Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Popularity 4

(126 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Marek Kwiatkowski | W innym świetle

    Marek Kwiatkowski | W innym świetle

    Good price
    Kolejna płyta w dorobku Marka Kwiatkowskiego jest aktem odwagi w poszukiwaniu niecodziennych zastosowań otaczających go instrumentów. Choć tytuł W Innym Świetle rzekomo określa spojrzenie na świat z innej perspektywy i swoją treścią potrafi wzbudzić wyobraźnię świata równoległego, fanów muzyki eksperymentalnej czeka prawdziwa uczta. Marek wykorzystał nie tylko syntezatory, czy instrumenty akustyczne, takie jak gitara klasyczna czy akordeon. Do swojego skromnego instrumentarium dołączył przedmioty codziennego użytku. Butelka, notes, sztućce, stary aparat telefoniczny - to jedynie część przedmiótów jaka wpadła mu w ręce. Postanowił wykorzystać ich naturalne brzmienie... w nienaturalny sposób. Nawet własne struny głosowe znalazły tu swoje miejsce. Ponadto na płycie gościnnie wystąpił Maciej Krystkowiak, odpowiedzialny za grę na gitarze elektrycznej. Manipulacja nagranymi dźwiękami sprawia, że od początku do końca utwory - nota bene tworzące jedną długą suitę - stają się nieprzewidywalne. W jednej chwili mamy do czynienia z ambientem, w innej z tzw. szkołą berlińską, czyli melodycznymi sekwencjami syntezatorowymi, a gdzieniegdzie słychać wpływy muzyki elektroakustycznej. Marek zdecydowanie podąża swoją ścieżką, często ignorując wzorce i fundamenty na których stawiane są kolejne hity el-muzyki.
    Pozycja godna polecenia pragnącym poznania muzyki w nieco... "innym świetle".

    Michał Matusiak

    Availability: Temporary absence | product: 1CDr


    5,84 EUR
  • Rolf Trostel | Inselmusik

    Rolf Trostel | Inselmusik

    Rolf Trostel, mimo iż nie należy do pierwszej ligi berlińskiej elektroniki, jak najbardziej wart jest przypomnienia. Album Inselmusik ukazał się oryginalnie w 1981 roku, gdy rządził popularny wówczas electro pop i new romantic. Ów debiut Rolfa Trostela okazał się być dosyć mocno konserwatywny jeżeli chodzi o berlińską estetykę. Cztery długie kompozycje nie odbiegają specjalnie od kanonów gatunku, jednocześnie brzmią dosyć minimalistycznie. Trostel testował wówczas możliwości syntezatora PPG, co przełożyło się na dosyć oszczędnie brzmiącą całość. Poza elektronicznymi teksturami artysta wzbogacił całość brzmieniem fletu i garściami dźwiękowych efektów, które uzupełniały statyczną przestrzeń. Jego muzyka stanowi pewien pomost między krautrockową awangardą a czystą elektroniką. Na ten fakt wpłynął udział gitarzysty Güntera Schickata, związanego właśnie z krautrockową sceną. Ten album to ważny fragment historii niemieckiej elektroniki.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,97 EUR
  • Airsculpture | Vanishing Point v.1

    Airsculpture | Vanishing Point v.1

    Airsculpture nie boją się nawiązywać do berlińskich wzorców. Jednak na albumie Vanishing Point nie imitują muzyki Tangerine Dream i Klausa Schulze. Oczywiście klasyczne, elektroniczne wzorce są jak najbardziej słyszalne, jednak im dalej w głąb, tym muzyka staje się bardziej tajemnicza i niesamowita. Już zamglona okładka, stanowi pewien trop na drodze do rozszyfrowania tych dźwięków. Tuż poza transowymi sekwencjami, Airsculpture kreują zupełnie inny świat. Owa przestrzeń ma niemal widmową poświatę, jest statyczna struktura niespiesznie się rozwija z minuty na minutę. Ów ambient ma w sobie coś z magicznego doświadczenia, okazuje się bowiem furtką i wytrychem do równoległego świata. Tym samym płyta Vanishing Point może okazać się idealnie zbalansowanym dziełem. Chociaż jak dla mnie pierwiastek ambientalny, jest tu zdecydowanie mocniej odczuwalny. Ale to tylko dodaje tej muzyce tak pożądanej przestrzeni.

