Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Manikin Records

(44 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Liquid Sound v.2 - The Manikin Marathon Live at Toskana Therme

    Liquid Sound v.2 - The Manikin Marathon Live at Toskana Therme

    "Manikinowy" maraton na żywo - cała plejada gwiazd "nowej" Szkoły Berlińskiej prezentuje tutaj swoje raz bardziej sekwencyjne, raz nieco bardziej ambientalne impresje. Chyba żadnego z pojawiających się tu muzyków nie trzeba bliżej przedstawiać, podobnie jak nie ma co rozpisywać się szczegółowo na temat poszczególnych utworów: nazwiska oraz wizualizacyjnie smakowite tytuły mówią już same za siebie. Instrumenty brzmią świeżo i selektywnie, a nad głowami słuchaczy unoszą się gęste atmosferyczne opary... czegóż chcieć więcej? Szczególnie warto polecić nową odsłonę Come and taste the Band kwartetu Braun / Broekhuis / Keller / Schönwälder, dumnie otwierającą całą składankę; Abgetaucht, czyli swoistego rodzaju 18-minutowy "bonus" Fangera i Schönwäldera do serii Analog Overdose; atrakcyjnie rozszurane, rozszeptane pochody ostinatowe w dziele Electric Orange; bardzo schulzeańską, a na dodatek rozzgrzytaną charakterystycznym głosem Steel Cello impresję Spyry i Langa; rewelacyjnie mandarynkowy, i to w duchu połowy lat siedemdziesiątych, utwór Rainbow Serpent... Każdy prawdziwy i wymagający miłośnik dobrej el-muzyki w dawnym stylu znajdzie tutaj mnóstwo dla siebie. Uwaga, nie wyłączajmy płyty po upływie 16. minuty finałowego utworu: czeka nas jeszcze bardzo atrakcyjny, podwodny "hidden track"...

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 2CD


    24,91 EUR
  • Detkef Keller, Mario Schonwalder | Liquid Sessions

    Detkef Keller, Mario Schonwalder | Liquid Sessions


    To jedna z bardzo przestrzennych, prawie baśniowych propozycji duetu; album rozpoczyna się udaną 20-minutową suitą wspaniale obrazującą wpadanie kolejnych rzek do morza, w której nie tylko instrumenty elektroniczne, ale i liczne akustyczne niespodzianki brzmią bardzo świeżo i pieniście. Drugi utwór, Schwerelos, również ma znakomicie dobrany tytuł: spacerujący swobodnie po powierzchni wody spokojny rytm z pewnością nic nie waży, podobnie jak szybujące wszędzie wokół egzotyczne chordofonowe brzmienia, parafrazujące motywy znane z poprzedniej kompozycji. To chyba jeden z najciekawszych utworów stworzonych przez Kellera i Schönwäldera w ogóle. W finale wątki obu poprzednich suit spotykają się jeszcze raz, znów inaczej przetopione i zabarwione, coda przynosi na dodatek wyjątkowo udane smyczkowe ostinato w stylu muzyki baletowej Klausa Schulze prezentowanej w ramach Contemporary Works (i jeszcze zwróćmy uwagę na charakterystyczne żeńskie wokalizy pod sam koniec płyty!) I rzeczywiście, ogólnie rzecz biorąc Liquid Sessions jest dla duetu Keller &Schonwalder tym, czym dla Klausa Schulze były subtelnie etnizujące, chilloutowe krążki Contemporary Works (poza tym uwaga, jednym z zaproszonych gości jest przecież Thomas Kagermann!): mamy tu zupełnie inne oblicze duetu, medytacyjne, filmowo-teatralne, bardzo refleksyjne, z leciutkim powiewem bardzo ambi(en)tnego ethno. Koniecznie.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    16,60 EUR
  • Wolfram Spyra, Chris Lang | Achtundzechzig 24

