Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Mig

(59 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 15

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 15

    Klaus Schulze daje odpocząć od operowych eksperymentów z wcześniejszych części La Vie Electronique, które już z lekka poczęły irytować. Zgodnie z regułą dostajemy kolejne nagrania w kolejności chronologicznej. Na pierwszym dysku mamy tylko jeden utwór, trwający ponad 79 minut Nuff Said. Oryginalnie znalazł się on na 25-tym dysku serii Jubilee Edition z 1997r. Schulze pokazuje się tu z nieco bardziej refleksyjnej strony. Dryfująca podbita lekkim bitem elektronika, bogate sekwencyjne motywy nawiązują są niejako pomostem między jego klasycznym brzmieniem z lat '70, a tym współczesnym. Na drugiej płycie tego zestawu mamy trzy utwory. Dwa pierwsze L'opera Aperta i La Tolleranza są fragmentami drugiej części koncertu artysty z Bolonii. Występ odbył się 15 grudnia 1998r w Teatro Delle Celebrazini. Kolejna dawka cudownej, schulzeowskiej elektroniki o nieco transowym tchnieniu. Ostatnia kompozycja Times Goes By została nagrana z myślą o Ultimate Edition, pod koniec października 1998r. Ostatni trzeci dysk to ponowne spotkanie niemieckiego mistrza ze starym przyjacielem, wiolonczelistą Wolfgangiem Tiepoldem. Odwiedził on Schulze'a w jego studiu latem 1999r. To niemal 20 lat po tym jak Tiepold wziął udział w nagraniu tak kluczowej pozycji w dyskografii Klausa Schulze, jaką był album X. Potem był album Dune, płyty przełomowe i niezwykle ważne dla całej muzyki elektronicznej. Tu ponownie Schulze tworzy podkłady, kreuje tła. Wolfgang Tiepold wraz ze swoją wiolonczelą uzupełnia ów refleksyjny ton tych nagrań. Ta część wynagradza wielbicielom artysty jego eksperymenty z muzyką operową, które stawały się coraz mniej strawne. Schulze w znakomitym wydaniu, na właściwym kursie i w potężnej dawce muzyki.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,26 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 14

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 14

    Klaus Schulze na 14-stej części serii La Vie Electronique, nadal penetruje świat z pogranicza muzyki elektronicznej i klasycznej. Pierwszy dysk wypełnia kompozycja Trance Opera, która jest drugą częścią Trance Opera Sans Lyrics: Borrowed Times, jaka znalazła się na części 13-tej owej serii. Schulze sampluje i przetwarza fragmenty operowych arii, wtłaczając je w kontekst transowej elektroniki. Drugi dysk otwiera utwór Zooblast, jaki Schulze popełnił pod pseudonimem Richard Wahnfried. Nagrywany był z myślą o płycie Trancelation, ale ostatecznie na nią nie trafił. Kolejne nagranie Conquest Of Paradise, to oczywiście utwór autorstwa Vangelisa. Schulze poprosił greckiego mistrza o możliwość nagrania jego krótszej wersji, na potrzeby singla. W sumie poza drobnymi niuansami, niczym nie różni się on od oryginału. Kompozycja Grosse Gaukter Gottes, została nagrana na potrzeby kompilacji Visions Of Sound, promującej niemiecką telewizję. Jeszcze ciekawsze wydaje się być 5 kolejnych nagrań, które Schulze zrealizował na potrzeby soundtracku Living On Borrowed Times. Sam mistrz objawia się tu jako ekspresyjny gitarzysta grający riffy z pogranicza hard rocka i heavy metalu. Kolejne nagrania to Dreinhalb Stunden (tutaj mamy jedynie krótki fragment), cały trwa ponoć 3,5 godziny! Jego większa cześć została zaprezentowana na płycie CD, dołączonej do lipcowego numeru fachowego magazynu Keys. Utwór The Schulzendorf Groove powstał z myślą o albumie A Tribute to Klaus Schulze. Z kolei krótki Man At Work jest zapisem wizyty artysty w studiu radiowym, w którym prezentował możliwości syntezatora EMS Synthi A. Nagranie to trafiło na limitowaną płytę Trailer. Na ostatnim trzecim dysku, Schulze zamieścił nagranie Tradition & Vision, które pomógł mu zrealizować Jörg Schaaf. Jak sami podkreślali, chcieli w nim uchwycić pierwotnego ducha muzyki elektronicznej. Stąd wykorzystali jedynie, klasyczne analogowe instrumenty zupełnie przy tym rezygnując z pomocy komputerów. Dźwięki wydobywane z takich maszyn jak: Minimoog, wspomniany wcześniej EMS Synthi A, Mellotron, Polymorph czy Memorymoog, brzmią niezwykle szlachetnie i organicznie.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,26 EUR
  • Klaus Schulze | Big in Europe v.1 - Warsaw