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    13,84 EUR
  • Jean Michel Jarre | Waiting for Cousteau

    Jean Michel Jarre | Waiting for Cousteau

    Good price
    Szum morskich fal rozbijających się o skaliste brzegi... oto początek jednej ze znakomitszych płyt Jean Michela Jarre'a. Już sam początek sugeruje nam niesamowitą podróż od piaszczystej plaży po morskie głębiny. Rozwydrzone fale w powolnym wyciszeniu zmieniają się w roztańczoną i wesołą, zagraną z niemałym rozmachem kompozycję Calypso, momentami przypominającą dokonania muzyków tworzących w stylu "plażowego disco". Utwór przypominał mi słodziutkie kawałeczki grupy Cusco, ale Jarre uczynił go i tak bardzo oryginalnym.
    Po nieco długawym tańczeniu na plaży przenosimy się na statek odkrywców morskich głębin (mowa o Calypso Part 2) by móc podziwiać bezmiar oceanu w towarzystwie stada delfinów. Utwór trochę nawiązujący do wczesnej twórczości kompozytora. Jak zwykle idealnie brzmiąca perkusja (oczywiście syntetyczna), która u Jarre'a zawsze była znakomita. Fin de siede to podtytuł trzeciej i zarazem ostatniej części suity Calypso. Kompozycja nieznacznie się różniąca od wcześniejszych, ale jej atmosfera przesiąknięta smutkiem i powagą sprawia, że słuchając jej słuchamy jakby wołania o pomoc dla wolno niszczonego podwodnego świata. W tym miejscu dobiega końca, najpierw roztańczona a później dość smutna, suita Calypso, według mnie jedna z lepszych kompozycji Jarre'a.
    Następuje wyciszenie muzyki, które niesie pełnię niesamowitych brzmień a przede wszystkim wrażeń. Ta zadumana i pełna tajemniczości muzyka jest wspaniałą opowieścią o krainie podwodnego królestwa, gdzie ludzkość jeszcze wszystkiego nie zniszczyła. En attendant Cousteau ukazała mi Jarre'a od zupełnie innej strony, wcześniej zupełnie mi nie znanej. Ta muzyka przypomina chwilami znakomite dzieła Briana Eno i wielu innych minimalistów, ale jej niepowtarzalny urok czyni ją jedną z najwybitniejszych tego gatunku. Przez całe 47 minut trwania utworu, nawet przez minutę nie zawiało mi nudą. Gdy słuchałem jej po raz pierwszy, od razu skojarzyła mi się z niedocenioną Rendez - Vous, a dokładnie z prologiem, czyli First Rendez - Vous. Album En attendant Cousteau polecam wszystkim tym, którzy są wolni od nałogowego wsłuchiwania się w dyskotekowe, komercyjne kawałki i którym twórcza oryginalność jest najwyżej docenianą cechą artysty.

    Wojciech Suchan



    Przez dwadzieścia twórczych lat Jean - Michel Jarre zmieniał swój styl: od delikatnych i pięknych suit (Oxygene, Equinoxe, Magnetic Fields), poprzez Zoolok, Rendez Vous, aż do muzyki niemal dyskotekowej (Revolution, Chronologie). Powyższe dwie płyty nie bardzo mnie poruszyły, były nijakie i dość komercyjne (jedynie utwory Industrial Revolution, czy Chronologie i były dobre).
    Jednak w roku 1990 nastąpiło miłe zaskoczenie - płyta Waiting For Cousteau. Przy pierwszym kontakcie z płytą, widząc okładkę czujemy, że w tę muzykę trzeba się wsłuchać. Pierwsze trzy utwory są miłe dla ucha i wprowadzają w atmosferę całości. Zaraz potem 47 minut muzyki dosłownie mnie zatykającej. Przenosi mnie w inny świat - świat podwodnych wizji i podróży. Za chwilę "odleciałem". A to wszystko za sprawą pomysłowości Jarre'a - 47 minut jednego utworu! I to w epoce komercji i trzyminutowych kawałków! Kompozycja tytułowa, mimo że tak piękna i pobudzająca wyobraźnię, jest w swej konstrukcji i formie bardzo prosta. Składa się z zaledwie kilku zamglonych planów dźwiękowych i cichych "skarg" fortepianu - momentami przypomina twórczość Briana Eno. Na sam koniec kompozycji został wprowadzony efekt szmeru strumyka. Następuje powolne wyciszenie... Utwór wymaga odpowiednich warunków przy przesłuchiwaniu. Ja sam słucham go w nocy, wygodnie w łóżku, gdy nie przeszkadzają hałasy. Działa wtedy dość sugestywnie. Co prawda, utwór może niektórych razić swą monotonią - ja jednak myślę, że w monotonii tkwi jego siła.
    Słuchając współczesnych kompozycji Jarre'a cieszę się, że pozostała ta piękna muzyka sprzed 5 lat.

