nic innego jak przemontowany w studiu utwór Katowice z płyty Dziekuje Poland. Odskocznią od tej rytmicznej osnowy jest abstrakcyjna kompozycja Kompromisslose Inventions zamykająca drugi dysk. Ostatnia płyta tego zestawu zawiera jedynie 2 kompozycje, pierwsza National Radio Waves to zarejestrowana i wyszperana z archiwum kaseta, odznaczona jako "interesująca". Klaus Schulze użył tu syntetycznego pulsu uzyskanego z ówczesnych komputerów, to kolejny krok w przejściu na cyfrowe brzmienie. Ostatni utwór to Klaus Schulze lat '80, próbujący odnaleźć się w estetyce ówczesnej elektroniki. Wokale (ale nie Klausa) i zabawa z automatami perkusyjnymi, jak również programowane sekwencje. Na dokładkę mamy fragmenty dwóch wywiadów jakich Schulze udzielił w 1984r. Oprócz tego masę unikalnych zdjęć i informacji z tamtych lat. Dla fanów to niemal obowiązek by zapoznać się z tym zestawem, dla innych chyba jednak ciekawostka ale też możliwość zajrzenia do ukrytej części muzycznego świata Klausa Schulze.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,11 EUR
  • Von Haulshoven, Syndromeda | The First Meeting

    Von Haulshoven, Syndromeda | The First Meeting


    This is the first collaboration by dutch artist Eppie E Hulshof aka von Haulshoven and belgian artist Danny Budts aka Syndromeda are well known. Imagine a collaboration of this two masters of the Berlin School style.
    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Airsculpture | Before the Moon - Live at Gomera 2005

    Airsculpture | Before the Moon - Live at Gomera 2005


    Brytyjskie trio Airsculpture atakuje materiałem koncertowym. Powyższy koncert to rejestracja audio z 15 października 2005r z miejscowości La Gomera na Wyspach Kanaryjskich. Grupa wystąpiła tam w ramach imprezy Ricochet Gathering. Adrian Beasley, John Christian i Piotr Ruczyński, zagrali tam fantastyczny koncert. Muzyka grupy w dużej mierze opiera się na improwizacji. Muzycy zarówno w studiu jak i na koncertach, starają wytworzyć między sobą tę interakcje. Tu wyszło im to znakomicie, to ponad godzina muzyki gdzie syntetyczne sekwencje przeplatają się z transowym, miarowym bitem i rozległymi ambientalnymi płaszczyznami. Doskonałym przykładem jest tu blisko 18- minutowy utwór La Gomera pt 3. Tam owa fuzja osiąga swój szczyt, reszcie też nie można odmówić uroku. Mam wrażenie iż spragniona dobrej zabawy publika, sama w sobie nakręcała grupę. A ta odwdzięczyła im się taneczną osnową swojego występu. Dźwięki są soczyste i pełne, a sam materiał żywiołowy i do tańca. Atmosferyczne tła, z początku nieco rozwlekłe, z każdą chwilą zgęszczają się a gdy dochodzi ów rytmiczny bit, muzyka dostaje niesamowitego kopa. Bez wątpienia to jeden z najlepszych albumów w dyskografii Airsculpture. Dla nas widomość tym bardziej miła iż grupa ma Polaka w składzie. Po takiej dawce syntetycznych energii, trudno usiedzieć w miejscu. Kapitalna rzecz!

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,76 EUR