    Klaus Schulze | Big in Europe v.1 - Warsaw

    Bestseller
    1983. The time of the starting process of change behind the "Iron curtain", the time of "Solidarność". Klaus Schulze is one of the few West-German musicians who is allowed to go on a celebrated tour in Poland. As a pure instrumental artist the system mistakes him for quite safe. But Klaus Schulze does not miss an occasion to show his solidarity with the protesting population. After the political change many of the former attendees of his concerts were in the Polish government now.
    This government invited Klaus Schulze and asked him to play at the 70th anniversary of the Soviet Assault on Poland September on September 17, 2009 in Warsaw in the courtyard of the royal palace.
    Together with Lisa Gerrard, acclaimed exceptional artist and singer of Dead Can Dance Klaus Schulze delivered an intensive performance in front of an impressing scenery. This concert in Warsaw is in the focus of Big in Europe Vol.1, the first of overall 3 releases, which will include the whole tour in Europe 2009, with performances in Berlin, Amsterdam, Brussels and Paris.
    The second DVD contains, beside an at full length documentary, many encores during this tour.

    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD + 2DVD


    17,30 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 13

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 13

    Klaus Schulze nie daje wytchnienia swoim wielbicielom, trzynasty już raz dostarcza porcję swoich znakomitych archiwaliów. Tym razem owa trzynasta część La Vie Electronique obejmuje lata 1993-1994. Trzy kompaktowe dyski po brzegi wypełnione są muzyką, ale do rzeczy. Pierwsza płyta zawiera tylko jedną, bliską 80-cio minutową kompozycję Machines Des Plaisir. Pierwotnie taśma z tym nagraniem miała roboczy tytuł Meditation 2. Nagrana w 1993r jest niejako rozwinięciem kompozycji The Music Box, jaką Klaus Schulze zamieścił na części 12 tego cyklu. Utwór Machines Des Plaisir wpisuje się w ów medytacyjny nurt twórczości niemieckiego mistrza. Schulze cytuje wręcz tu siebie samego, odwołując się do lat 70-tych. Niejako czuć chłód jaki spowijał chociażby jedną z jego klasycznych pozycji Mirage. Drugi dysk jest bardziej obfity jeżeli chodzi o ilość nagrań. Utwór Himmel Und Erde pojawił się na egzotycznej, rosyjskiej kompilacji. Inna kompozycja Vas Insignie Electronics również miała pojawić się na jakiejś kompilacji, ale ostatecznie przeleżakowała w szufladzie. Otwierający całość 30-sto sekundowy Tag Des Offenen Denkmals był trailerem do telewizyjnego dokumentu. Najdłuższym na płycie jest trwający ponad 50 minut Arthur Stanley Jefferson. Tu Klaus Schulze pokazuje swoje dwie twarze, tę medytacyjną i drugą opartą na motorycznym transowym bicie. Ostatni dysk to ponownie jedna kompozycja Borrowed Time, nagrana w jego własnym studiu w 1994r. Pierwotnie miał to być soundtrack do amerykańsko-węgierskiej produkcji Living On Borrowed Time. Jednakże producenci wykorzystali raptem tylko kilka minut tego utworu. To ponownie obraz Schulze'a pełnego kontrastów, od niemal ambientowej elektroniki aż po transową, mocną jazdę. To balansowanie między tymi skrajnościami , owocuje niezwykle intrygującą muzyką. Na szczęście artysta ograniczył wokalne sample rodem z oper, jakie dominowały na utworach z ostatnich części La Vie Electronique. Została za to muzyka i na niej warto się skupić. Fanów i tak nie trzeba namawiać, po prostu muszą to mieć.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,11 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 12