    Tomasz Wyrwał

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,67 EUR
  • Yarek | Berlin Ratusz

    Yarek | Berlin Ratusz

    Yarek rozwija skrzydła na zachodnim rynku. Płyta Berlin Ratusz z zapisem świetnego koncertu z Berlina, to doskonała wizytówka polskiego artysty. W tych 10 kompozycjach, Yarek pokazuje się jako niezwykle progresywny artysta. Estetyka "berlin school" wydawała się dla niego za ciasna. Album zyskał motoryczną, rytmiczną moc której bliżej do estetyki techno i trance. Być może i miejsce koncertu tego wymagało, bo Berlin to kolebka awangardowego techno. Poza tym rytmicznym żywiołem, Yarek ze swadą sampluje mocne, rockowe gitary odpowiednio doładowując nimi swoją muzykę. Kapitalnie to wszystko uzupełnia głos Łukasza Kołakowskiego. Jego wokale utrzymane są w bliskowschodnim, arabskim klimacie, z resztą jedna z kompozycji o wymownym tytule Minaret, sama wiele tłumaczy. Czyżby to kolejny ukłon w stronę Berlina, miasta kosmopolitycznego w którym nie brakuje muzułmańskich imigrantów? Ta płyta zrywa z wizerunkiem Yarka jako kontynuatora szkoły berlińskiej, a ukazuje go po prostu jako poszukującego artystę.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    10,63 EUR
  • Peter Mergener | Creatures 2020

    Peter Mergener | Creatures 2020

    Availability: Goods in stock | product: 2CDr


    26,57 EUR
  • Otarion | Out of Eden

    Otarion | Out of Eden

    Rainer Klein, niemiecki elektronik wychowany na muzyce Klausa Schulze i Tangerine Dream. Jego projekt Otarion sięga nieco dalej, Klein penetruje nieco inne rejony brzmieniowe. Punktem wyjścia dla jego muzyki, są brzmienia new age i ambient. Nie stawia przy tym na ciężki eksperyment, ta muzyka ma być melodyjna, stonowana, ma nieść jakąś refleksję. Tematem nad którym to skupił się Klein, jest biblijna księga Genesis. To fundament religii chrześcijańskiej, stworzenie człowieka, jego upadek i wygnanie z Raju, a na końcu obietnica nowego Przymierza. Owe taki istotne dla chrześcijańskiej wiary tematy, Otarion zilustrował znakomitą muzyką. Etniczne brzmienia, elektroniczne smaczki, napowietrzone ambientowe przestrzenie, niosą ze sobą błogi spokój. Ta muzyka nie etapuje ciężkim eksperymentem, skłania do kontemplacji bo oparta jest na religijnym przesłaniu. Zaskakuje przy tym niezwykle naturalnym i plastycznym brzemieniem, bo ta "duchowa aura" autentycznie dodaje jej skrzydeł. Piękny kawałek muzyki do posłuchania wieczorową porą.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Robert Schroeder | Slow Motion

