Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Popularity 2

(135 albums)
sort by albums on one page
recording period
  • Robert Schroeder | Fata Morgana

    Robert Schroeder | Fata Morgana

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    15,83 EUR
  • Insomnia Project Electronic | Harmony

    Insomnia Project Electronic | Harmony

    Good price

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,63 EUR
  • Tangerine Dream | The Pink Years 1970-1973

    Tangerine Dream | The Pink Years 1970-1973

    Availability: Goods in stock | product: 4CD


    29,53 EUR
  • Karol Almert | Radiation Range

    Karol Almert | Radiation Range

    Good price
    Oto w ciężkiej machinie lat drgnęło. Ósemka poszła w dół i mamy dziewiątkę. Na samym początku tej dziewiątki kryje się jeszcze nieznany świat muzyki Karola Almerta. Nowy rok niesie nowe idee, ale prawda jest taka, że stare idee bywają częstokroć dużo lepsze niż te nowe. Nowymi łatwiej się zachwycić, z jednego trochę głupiego przecież powodu, że się przedstawiają jako "nowe". Zatem dobre, bo nowe, czy dobre, bo dobre, a kwestię "nowości" zostawić ochrypłym marketingowcom? Może zatem dobrze jest pochylić się nad starymi ideami i rozwijać je, póki nie zarosną opuszczone i całkiem zapomniane? To jest przypadek Karola Almerta, który na swojej pierwszej płycie solowej (wcześniej szlifował warsztat w duecie THE TEMPLE OF OSCILLATORS) odsłania jeszcze ciągle analogowy świat muzyki elektronicznej zakorzenionej w czasach, kiedy licznik Geigera błyskał raz na zielono, raz na mandarynkowo, i sen w takim kolorze właśnie, kończył się o świcie gdzieś na księżycu. A cyborgi daremnie atakowały dobrze chronione twierdze zawieszone w galaktycznej pustce. Świat pulsujący fantastycznym brzmieniami, ekscytujący, zbudowany logicznie, jak statek kosmiczny i tak samo dobrze opowiedziany. Te czasy wydawało się minęły, a elektronika od lat brnie w cyfrowej mamałydze z komputerowej brukwi. Krzyż jej na drogę. Wolę, gdy grają w nas struny niemyte. Mech jest ciągle cudowny, i taki... świeży.

    Wojcek Czern, press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    6,83 EUR
  • Breandan Pollard, Michael Daniel, Phil Both | Eight

    Breandan Pollard, Michael Daniel, Phil Both | Eight

    Brendan Pollard, Michael Daniel i Phil Booth, wyznaczniki "brelin school" na rynku brytyjskim. Rok 2018, to jednocześnie ósma rocznica ich wspólnej muzycznej drogi. Jednakże ten fakt w żaden sposób nie narusza podstaw stylu, jakie obrało sobie trio. Z tej okazji zapodali cztery długie nagrania, które ponownie cofają nas w złote lata klasycznej elektroniki. Analogowe sekwencje napędzane rytmicznymi konstrukcjami, osadzone na berlińskich resorach. Słychać starą szkołę ala Tangerine Dream czy Klaus Schulze z lat 70-tych. Jednakże w całej tej otoczce nie sposób wyłapać iż brytyjskie trio bardziej podąża w kierunku "spacemusik". Fascynacje kosmosem, tą nieodgadnioną przestrzenią potrafią przekuć na transowe petardy. Jednakże w tym wypadku chodzi o pewnego rodzaju monotonnie, która nie nic wspólnego ze sceną taneczną. Ich trans sprowadza się do tkanych z koronkową precyzją pętli i sekwencji. Udany album, będący pozycją obowiązkową dla fanów "berlin school".

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,64 EUR
  • Firechild | A New World

    Firechild | A New World

    Good price
    Album A New World projektu Firechild można określić mianem "future popu". Nośna formuła, została ożeniona z odniesieniami do klasyki science-fiction. Część tytułów nawiązuje do słynnego filmu Ridleya Scotta Blade Runner. Niejako za tą tematyką podąża też muzyka, której technologiczne aspekty kreują zarówno taneczne jak i bardziej ambientalno-sekwencyjne motywy. Firechild nawiązuje do klasyki elektro popu rodem z lat 80-tych, nośne melodie zderzone zostają z chłodem ambientu i sekwencyjnymi motywami ala "berlin school". Na swój sposób ta różnorodność mocno ożywia ten materiał. Nie pozwala grzęznąć mu w tanecznej monotonni, jak też unika przez to niepotrzebnych dłużyzn i tym samym nudy. Ciekawy kalejdoskop taneczno- sekwencyjny, który udanie koligaci obie estetyki.