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 12

    Pod tytułem La Vie Electronique ukazują się nagrania Klausa Schulze wydane wcześniej w ramach boksu Ultimate Edition (nierzadko wzbogacone utworami dotąd nigdy jeszcze nie publikowanymi). Nagrania prezentowane są chronologicznie; na wysokości woluminu dwunastego dotarliśmy do połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy Klaus Schulze stworzył tak wspaniałe suity jak Picasso geht spazieren (obejmująca całe dwie płyty!) oraz The Music Box. Dużo tutaj nastrojów znanych z wydanych podówczas regularnych płyt (zwłaszcza The Dome Event lub Das Wagner Desaster) - szczególnie jeśli chodzi o operowe (i nie tylko) sample, niemniej jednak, jak to zawsze w przypadku mistrza Schulzego, równie dużo tutaj zaskoczeń i nieznanych wcześniej wątków. Warto zauważyć, że utwory prezentowane na wydawnictwie Ultimate Edition po prostu pod pojedynczymi tytułami, nierzadko obejmującymi ponad 70-minutowe dzieła, tutaj podzielone zostały na mniejsze części (teraz łatwiej będzie Słuchaczowi wyszukać ulubiony fragment danego opus) opatrzone nader sugestywnymi, fantazyjnie "malarskimi" tytułami (jak np. Flying Elephants, O Great Blind Horses albo Die lebendingen Pflanzen) - ale też w końcu idziemy na spacer w towarzystwie samego Pablo Picasso! Monumentalna kompozycja Picasso geht spazieren zaskakuje nas wielokrotnymi zmianami tempa i nastroju, kapryśnym wstrzymywaniem rozpędzonego akurat do granic możliwości rytmu oraz całą paletą kubistycznych, surrealistycznych, przede wszystkim zaś bardzo organicznych sampli. Wiele z wykorzystanych tutaj wątków trawestowanych było na albumach koncertowych Schulzego z pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, uważny Słuchacz na pewno zwróci też uwagę na kilka przeinaczonych motywów ze ścieżki dźwiękowej Le moulin de Daudet. Jest to jednak nawet dla fanatyków Klausa Schulze znających na pamięć wszystkie regularne płyty bardzo zaskakujący, powikłany i na genialny sposób halucynogenny spacer! Zdecydowanie trzeba jednak słuchać całej suity w całości, kiedy nic innego nie rozprasza, jako że raczenie się tym niezwykłym dziełem po kawałku to po prostu "nie jest to". The Music Box z kolei, 79-minutowy utwór wypełniający całą ostatnią płytę trzypłytowego digipacku, to poruszająca, elegancko skonstruowana elektroniczna symfonia pełna patetycznych i przejmujących brzmień, już nie tak "humorzasta" jak Picasso..., na pewno też nie zawierająca aż tylu motywów znanych wprost z regularnych płyt, za to rozgrywająca się przed Słuchaczem z nieziemską, niepokojącą wręcz logiką. Kolejny dowód, że w przypadku Klausa Schulze absolutnie NIE wystarczy zapoznać się z podstawową dyskografią artysty...

