Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

Polish music

(120 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Krzysztof Duda | Voices

    Krzysztof Duda | Voices

    Good price
    Krzysztof Duda, podobnie jak Przemysław Rudź z wolna wpisuje się w krajobraz rodzimej sceny elektronicznej. Wydany w 1995 roku album Voices to pozycja na tyleż niezwykła i ciekawa, że w swojej strukturze urąga wręcz elektronicznym standardom. Duda pomija z premedytacją sekwencyjne pętle, bowiem jego wędrówka idzie w zupełnie innym kierunku. Voices swego czasu był reklamowany jako muzyka relaksacyjna, co też nie jest do końca prawdą. Mamy tu za to śmiałe nawiązania do czarnych brzmień. Siłą Voices są zarówno rytmy jak i brzmienia, które gładko osadzają się w tradycjach funkowych, jazzowych ze szczyptą latino. Już ten fakt tak śmiałych nawiązań i inspiracji, które nijak mają się do klasycznych sekwencyjnych pętli, stawia Dudę w zupełnie innej pozycji. Elektronika dla niego to nie tyleż zamknięty i hermetyczny świat, co raczej narzędzia które pozwalają odbyć mu nieskrępowaną podróż po gorącym, czarnym lądzie. Nawet jeżeli na chwilę zwalnia, to zaraz na nowo mamy eksplozję tanecznej, czarnej gorączki. Aż wstyd że taki album przeszedł zupełnie niezauważony. Pora zatem nadrobić zaległości.

    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    4,20 EUR
  • Insomnia Project Electronic | Harmony

    Insomnia Project Electronic | Harmony

    Good price

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,63 EUR
  • Katod | Inwazja Robotów z Kosmosu

    Katod | Inwazja Robotów z Kosmosu

    Bestseller Good price

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    4,48 EUR
  • Karol Almert | Radiation Range

    Karol Almert | Radiation Range

    Good price
    Oto w ciężkiej machinie lat drgnęło. Ósemka poszła w dół i mamy dziewiątkę. Na samym początku tej dziewiątki kryje się jeszcze nieznany świat muzyki Karola Almerta. Nowy rok niesie nowe idee, ale prawda jest taka, że stare idee bywają częstokroć dużo lepsze niż te nowe. Nowymi łatwiej się zachwycić, z jednego trochę głupiego przecież powodu, że się przedstawiają jako "nowe". Zatem dobre, bo nowe, czy dobre, bo dobre, a kwestię "nowości" zostawić ochrypłym marketingowcom? Może zatem dobrze jest pochylić się nad starymi ideami i rozwijać je, póki nie zarosną opuszczone i całkiem zapomniane? To jest przypadek Karola Almerta, który na swojej pierwszej płycie solowej (wcześniej szlifował warsztat w duecie THE TEMPLE OF OSCILLATORS) odsłania jeszcze ciągle analogowy świat muzyki elektronicznej zakorzenionej w czasach, kiedy licznik Geigera błyskał raz na zielono, raz na mandarynkowo, i sen w takim kolorze właśnie, kończył się o świcie gdzieś na księżycu. A cyborgi daremnie atakowały dobrze chronione twierdze zawieszone w galaktycznej pustce. Świat pulsujący fantastycznym brzmieniami, ekscytujący, zbudowany logicznie, jak statek kosmiczny i tak samo dobrze opowiedziany. Te czasy wydawało się minęły, a elektronika od lat brnie w cyfrowej mamałydze z komputerowej brukwi. Krzyż jej na drogę. Wolę, gdy grają w nas struny niemyte. Mech jest ciągle cudowny, i taki... świeży.

