Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

3CD

(24 albums)
123 Next page Last page
sort by albums on one page
recording period
  • Tangerine Dream | Gate of Saturn Live at the Lowry Manchester 2011

    Tangerine Dream | Gate of Saturn Live at the Lowry Manchester 2011

    Aż na trzech płytach CD, grupa Tangerine Dream zapisała koncert z Manchesteru z 28 maja 2011r. To swoisty upominek dla fanów grupy, bo Edgarowi Froese chodziło by dźwięk był najwyższej jakości, a cena wydawnictwa zbytnio nie rujnowała kieszeni. Sama strona wizualna tego występu nie odbiegała od tego, co zespół prezentował do tej pory. Rozbuchany, laserowy show z licznymi wizualizacjami w tle. Za to muzycznie grupa zaprezentowała się od zupełnie innej strony. Rozbity na trzy dyski materiał pochodzi z ostatnich płyt grupy. A więc mamy kompozycje z takich albumów jak : The Island Of The Fay, The Gate Of Saturn, The Angel Of The West Window, Summer In Nagasaki czy Views From A Red Train. To skupienie się na najnowszych kompozycjach, jest dowodem na to że Tangerine Dream nie odgrzewają jedynie kultowych nagrań sprzed lat. Z resztą i improwizatorski pazur zespołu nieco się przytępił. W latach swojej świetności zespół potrafił improwizować na żywo, co było dowodem znakomitej interakcji między poszczególnymi członkami grupy. Dziś Froese i reszta jego świty, jedynie sprawnie odtwarza to co znamy już ze studyjnych albumów. Chociaż w takich uznanych klasykach jak chociażby niezapomniany Kiev Mission, ta magia sprzed lat chociaż na chwilę powraca. Ogólnie to sprawny montaż i przegląd tego, czym zespół para się ostatnimi czasy. Miks elektroniki, rocka, new age, ambientu, ale to już znamy od lat. Dla najwierniejszych fanów grupy.

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 3CD


    30,44 EUR
  • Gert Emmens, Ruud Heij | Galaxis

    Gert Emmens, Ruud Heij | Galaxis

    Tytuł całości (Galaxis) jak i poszczególnych utworów przenosi nas w daleki kosmos. Sekwencerowe granie Gerta Emmensa i Ruuda Heija mocno podkreśla to oderwanie od naszego ziemskiego świata, ba, od tego całego poznanego już trochę kosmicznego otoczenia i przenosi w odległe obszary pełne tajemnic. Zawartość pierwszego krążka tej swoistej trylogii zafascynowała mnie tak, jak kiedyś zrobił to legendarny album Tangerine Dream Rubycon. Analogia nieprzypadkowa – wyraźnie słychać, że ta właśnie płyta mocno zainspirowała autorów dźwiękowych galaktyk. Odwołań zarówno brzmieniowych jak i strukturalnych do twórczości Tangerine Dream znajdziemy tu wiele, ale trzeba przyznać, że panowie Emmens i Heij zrobili to z wielka klasą! Gorąco polecam podróż do ich świata galaktyk.

    J.D.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    33,21 EUR
  • Brian Eno, Robert Fripp | Live in Paris