    I. W.

    Availability: Temporary absence | product: 3CD


    15,93 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 11

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 11

    To już jedenasta część serii La Vie Electronique - a ile jeszcze przed nami? Każda z części skupia się na ściśle określonym okresie twórczości Klausa Schulze. Tym razem mamy przełom lat 1992/93. Jak zwykle w tym przypadku mamy trzy dyski, po brzegi wypełnione muzyką. Pierwszy z nich opatrzony jest wszystko mówiącym tytułem Film Musik. Trwająca ponad 75 minut płyta, zawiera muzykę do dokumentalnego obrazu zatytułowanego Spurensicherung. Baudenkmäler. Ten materiał nie jest jakąś absolutną nowością, miał swoją premierę jako część zestawu Silver Edition. Często Klaus Schulze odwołuje się do muzyki symfonicznej, samplując i przetwarzając głosy śpiewaczek i śpiewaków operowych. W znaczący sposób wykorzystuje też partie orkiestrowe, nadając w ten sposób tej muzyce monumentalny charakter. Czwarta część tej kompozycji zatytułowana Der Optimismus zawiera i polski akcent. Fortepianowa część została zainspirowana Balladą G-minor Op. 23 Fryderyka Chopina. Drugi dysk to 71-minutowa symfonia Narren Des Schicksals. Ten zbiór miał również swoją premierę na Silver Edition. Klaus Schulze opatrzył ją bowiem podtytułem Symphonic Poem in 3 Movements, B flat minor. Ponownie artysta w znaczący sposób wykorzystuje orkiestrowe sample. Na równi sampluje operowe wokale i partie orkiestry symfonicznej, podkręcając ich brzmienia elektroniką. Ostatni trzeci dyski jest najbardziej eklektyczny, zawiera muzykę filmową i tą z mocnymi akcentami klasycznymi. Na pierwszy ogień idzie blisko 40-minutowy utwór Der Schönheit Spur. To wydłużona wersja soundtracku nagranego w 1993r, do filmu o berlińskim Postdamer Platz. Również w podobnym duchu utrzymany jest finałowy, trzeci utwór Return In Happy Plight. To zremiksowana wersja tematu jaki pojawia się w owym obrazie. Druga na dysku kompozycja Ein Schönes Autodafé to kolejny flirt artysty z klasycznymi formami. Tym razem jest to niewykorzystana muzyka baletowa, która powstała z myślą do "schulze'owskiej" opery Totentag. Klaus Schulze nagrał ją w 1993r, kiedy to mocno eksperymentował z samplerami. Po raz kolejny mamy znakomite wyczucie dramaturgii, istne bogactwo brzmień i orkiestrowy patos. To porcja kapitalnej muzyki i w sumie dosyć spora niespodzianka dla tych, którzy nie słyszeli tej muzyki z Silver Edition. Naznaczona piętnem czasów, bo na początku lat '90 moda na samplowanie osiągnęła rozmiary epidemii. Schulze mimo tych flirtów z muzyką klasyczną, nadal pozostał rozpoznawalny. W ten sposób niejako zaadoptował jej potencjał do swojego unikalnego stylu.

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 3CD


    15,93 EUR
  • Klaus Schulze (Wahnfried) | Miditation

    Klaus Schulze (Wahnfried) | Miditation

    Klaus Schulze i jego alter ego, nie gorsze a po prostu nieco inne. Czy to ucieczka przed balastem własnych dokonań, czy też próba poeksperymentowania? Faktem jest iż albumy sygnowane ksywką Richard Wahnfried, nastawione są na penetracje delikatniejszej i bardziej akustycznej części fonosfery. Wydany w 1986r album zawiera jedynie dwie długie kompozycje, te blisko pół godzinne nagrania to żadne novum w muzyce niemieckiego mistrza. Jednak wsłuchując się w brzmienie płyty Miditation czuć, że Schulze tworzy jeszcze bardziej impresjonistyczne obrazy. Wymownym faktem jest to, że na tym albumie zagrał Steve Jolliffe, jakby nie było muzyk związany na krótko z grupą Tangerine Dream. To spotkanie dwóch byłych członków tej formacji, przyniosło ciekawy efekt. Jolliffe zagrał na flecie, którego brzmienie Schulze podkreślił delikatnymi elektronicznymi plamami. Zrezygnował z charakterystycznych dla niego solówek na syntezatorach, by faktycznie stworzyć kojącą i medytacyjną aurę. Dźwięki sitaru podkreślają ów metafizyczny ton tego albumu. Dwa długie utwory wprawiające w nastrój zawieszenia między snem a jawą. Nowa szata graficzna, w pełni cyfrowo zremasterowany dźwięk sprawiają iż po latach nieobecności na rynku, album Miditation staje się łakomym kąskiem. Szkoda tylko że brak tylko jakichś bonusów, ale dobre i to.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,78 EUR
  • Klaus Schulze (Wahnfried) | Tonwelle