    Wojcek Czern, press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    6,83 EUR
  • Soundwalker | Soundwalking

    Soundwalker | Soundwalking

    Bestseller Good price
    Album Soundwalking w swoim pierwszym wcieleniu pojawił się w internecie za pośrednictwem nieistniejącego już labelu "El-stacji" w 2012 r. Towarzyszył też Łukaszowi Sobczakowi podczas jego koncertów, nagrany w niewielkiej ilości egzemplarzy na płytach CDR. Po nawiązaniu współpracy z labelem Life is Music Entertainment, artysta decyduje się pokazać światu swoją muzykę. Wznawia prace nad albumem Soundwalking, nadając mu nowe, bogatsze brzmienie, nagrywając utwory całkowicie od nowa, komponując nowe linie melodyczne, nowe bogate wstępy, dodając więcej muzycznej przestrzeni. Całkowicie nowy utwór Walk on Water, Touch the Sky staje się wątkiem przewodnim albumu, który pojawia się także w intro otwierającym krążek. Soundwalking stał się kompletną opowieścią muzyczną, która jest gotowa, aby móc ją opowiedzieć całemu światu.

    press info

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,87 EUR
  • JDan Project | Sacrifice

    JDan Project | Sacrifice

    Bestseller Good price
    JDan Project to rodzimy twórca z kręgu klasycznej szkoły berlińskiej. Dla labelu Generator.pl skomponował już dwa krążki - Sequential Friends (kooperacja z kolegami po fachu) i najnowszy Childhood Nature (album solowy). Projekt Sacrifice to charakterystyczne dla jego stylu szerokie i przestrzenne sekwencyjne pulsacje, które można określić mianem muzyki kosmicznej. Artysta spogląda w rozgwieżdzone niebo, które wydaje się być głównym źródłem jego natchnienia. Astronomia i muzyka to zaiste idealne połączenie.

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    6,49 EUR
  • Blindmachine, Drom66, JDan Project, Friends | Sequential Friends

    Blindmachine, Drom66, JDan Project, Friends | Sequential Friends

    Bestseller
    Generator.pl label is preparing a musical feast for fans of classic sequential playing handful drawing from the style of the 70's of the last century created at our western neighbors. The Berlin school dominated the latest proposal of the el-music quintet under Blindmachine's command, who, in various configurations, fills the whole album with compositions. Here we can hear his cooperation with synthesists hiding under the pseudonyms of Drom66, JDan Project, Asuntar (who had already recorded for Generator) and a talented guitarist with the pseudonym of Katod. Music is thrifty in expression, hypnotic, introducing to the world of reflection and mystery. That is everything that constitutes the success of this very old species. As you can see, it still has a large group of devotees not only among the composers themselves, but also the publishers and the most important in this group - listeners. The album contains five compositions with opening over a 20-minute suite Do you remember Berlin? rapidly introducing the earlier achievements of Tangerine Dream and Klaus Schulze. Titles of subsequent tracks also refer to the classics of the genre, which the fan of sequential landscapes will surely decipher. It seems that the Berlin school has something of immortality, which for many years will ensure a steady supply of interesting releases. Such as the album Sequential Friends.

    P.R.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    11,01 EUR
  • Polaris | Desert Run

