Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Popularity 2

(133 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Harald Grosskopf, Steve Baltes, Axel Heilhecker | Four Times Three

    Harald Grosskopf, Steve Baltes, Axel Heilhecker | Four Times Three


    Rewelacyjna fuzja elektroniki sekwencyjnej zorientowanej na urozmaicone ścieżki rytmiczne oraz nowoczesnego, rozelektronizowanego jazzu. Harald Grosskopf i Steve Baltes, podpory projektu Ashra, proponują niezwykle świeże rozwiązania w sprawdzonej formule: mamy tutaj tętent ostinat, skomplikowane, pofałdowane podkłady perkusyjne z lekkim odcieniem mrocznego ethno oraz absolutnie niczym nieskrępowane, a przy tym wirtuozerskie partie gitarowe. Oto pokrzepiające oblicze elektronicznego rocka przyszłości. Istna furia znakomitej 19-minutowej introdukcji nie zostaje tak szybko rozładowana: drugi na krążku utwór to bardzo ciekawy pomysł na połączenie jazz-rocka z pozornie tak odległymi od niego gatunkami, jak cybernetyczny, zimny breakbeat czy nawet trance! Porónywalną syntezę w podobnym duchu zaproponował niedawno Klaus Schulze w Artemis in Jubileo z płyty Moonlake, panowie Grosskopf i Baltes idą jednak jeszcze krok dalej, przy czym każdy krok wykonany jest w innym kierunku: z jednej strony jeszcze śmielej w stronę wyrastającej z krautrocka tradycji, a z drugiej – jeszcze śmielej w stronę brzmień kojarzonych raczej z klubami oraz DJ-owymi miksami. Kolejny utwór brzmi z kolei niczym połączone siły postberlińskiego sekwencjonowania, hardtrance’u w stylu wczesnego FAXu oraz swingującego oblicza Apollo 440! Finał płyty to jedyny spokojniejszy, bardziej kontemplatywny epizod – przy czym i tak raczej tylko na początku, w oparach żelazistych elektronicznych dymów; kompozycja rozwija się w stronę jam-session a la ProjeKct X. Nim zdąży się ochłonąć, już chce się znowu nacisnąć przycisk PLAY… Rewelacja!

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • Steve Roach | Stormwarning 1999

    Steve Roach | Stormwarning 1999


    Na treść opowieści opatrzonej tytułem Stormwarning składają się trzy długie poematy, blisko spokrewnione z berlińską elektroniką sekwencyjną. Już sama atmosfera wstępu do pierwszej kompozycji pozwala pomyśleć o muzyce Tangerine Dream z samego początku lat osiemdziesiątych, a wyłaniające się około 7. minuty ruchliwe, krystaliczne ostinato tylko potwierdza adekwatność skojarzenia. Utwór rozwija się następnie w sposób zapierający dech w piersiach: ostinato zagęszczone zostaje dodatkowymi arpeggiami, na pierwszym planie prześlizgują się zachmurzone smugi akordów, a przede wszystkim poczyna się tutaj rozmnażać przez podział gniewny, kipiąco-terkoczący rytm o przebiegu dość charakterystycznym dla Roacha, stanowiącym jednak novum pod względem brzmieniowym. Ten utwór byłby znakomitym uzupełnieniem albumu Free System Project Okefenokee Dreams i do pewnego stopnia prędzej można by pomyśleć, iż pochodzi właśnie z tego albumu, aniżeli z jakiejkolwiek płyty sygnowanej nazwiskiem Steve’a Roacha. Kiedy między 13. a 14. minutą na planie zjawiają się rozimprowizowane, eteryczne, wibrafonizujące sola, napięcie kompozycji w najmniejszym stopniu nie "siada", znakomicie udaje się tutaj utrzymać tempo i gniewną deszczowość całości. Mało tego: jeżeli ktoś myśli, iż po 21-minutowej elektronicznej nawałnicy musi nastąpić cisza, będzie musiał się zdziwić; drugi utwór dość rychło eksploduje podobnie energicznymi pochodami ostinatowymi i rewelacyjnymi, nieregularnymi wyładowaniami perkusyjnymi, dodającymi muzyce niezwykłej ruchliwości i mocy oddziaływania. Arpeggio rozbrzmiewające na wysokości 14 minuty mogłoby śmiało być jedną z największych ozdób albumu Tangerine Dream Poland (!) w tym momencie "sztormowe ostrzeżenie" Roacha brzmi w ogóle niczym zmyślna parafraza nastrojów suity Horizon Mandarynkowego Snu, utrzymana w poważnie podkręconym tempie; tym większe wrażenie robi nagłe spowolnienie i towarzyszące mu (od mniej więcej 16:30) wysączenie się zmysłowych, ścinających się i marznących gdzieś w przestworzach solówek. Finałowy utwór to jeszcze jeden zmasowany atak ostinat i perkusyjnego gradu, przeobrażający się jednak w drugiej części w zamyślony, coraz bardziej surrealny utwór znakomicie korespondujący z atmosferą obrazów Salvadora Dali albo Odilona Redona. Roach zaprasza słuchacza na nocny spacer przerwany tam, gdzie umilkły finałowe tony The Big Sleep In Search Of Hades Tangerine Dream. Fantastyczna płyta, nieprzejednane oblicze młodszej, galwanizującej elektroniki sekwencyjnej.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,71 EUR
  • Kevin Braheny, Tim Clark | The Spell

    Kevin Braheny, Tim Clark | The Spell


    Mamy tutaj wszystkie ważne wyznaczniki charakterystycznego stylu Kevina Braheny’ego - kojące melodie, eteryczne ostinata dumnie dryfujące w promieniach syntezatorowego słońca oraz przekorne balansowanie między brzmieniami akustycznymi oraz elektronicznymi. Kevin Braheny zajmuje się muzyką od czwartego roku życia, kiedy rozpoczął lekcje gry na fortepianie. Komponować zaczął w wieku siedmiu lat, natomiast cztery lata później poznał tajniki gry na drewnianych instrumentach dętych. Wcześnie zgromadził doświadczenia na terenie gatunków tak różnych jak muzyka klasyczna, jazz, big band, funk oraz rock. Przy okazji płyty Spell po raz kolejny można przekonać się o inwencji melodycznej Braheny’ego i jego niezwykłym talencie syntetyzowania elementów najodleglejszych stylów w jeden spójny, charakterystyczny stylistycznie twór. W ponad ośmiominutowej kompozycji Palace Of Dreams czeka słuchacza chwila mroczniejszej zadumy. Zwolennicy rozwiązań melodyczno-aranżacyjnych spod znaku Vangelisa z okresu Oceanic i Voices szczególnie docenią dynamiczny utwór drugi, A Perfect Evening For Flying Carpets, kojarzący się także z nieco bardziej codziennym środkiem komunikacji: statkami wypływającymi na pomarszczoną toń morza o niecodziennych kolorach. Melancholijnie kontemplacyjne Merlin’s Last Voyage jest jednym z najpiękniejszych fragmentów tej płyty. Kompozycja The Sail Argo Navis przynosi vangelisowską interpunkcję w wygłosie kolejnych nut na tle wibrafonowych kroków w stylu duetu Klaus Back / Tini Beier. Finałowy utwór przynosi zagadkowe, przykurzone, zapomniane ostinato - Martwa natura z budzikiem Olgi Boznańskiej znajduje tu adekwatną ścieżkę dźwiękową.
    I. W.

    Availability: Last items | product: 1CD


    17,07 EUR