    Klaus Schulze (Wahnfried) | Tonwelle

    Wydany oryginalnie w 1981r album Tonwelle i wznowiony przez wytwórnię MIG, mógłby być wydarzeniem, ale nie jest. Winna jest sama wytwórnia, która totalnie zepsuła ten znakomity materiał. Winylowy oryginał albumu został wydany na płycie obracającej się z prędkością 45 obrotów na minutę. Z resztą wiele wydawnictw Innovative Communication, wydawano w tej wersji ze świetną jakością dźwięku, kosztem długości nagrań. Również pierwsza edycja na CD, jest absolutnie zgodna z winylowym oryginałem. W czym rzecz? Panowie z wytwórni MIG doszli do wniosku iż oryginał wytłoczono źle! Przerobili zatem oryginalną taśmę, dodatkowo edytując ją za pomocą programu komputerowego. Zwolnili zatem te nagrania dostosowując je czas do oryginału. Żeby było ciekawiej ową przeróbkę wydłużyli do prędkości 33 obroty na minutę i zamieścili jako bonus! A szkoda bo ten materiał jest fantastyczny, inny od nieco mrocznych nagrań firmowanych nazwiskiem Schulze. Artystę wspomagali świetny gitarzysta i kolega z kultowej formacji Ash Ra Tempel, Manuel Göttsching na gitarze i nie mniej wybitny perkusista Michael Shieve. Kojąca, lekka i nieco transowa muzyka została tu potraktowana w sposób bezlitosny. Mimo protestów współpracowników artysty, wytwórnia nie zareagowała. Po prostu skandal!

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 2CD


    15,07 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 10

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 10


    Ile jeszcze nie wydanego materiału ma w swoich archiwaliach Klaus Schulze? Okazuje się że nieskończone ilości, a to przecież fantastyczne kroniki muzyki elektronicznej, jak i nieznane portrety jego samego. Część dziesiąta to jak zwykle trzy dyski wypełnione po brzegi muzyką, opasły digi pack, sporo nieznanych zdjęć i komentarze do poszczególnych utworów. Wartość kolekcjonerska wręcz nie do przecenienia. Tym razem mamy utwory z lat 1985-1992, Schulze złapał tu drugi oddech i postawił na bardziej rytmiczne utwory. Takim jest otwierający pierwszy dysk Unheiber Deutsch. Nagrany w 1985r wraz z Rainerem Blossem w czasie koncertu transmitowanego przez kolońskie radio. Wiele tu tej szalonej atmosfery jaka towarzyszyła obydwu podczas tourne po Polsce w 1983r. Kolejny utwór to unikat, Maxxi to jedyne nagranie wydane na maxi-singlu. Próba zmierzenia się Schulze'a z taneczną elektroniką lat 80 i utwór pomyślany jako muzyka do klubów. Takie osobliwe, schulze'owskie new romantic. Dysk zamyka kolejny koncertowy utwór Weiter, weiter zapis z niemieckiego Aachen z 1985r.
    Płyta nr 2 tego zestawu to kolejne absolutne rarytasy, przynosi nieznaną muzykę do filmów. Pierwszy ponad 40 minutowy utwór, to podzielony na 6 części Walk The Edge. Oryginalnie jest to ścieżka dźwiękowa do amerykańskiego kryminału w reżyserii Norberta Meisla. Nieco chaotyczna, psychotyczna oddająca atmosferę zagrożenia. Jednak prawdziwa bomba to utwór drugi Havlandet. Nagrany w Szwecji wraz z Rainerem Blossem do norweskiego obrazu pod takim samym tytułem, w reżyserii Lasse Gloma. Zaskakuje niezwykła atonalność tej muzyki, elektroniczne pejzaże brzmią tu wyjątkowo chłodno i mrocznie. Niczym światło "północnej zorzy polarnej", ciągną się aż po horyzont co i raz wijąc się i tworząc ulotne mgławice. Znakomite! Na finał tej części mamy fragment wywiadu z 1991r. Ostatnia płyta to zapisy z hiszpańskich koncertów Schulze'a, ale nie tylko. Na początek artysta serwuje utwór Goodwill będący osobliwym eksperymentem z muzyką popularną. Później ta kompozycja znalazła się na albumie Trancelation sygnowanym pseudonimem Richard Wahnfried. A dalej już atmosfera występów w gorącej Hiszpanii. Na początek dwa utwory Ole i Habia Espanol będącymi zapisami koncertu z Barcelony. Ich niezwykłość polegała na tym iż Schuzle samplował brzmienia hiszpańskich instrumentów, jak i samą fokową aurę muzyki np. flamenco. A to wtapiał w chłodne pasaże swojej elektroniki. Ostatni utwór z hiszpańskiej odyseii Gaudi Gaudi pochodzi z Santiago De Compostella. Zarejestrowany za pomocą mikrofonów wprost na konsoletę, miał pokazać żywiołową reakcję hiszpańskiej publiczności. Na finał dostajemy Suite Nr 3 D-dur 2 Satz Air Jana Sebastiana Bacha. Oryginalnie ten kawałek pojawił się na kompilacji MIDI Klassik, będącej zapisem klasycznych utworów w opracowaniu na elektroniczne instrumentarium. Kolejny udany zestaw i bezcenne uzupełnienie i tak monstrualnej, schulze'owskiej dyskografii. Z radością stawiam sobie na półce obok reszty płyt genialnego Niemca i czekam na kolejne odsłony z jego archiwum. Warto!