    Wolfram Spyra, Chris Lang | Achtundzechzig 24

    Bestseller

    Na czym polega istota tej muzyki..
    Zastanawiałem się przez cały czas jej trwania. Właściwie jest to w większości nic innego tylko wierne odtworzenie klimatu jaki słychać na nagraniach drugiej polowy lat '70, np. na płycie Mirage Klausa Schulze. Po prostu dwóch ludzi bez wątpienia zafascynowanych złotymi latami elmuzy postanowiło podtrzymać dobrą tradycję. Nie silą się na nowatorstwo, nie przecierają nowych szlaków, jest to po prostu "stary, dobry berlin". Zabieg jaki stosowali juz z powodzeniem wcześniej M.Schonwalder i B.Kistenmacher. Celebrowanie nastroju które ma wprowadzić w nastrój zadumy... Bardzo mi się podoba że Spyra i Lang nie skusili się na ekspresyjne solówki, nakładające się tonami w jazgot nie-do-zniesienia. Uniknęli tej pułapki, grając może nawet czasami zbyt spokojnie. Snują w każdym bądź razie swoją wizję nieznacznie ale smacznie, od czasu do czasu dając dowody ze stać ich też było na zakup trochę nowszych płytek Klausa Schulze typu En=Trance (hi hi).
    W końcowej części kompozycji Neunundfünfzig 49 słuchacze tego koncertu mogą sie ożywić i wyjść z łagodnego transu, muzyka staje się bardziej wyrazista i konkretna. Acht 39 to z kolei krótsza forma i zdecydowanie bardziej zbliżona do tradycyjnej muzyki. Pokusiłbym się o stwierdzenie że można by się przy niej śmiało pokręcić z połowicą po parkiecie w namiętnym uścisku. Podsumowując: jak dla mnie osobiście mogłoby być więcej ikry, mniej flegmy, ale w sumie nie jest źle.

    Damian "DiKey" Koczkodon www.elmuzyka.za.pl


    Po tę płytę powinni sięgnąć głównie wielbiciele Klausa Schulze, gdyż muzyka tu zawarta skojarzyła mi się właśnie z jego postacią. Wolframa Spyrę znałem głównie z wydawnictw Faxa, gdzie wraz z Pete Namlookiem rozwijał raczej ambientowy rozdział swojej twórczości. W wytwórni Manikin stawia raczej na znane i sprawdzone patenty rodem z klasycznej elektroniki. Na powyższy album składają się dwie kompozycje, pierwsza Neunundfunfzig 49, to blisko godzinna suita. I oczywiście ona zajmuje lwią część albumu. Analogowa elektronika od czasu do czasu rytmiczny puls, fortepian i melodyka tak charakterystyczna dla Schulze. Mam wrażenie iż Spyra i Lang chcieli wskrzesić ducha jego twórczości z lat '70. To dosyć ekscytujący okres w twórczości Klausa Schulze, bowiem właśnie wtedy stworzył swoje absolutne arcydzieła. Artystom udało się, choć cytaty z przyszłości nieco przygniatają własną inwencję twórczą. Drugi utwór Acht 39, trwający raptem 8 minut, to jedynie zwieńczenie całości. Płyta niezła, trochę wtórna, lecz na pewno warta wysłuchania.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    16,60 EUR
  • Wolfram Spyra | Homelistenings is Killing Clubs

    Wolfram Spyra | Homelistenings is Killing Clubs


    To dość nietypowa płyta Wolframa Spyry wydana w barwach Manikin Records; jak na produkcję Manikin nie mamy tu aż tak dużo widocznych wpływów Szkoły Berlińskiej, jednocześnie zaś nie jest to jeszcze czysty ambient ani projekt podobny płytom z serii Virtual Vices (tworzonych z P. Namlookiem). Dominują ciemniejsze i chłodniejsze barwy, powracające wibrafonowe tematy podszyte atmosferą niepokoju oraz miarowy puls „stechnicyzowanych”, futurystycznych, mżących sekwencerów na dalszym planie. Można generalnie powiedzieć, iż zjawiające się tu drugoplanowe dźwięki, odpowiedzialne za zarysowanie atmosfery całości, to bardziej „faxowa” strona Spyry, podczas gdy ze swej bardziej „manikinowej” strony artysta prezentuje się w sferze melodyczno-ostinatowej. Połączenie formuły dark-ambientu z orzeźwiająco potraktowanymi berlińskimi elementami dało bardzo dobre efekty. Praktycznie każdy utwór jest tutaj małym arcydziełem, opowiadającym własną historię – pod względem sugestywności brzmień oraz świetnej współgry wybornych aranżacji i relatywnie ascetycznych tematów Homelistening... to prawdziwa muzyczna „opowieść filmowa”. Oprócz frapującej introdukcji, tak dynamicznej, jak posępnej, szczególnie trzeba docenić przedostatnią impresję w zbiorze, poruszający obraz kontemplacyjno-sekwencyjnej natury, oddziałujący na Słuchacza podobnie do kompozycji wieńczącej The Annazaal Tapes Broekhuisa, Kellera i Schönwäldera. Miła niespodzianka w finale to przearanżowana wersja jednego z najchwytliwszych tematów Elevator to Heaven.

    I. W.

    Availability: Last items | product: 1CD


    15,50 EUR