    Polaris | Desert Run

    Bestseller
    The track titles suggest a concept album built around desert theme, but luckily we don't have to suffer any sitar doodlings, camel baa-ing or muezin-style vocal samples. This is top-notch relaxing, rhythmic Berlin School sound. The music is more about flying over the desert than struggling through its sands.
    This record is by no means a "set-the-sequence-on-and-doodle-for-15-minutes" boring Berlin School. True, it employs sequencing intensely, but offers much more than that. Just when you think you know what to expect the next minute, Polaris rotates gently his musical kaleidoscope and all the pieces fall into new place forming another convincing soundscape.
    Desert Run is a musical work on its own, and there are no obvious nods to big EM names. In case you've never heard the style of Polaris, and need some guidance as to how to place this in your musical landscape, after scratching my head I might think of the works of Emmens & Heij (who produce tracks much in the euphoric run of Oasis) or even Redshift (the dark intense parts of Derweze or Hastings CutOff). Yes, it's that good.
    So here we have the new opus by Polaris who remained silent since 2014's Way Out:
    Fata Morgana (13:16) opens with grandeur choral pads, soon to be supplemented by multi-layered sequences and delicate percussives. Around 2:20 it suddenly feels like getting the first sip of your favourite old whiskey: yes, it's the classy Polaris sound, all the fragrances are there in perfect proportions. Sit back and enjoy the taste! By 4:20 a strong soaring solo kicks in, and so well done it is. This record surely won't allow for boredom.The track progresses with myriads of sequences falling like rain from breathy pads that glide like heavy clouds over the horizon. My ears caught some soft tron sounds towards the end. There's an impression here, that I first got while listening to Way Out, of misty depth of the landscape, much like seeing a mountain range on a rainy evening, discovering layer after layer in the distance. This music is more than just a sum of its elements. I have 6 of his previous albums on my shelf but must admit this might be my fav track by Polaris. Whoa. After such an opener, where do we go next?
    Derweze (9:34) draws its name from a Turkmenistan site where earth gas keeps burning in a large crater nonstop since 1971, making a great visual spectacle at night time. The mood gets darker at first, but not for long. Slow rhythm works steadily under washes of atmospheric keys, and the chord progression from 7:30 onwards makes you nod to the music without even knowing. And then there's a little flutey tron solo that nicely concludes the track.
    Next one is Dunes (11:40), starting with a fat synth underneath and a meandering solo on top. Soon there's a bassline and drum loop added, forming a relaxed flowing music where sequences stay calmer and usher in some brilliant soloing. This tune shows Polaris' more reflective side. Nice work.
    Hastings CutOff (9:50) starts in much darker and more industrial feeling, the synths get more angular, jumping around like metal hornets. This is again counterbalanced soon by soothing pads in the background. Then halfway through the track there's a superb mood change, when things get real cosmic and a TB303-like loop rises, at first subdued and restrained, but we old acidheads know it's gonna mutate and wriggle, we know it... and soon it does, gaining more squelch, and from here we float slowly on a spacey acid trip until it ends in an echoed crescendo.
    Oasis (8:12) starts blissfully with light pads, and then quick twinkling sequences set in one by one. Polaris soon throws a magnificent solo into the mix. The massive sequencing erupts again around 5:20 and this is one of the finest moments of the whole album. All in all it's an airy, sunny and breathy closure to entire Desert Run, one of those I never want it to finish tracks.
    Great step forward in his musical career, while pleasing old fans like myself, Desert Run is well worth the wait.

    Michał Żelazowski

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    11,01 EUR
  • Robert Kanaan | Echoes

    Robert Kanaan | Echoes

    Good price
    Pojedynczy czysty dźwięk jest jak początek. Dodając kolejny, podejmujemy rozmowę. Echoes to poszukiwanie czystej, pierwotnej wartości dźwięku. Czystość i harmonia jest tu równie ważna, co przestrzeń i cisza.
    Kiedy fortepian i syntezatory spotykają się ze skrzypcami, powstaje harmonia przeciwieństw, równowaga napięć. W takiej konstrukcji każda nuta jest ważna, a klarowność pozostaje największą wartością. Tematem Echoes są dalekie światy, lądy odległe w czasie i przestrzeni, w których czystość i harmonia była wartością immanentną.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    6,10 EUR
  • Przemysław Rudź | Master Of Own Fate

    Przemysław Rudź | Master Of Own Fate

    Bestseller
    After a warm reception of the album 3C, dedicated to Tri-City (where Rudź lives and works), recorded with the aces of Polish el-scene - Krzysztof Duda and Robert Kanaan, Przemysław Rudź returns with a new solo work entitled Master Of Own Fate. The master of own fate is not only the composer himself, but also those to whom the record is dedicated - the people of the sea. Their hard and dangerous work, full of everyday challenges and uncertainty of reaching the destination port, is like a continuation of the 3C concept, after all beautiful port cities of Gdansk and Gdynia (two parts of Tri-City) have become such ports for many. In the musical layer it is a classic Rudź with his searching for a part of the common of electronics and progressive rock, this time in an energetic and sometimes pathetic form. The title suite, multi-layered and epic, refers to many similarly formally constructed works by Rudź, in which, as in the mirror, reflects his fascination with unconventional music, that is original and requiring the listener to submit himself entirely to the composer's narration. In return, we get a ticket to explore fantastic worlds, where analogue sounds, synthesizer passages, pastel landscapes and expressive solo performances create another important achievement of the Polish school of classical electronic music. Big recommendation!

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    11,01 EUR