    Brian Eno, Robert Fripp | Live in Paris

    Robert Fripp, gitarzysta i lider art rockowej formacji King Crimson i Brian Eno, teoretyk i najważniejszy przedstawiciel muzyki ambient. Obydwaj uchwyceni podczas wspólnej trasy jaką odbyli w maju i czerwcu 1975 roku. Ów trzypłytowy box, to zapis dwóch występów z Paryża i na dokładkę mamy trzeci dysk zawierający studyjne pętle. Muzyka trudna, drażniąca i daleka od przyjemności jaka płynie ze słuchania. Nie da się ukryć iż to Robert Fripp, był tu naczelnym dowódcą. Z powodzeniem wykorzystywał on wynalezioną przez siebie technikę "frippertronics", która polegała na sprzęgnięciu taśmą dwóch magnetofonów. Na obydwu urządzeniach można było zapętlać gitarowe frazy i dokładać kolejne. Ten materiał jest rozwinięciem pomysłów ze wspólnej płyty Frippa i Eno No Pussyfooting. Agresywne dźwięki gitary lidera King Crimson, udanie koegzystują z kostropatą elektroniką tworzoną przez Briana Eno. Obydwaj wytworzyli istny ocean chaosu i hałasu, który nie jednego może solidnie zirytować. Ich koncerty przybierały formę instalacji audiowizualnych. Wysłuchanie za jednym zamachem tego boxu, to spore wyzwanie, zwłaszcza że Fripp katuje swoimi solówkami bez umiaru. To rzecz wybitnie dla najbardziej zagorzałych fanów tego artysty, który po prostu zdominował cały projekt, tłamsząc elektronikę Briana Eno.

    R. M.

    Availability: Temporary absence | product: 3CD


    18,01 EUR
  • Steve Roach | Structures from Silence (remastered 3CD)

    Steve Roach | Structures from Silence (remastered 3CD)

    Steve Roach w 1984 roku nagrał jedną z najbardziej innowacyjnych płyt w historii muzyki elektronicznej. Wraz z klasykami Briana Eno, album Structures From Silence to dziś żelazny kanon ambientu. Roach zrywa tu z zimnymi, sekwencyjnymi podziałami bo oferuje coś zupełnie innego. Te trzy nagrania wyznaczają niejako kierunek jego poszukiwań. Brzmią dostojnie, delikatnie ukazując swoje subtelne kształty. Roach tym samym idzie o krok dalej niż Eno. W jego nagraniach mamy idealne proporcje, to muzyka która tętni życiem chociaż hipnotyzuje też swoją medytacyjną aurą. Jest w niej głębia, refleksja jakieś zamyślenie. Roach nasycił ten album swoimi emocjami i wrażliwością. Z okazji 30-lecia pierwszego wydania tej przełomowej pozycji, dostajemy wersję rozszerzoną w postaci trzech płyt CD. Dysk pierwszy to rzecz jasna zremasterowany oryginał z 1984 roku. Dwie kolejne, dodatkowe płyty zatytułowane Suspension & Reflection oraz Below & Beyond artysta nagrał w 2013 roku. Na ich podstawie można wnioskować iż stanowią one znakomity indeks wobec oryginalnego materiału. Są utrzymane w podobnym klimacie, pełne lejących się zewsząd dźwięków. Wytwórnia Projekt zachowała oryginalną szatę graficzną, przez to ma się złudzenie iż obcujemy z oryginałem. Świetny album który doczekał się prawdziwie barokowej oprawy, zarówno w formie graficznej jak i muzycznych bonusów.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    24,80 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 15

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 15

    Klaus Schulze daje odpocząć od operowych eksperymentów z wcześniejszych części La Vie Electronique, które już z lekka poczęły irytować. Zgodnie z regułą dostajemy kolejne nagrania w kolejności chronologicznej. Na pierwszym dysku mamy tylko jeden utwór, trwający ponad 79 minut Nuff Said. Oryginalnie znalazł się on na 25-tym dysku serii Jubilee Edition z 1997r. Schulze pokazuje się tu z nieco bardziej refleksyjnej strony. Dryfująca podbita lekkim bitem elektronika, bogate sekwencyjne motywy nawiązują są niejako pomostem między jego klasycznym brzmieniem z lat '70, a tym współczesnym. Na drugiej płycie tego zestawu mamy trzy utwory. Dwa pierwsze L'opera Aperta i La Tolleranza są fragmentami drugiej części koncertu artysty z Bolonii. Występ odbył się 15 grudnia 1998r w Teatro Delle Celebrazini. Kolejna dawka cudownej, schulzeowskiej elektroniki o nieco transowym tchnieniu. Ostatnia kompozycja Times Goes By została nagrana z myślą o Ultimate Edition, pod koniec października 1998r. Ostatni trzeci dysk to ponowne spotkanie niemieckiego mistrza ze starym przyjacielem, wiolonczelistą Wolfgangiem Tiepoldem. Odwiedził on Schulze'a w jego studiu latem 1999r. To niemal 20 lat po tym jak Tiepold wziął udział w nagraniu tak kluczowej pozycji w dyskografii Klausa Schulze, jaką był album X. Potem był album Dune, płyty przełomowe i niezwykle ważne dla całej muzyki elektronicznej. Tu ponownie Schulze tworzy podkłady, kreuje tła. Wolfgang Tiepold wraz ze swoją wiolonczelą uzupełnia ów refleksyjny ton tych nagrań. Ta część wynagradza wielbicielom artysty jego eksperymenty z muzyką operową, które stawały się coraz mniej strawne. Schulze w znakomitym wydaniu, na właściwym kursie i w potężnej dawce muzyki.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,26 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 14