    R. M.


    Availability: Temporary absence | product: 3CD


    15,11 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 9

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 9


    To już dziewiąta część serii La Vie Electronique która pokazuje ukryte archiwalia Klausa Schulze. Powyższy trzypłytowy, opasły box jak zwykle wydany w pięknym digipacku prezentuje nagrania z lat 1982-1985. Lata osiemdziesiąte odznaczyły się w historii muzyki jako era syntetycznego popu, disco, new romantic i nowej fali. Klaus Schulze mając już spory staż na scenie elektronicznej niejako zmodyfikował swoje brzmienie. W jego przypadku znaczyło to też zmianę technologiczną i zastosowanie w pełnej skali sprzętu cyfrowego. Tę zmianę zwiastowała płyta Dig It, a lata '80 to już pełne zachłyśnięcie się nowym brzmieniem. Pierwszy dysk przynosi pełny zapis koncertu jaki Klaus Schulze dał razem z Rainerem Blossem 21 października 1982r w Budapeszcie. Pierwsza część w postaci utworu Ludwig Revisited to koncertowa wersja kompozycji Ludwig II von Bayern z albumu X. Rozbudowana z wolna się rozwijająca, niczym spokojna symfonia. Druga część Peg Leg Dance to już Klaus Schulze niemal taneczny. Mocny transowy bit, sekwencyjne przebiegi, istny rytmiczny żywioł. To jakby przedsmak i zapowiedź muzyki techno, jaka miała zawojować świat w latach '90. Dwa kolejne dyski to już studyjne archiwalia, otwierający drugi dysk Seltsam Statisch to nic innego jak przemontowany w studiu utwór Katowice z płyty Dziekuje Poland. Odskocznią od tej rytmicznej osnowy jest abstrakcyjna kompozycja Kompromisslose Inventions zamykająca drugi dysk. Ostatnia płyta tego zestawu zawiera jedynie 2 kompozycje, pierwsza National Radio Waves to zarejestrowana i wyszperana z archiwum kaseta, odznaczona jako "interesująca". Klaus Schulze użył tu syntetycznego pulsu uzyskanego z ówczesnych komputerów, to kolejny krok w przejściu na cyfrowe brzmienie. Ostatni utwór to Klaus Schulze lat '80, próbujący odnaleźć się w estetyce ówczesnej elektroniki. Wokale (ale nie Klausa) i zabawa z automatami perkusyjnymi, jak również programowane sekwencje. Na dokładkę mamy fragmenty dwóch wywiadów jakich Schulze udzielił w 1984r. Oprócz tego masę unikalnych zdjęć i informacji z tamtych lat. Dla fanów to niemal obowiązek by zapoznać się z tym zestawem, dla innych chyba jednak ciekawostka ale też możliwość zajrzenia do ukrytej części muzycznego świata Klausa Schulze.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,11 EUR