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    7,69 EUR
  • Tangerine Dream | Miracle Mile (LP)

    Tangerine Dream | Miracle Mile (LP)

    Lata 80 w historii Tangerine Dream były szczególnie naznaczone produkcjami soundtracków do filmów. Wiele z tych albumów to nie tylko żelazne pozycje w dyskografii grupy, ale też znakomite ścieżki dźwiękowe. Takie płyty jak Firestarter, Shy People, Heartbreakers czy Near Dark to jedne z najciekawszych w jej karierze. Płyta Miracle Mile niejako kończy ten "złoty okres" w historii grupy. Jednocześnie wybija się na plus w porównaniu ze średnio udanymi albumami studyjnymi takimi jak Optical Race czy Lily On The Beach. Film Miracle Mile zrealizowany dla niezależnej wytwórni Hemdale, to dzieło Steve'a De Jarnatta. Obraz poruszał temat wówczas wciąż gorący i niepokojący, a mianowicie wyścig zbrojeń i widmo nuklearnej zagłady. Konfrontacja na linii USA-ZSRR, a więc Reagan-Gorbaczow wydawała się nieunikniona. W filmie jeden z bohaterów, Anthony Edwards przechwytuje informacje o możliwości wybuchu wojny atomowej. Ówczesny program obrony antyrakietowej "Gwiezdych Wojen", tylko prowokował tego typu działania. I tu wkracza Tangerine Dream ze swoją muzyką. Edgar Froese i Paul Haslinger nawiązując do sekwencyjnej przeszłości, stworzyli płytę niepokojącą i przede wszystkim w "swoim stylu". Nawiązali luźno do tematów znanych z wcześniejszych płyt Heartbreakers, czy Near Dark. Grupa potrafi uderzyć mocniejszym, sekwencyjnym graniem jak i być bardziej melancholijna. Jakby rzeczywiście ów cień wojny atomowej, przysnuwał radość życia i złowrogo wyłaniał się z morza wojskowych i telewizyjnych meldunków. Znakomity album i kolejna "filmowa" perełka w dorobku grupy.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1LP


    23,54 EUR
  • Free System Projekt | Procyon

    Free System Projekt | Procyon

    Free System Projekt to holenderski duet klawiszowców Marcela Engelsa i Ruudiego Heija. Płyta Procyon o astronomicznych konotacjach, została wydana w naju 2018 roku nakładem holenderskiej stajni Groove Unlimited. Zawiera jednak kompozycje znacznie starsze. Dwie pierwsze powstały podczas jammowania w listopadzie 2008 roku, a trzecia została zarejestrowana na żywo podczas koncertu w "3 in 1 Theatre" w Huizen w 1999 roku. Muzyka to ukłon w stronę klasycznej szkoły berlińskiej, gdzie długie partie ambientowych preludiów są wstępem do sekwencerowych rytmicznych sekwencji. Dobrze się tego słucha, choć to propozycja dla wyrobionych fanów gatunku.

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,61 EUR
  • ['Ramp] | No Sleep 'til Wilmersdorf

    ['Ramp] | No Sleep 'til Wilmersdorf

    Nowy album Ramp zrealizowany jest w klimacie szmerów i trzasków charakterystycznych dla płyty winylowej. Podobnego zabiegu dokonał niegdyś Paul Lawler, czyli Arcane, na płycie 33 1/3 RPM. Album No Sleep 'til Wilmersdorf to muzyczna opowieść z silnym pierwiastkiem ambientowym, okraszonym berlińskimi sekwencjami, a wszystko zanurzone w aurze tajemniczości, minorowych skalach i subtelnych efektach przestrzennych. Wydaje się, że idealnie wpasowałoby się to w muzyczny podkład do seansów w planetarium, lub kontemplację prawdziwego rozgwieżdżonego nieba.

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    13,38 EUR
  • Klaus Schulze | Interface (LP)

    Klaus Schulze | Interface (LP)