    Robert Schroeder | Slow Motion

    Track 1 SlowMo and track 2 The Inside Of My Soul merge into one another, resulting in a very varied long track from almost 24 minutes brings to light and makes curiosity for the rest of the CD. And also worth continue. In addition SlowMo was also produced as a 3D animation showing a stunning flight through an electronic circuit board (available on YouTube under SlowMo). Slow Motion is a mixture of ambient, chill, easy listening and effectful EM. Spherical atmospheres let you dream and flow around, swirling and hypnotic sequencer in the popular analog sound of the 80 merge with Robert Schroeder typical timeless harmonic synthesizer melodies and bring a sense of light-heartedness and utter freedom. Slow motion one may also like to see as far haven to slow something down the hectic pace of life today.
    The CD Slow Motion has a total rate of 838 bpm, but that is with 8 tracks of the 64 minute long CD not too fast. On the contrary, Slow Motion is pure relaxation. Sequencerbased Electronic Music in Berlin School style, enriched with modern sounds and effects, pearling, dynamic and transparent sound and catchy melodies characterize this CD an outstanding work of Schroeder's publications.
    Have fun.

    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,95 EUR
  • Brendan Pollard, Michael Daniel, Phil Both | Vol.6

    Brendan Pollard, Michael Daniel, Phil Both | Vol.6

    Brendan Pollard, Michael Daniel i Phill Booth konsekwentnie upubliczniają swoje zarejestrowane w latach wcześniejszych, sesje. Na części szóstej mamy materiał z przełomu lat 2009/2010. Nagrane w studiu w Bedford, są unikalną próbką ich stylu. Rzecz jasna Brytyjczycy nie odkrywają w żaden sposób tu Ameryki. Swoją muzykę konsekwentnie budują na sprawdzonych wzorcach. A są nimi lata '70 ubiegłego stulecia, kiedy to muzyka elektroniczna wychodziła z wąskich ram awangardy i wkraczała pod strzechy domów. Słychać silne nawiązania do ówczesnej twórczości Tangerine Dream i Klausa Schulze. Jednakże dosyć istotną rolę odgrywa tu gitara Michaela Daniela, to za sprawą jej brzmienia ten materiał prezentuje się wyjątkowo. W pierwszym na płycie A Space Cated's Night brzmi niczym syntezator. Jej nieco rozmyte dźwięki kreują odrealnioną, nieco psychodeliczną atmosferę. W drugim utworze Super Roller gitara Michaela Daniela gra niemal główną rolę. Długi solówki przypominają szkołę gry w duchu Davida Gilmoura, słynnego gitarzysty grupy Pink Floyd. Ostatnia kompozycja Last One Out to powrót do sekwencyjnej, kosmicznej elektroniki. W finale słychać dźwięki fletu na tle spokojnego elektronicznego podkładu. Wszystko zdaje się stygnąć i cudnie dryfować w nieodgadnioną przestrzeń. Płyta Vol. 6 to ponad 70 minut doskonałej elektroniki, przegryzionej ambientem i gitarową psychodelią. Słucha się tego z zapartym tchem, jakby czas dla tej trójki brytyjskich weteranów zatrzymał się w miejscu.

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 1CDr


    11,67 EUR
  • Jon and Vangelis | Page of Life (remaster 2013)

    Jon and Vangelis | Page of Life (remaster 2013)

    Jon & Vangelis, na początku lat 80-tych mieli nawet przeboje na liście rodzimej Trójki. Jon Anderson wyzbył się zamiłowania do wielowątkowych rockowych suit, zaś Vangelis również poskromił eksperymentalne zapędy. Poetyckie teksty Andersona wyśpiewane na tle zgrabnych, elektronicznych kompozycji którym blisko do wyszukanej popowej estetyki. Nośne melodie, dzięki którym te nagrania wydają się być czymś więcej niż tylko "zwykłymi piosenkami". Co ciekawe gdy ukazał się w 1991 roku, nie wzbudził specjalnego entuzjazmu. Świat rockowy wstrząsany był grunge'owymi konwulsjami, z kolei elektroniczny krajobraz zdominowała muzyka techno i acid house. Nagle Jon & Vangelis przestali pasować do tego nowego świata, ich twórczość zaczęła wydawać się czymś "z nie z tej bajki". Zapewne to był ten gwóźdź do trumny ich projektu. Mimo tego to album nagrany w ich najlepszym stylu. A po latach całkiem nieźle brzmi.

    R.M.

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    12,53 EUR