    Klaus Schulze jest mistrzem w tworzeniu alternacji mollowych akordów - dziwić więc może utwór brzmiący wręcz pogodnie. Wstęp do kompozycji On The Edge prędzej skojarzyć się może z propozycjami duetu Double Fantasy z płyty Universal Avenue (dla zainteresowanych: wydanej nakładem Innovative Communications) niż z jakąkolwiek płytą Klausa Schulze. Akordy o nieregularnej budowie zlewają się ze sobą i układają w tło na którym zabrzmią wariacyjne główne partie instrumentów. Akcent pada na powracający kilkakrotnie "klaksonowy" motyw, wywołujący pewne skojarzenia z nagraniami spod znaku Drive Inn. Z kolei linia rytmiczna bardziej kojarzy się z twórczością Billa Laswella albo wspominanym Double Fantasy (tudzież najmłodszym wcieleniem Tangerine Dream, jeśli już szukać przykładów w obrębie Szkoły Berlińskiej) niż z jakimkolwiek dotychczas słyszanym "schulzeańskim ostinatem"... Płyta zapowiada się zatem wyjątkowo interesująco, choć podejrzewam, że ortodoksyjnych miłośników Schulzego może wprawić w osłupienie.
    Drugi utwór, Colours In The Darkness, jest nie mniej nowatorski, chociaż tu wyraźnie słychać już, iż klawisze naciskają te same ręce co na płytach Drive Inn i Dziękuję Poland (wciąż jednak, jak widać, nieodparcie nasuwają się skojarzenia nie tyle z dawniejszą twórczością Schulzego, co z dokonaniami tandemu Schulze / Rainer Bloss...) "Uskakujący" rytm znów osiąga zdumiewającą jak na Klausa Schulze ilość bpm, na pierwszym planie wibrują, pulsują i zasupłowują się natarczywe brzmienia przywołujące na myśl dalekie skojarzenia z Telefon Anruf grupy Kraftwerk, natomiast w tle snuje się typowo "schulzeańsko-blossowska" melodia, rozmazująca się rzeczywiście jak światła reflektorów na poruszonym zdjęciu.
    Utwór The Beat Planante nie wnosi już właściwie nic nowego w porównaniu z poprzednimi kompozycjami, ale słucha się go z przyjemnością. Ma podobne brzmienie do On The Edge, ale jest nieco bardziej "zadumany". Dominującą rolę ma "rozstukany" rytm, wywołujący wrażenia napięcia które musi zostać rozładowane: dojdzie do tego w środkowej części utworu, kiedy pojawi się żywa perkusja, ale potem znów ustąpi ona miejsca upartemu "niekompletnemu" rytmowi tworzącemu szkielet kompozycji od jej początku. Potem zaś rozpoczyna się najwspanialszy utwór: ponad 24-minutowa kompozycja tytułowa. Od strony formalnej dzieje się w tym utworze zdumiewająco mało, ale nie jest to żaden mankament. Podkład perkusyjny wprowadza słuchacza w trans, a pierwszy plan zagospodarowany jest przez miaukliwe, przeciągające się i prężące kaskady syntezatorowych (lub też komputerowych, zważywszy rok wydania płyty) dźwięków. Muzyka zmienia kilka razy rejestr i nastrój (gdzieniegdzie wpleciony zostaje patetyczny, durowy akord), a brzmienia warstwy rytmicznej to uspokajają się, to znów kipią i skwierczą, ociekając migotliwymi barwami. Na myśl przychodzą niekończące się wariacje z płyt Body Love i ...live... (mam na myśli szczególnie nastrój kompozycji Sense), ale równie dobrze mógłby to być zapis improwizacji Jean-Michela Jarre'a, który świeżo po koncercie w Chinach zasiadł za swymi urządzeniami aby pobawić się muzyką dla własnej przyjemności. W Inter*Face udało się Klausowi Schulze popisowo połączyć nowoczesne, świeże brzmienie z najlepszymi patentami sprzed lat.

    I. W.


    Poznawanie twórczości Klausa Schulze jest chyba jeszcze trudniejsze niż poznawanie Tangerine Dream. Klaus wydał mnóstwo płyt, a dodatkowo jego dyskografię wzbogacają specjalne edycje liczące po kilkanaście CD. Nie wszystko jednak co zrobił Klaus Schulze podoba mi się. Zdecydowanie wolę płyty, na których gra on "klasyczną" elektronikę, bez wtrąceń z muzyki operowej i poważnej. Płyta Inter*face wydana w 1985 roku to Schulze. którego lubię. Zaskoczył mnie trochę pierwszy utwór On the Edge - toż to prawie elektroniczny pop, oczywiście wysokiej próby! Muzyka relaksująca, wprawiająca w pozytywny, miły nastrój. Kolejne utwory to już poważna elektronika. Klaus Schulze przestrzennie i bogato improwizuje na tle monotonnego perkusyjno-sekwencerowego rytmu.
    Ostatnie 24 minuty CD wypełnia tytułowy Inter*face. Obfituje on w zmiany nastroju, umożliwa zatopienie się w dźwiękach. Tak odbierałem również utwory z płyty Body Love. Pod koniec kompozycja staje się bardzo dynamiczna i monumentalna. Inter*face to płyta, do której lubię powracać i odkrywać ją na nowo.

    Lord Rayden

    Availability: Goods in stock | product: 1LP


    24,21 EUR