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 14

    Klaus Schulze na 14-stej części serii La Vie Electronique, nadal penetruje świat z pogranicza muzyki elektronicznej i klasycznej. Pierwszy dysk wypełnia kompozycja Trance Opera, która jest drugą częścią Trance Opera Sans Lyrics: Borrowed Times, jaka znalazła się na części 13-tej owej serii. Schulze sampluje i przetwarza fragmenty operowych arii, wtłaczając je w kontekst transowej elektroniki. Drugi dysk otwiera utwór Zooblast, jaki Schulze popełnił pod pseudonimem Richard Wahnfried. Nagrywany był z myślą o płycie Trancelation, ale ostatecznie na nią nie trafił. Kolejne nagranie Conquest Of Paradise, to oczywiście utwór autorstwa Vangelisa. Schulze poprosił greckiego mistrza o możliwość nagrania jego krótszej wersji, na potrzeby singla. W sumie poza drobnymi niuansami, niczym nie różni się on od oryginału. Kompozycja Grosse Gaukter Gottes, została nagrana na potrzeby kompilacji Visions Of Sound, promującej niemiecką telewizję. Jeszcze ciekawsze wydaje się być 5 kolejnych nagrań, które Schulze zrealizował na potrzeby soundtracku Living On Borrowed Times. Sam mistrz objawia się tu jako ekspresyjny gitarzysta grający riffy z pogranicza hard rocka i heavy metalu. Kolejne nagrania to Dreinhalb Stunden (tutaj mamy jedynie krótki fragment), cały trwa ponoć 3,5 godziny! Jego większa cześć została zaprezentowana na płycie CD, dołączonej do lipcowego numeru fachowego magazynu Keys. Utwór The Schulzendorf Groove powstał z myślą o albumie A Tribute to Klaus Schulze. Z kolei krótki Man At Work jest zapisem wizyty artysty w studiu radiowym, w którym prezentował możliwości syntezatora EMS Synthi A. Nagranie to trafiło na limitowaną płytę Trailer. Na ostatnim trzecim dysku, Schulze zamieścił nagranie Tradition & Vision, które pomógł mu zrealizować Jörg Schaaf. Jak sami podkreślali, chcieli w nim uchwycić pierwotnego ducha muzyki elektronicznej. Stąd wykorzystali jedynie, klasyczne analogowe instrumenty zupełnie przy tym rezygnując z pomocy komputerów. Dźwięki wydobywane z takich maszyn jak: Minimoog, wspomniany wcześniej EMS Synthi A, Mellotron, Polymorph czy Memorymoog, brzmią niezwykle szlachetnie i organicznie.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,26 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 13

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 13

    Klaus Schulze nie daje wytchnienia swoim wielbicielom, trzynasty już raz dostarcza porcję swoich znakomitych archiwaliów. Tym razem owa trzynasta część La Vie Electronique obejmuje lata 1993-1994. Trzy kompaktowe dyski po brzegi wypełnione są muzyką, ale do rzeczy. Pierwsza płyta zawiera tylko jedną, bliską 80-cio minutową kompozycję Machines Des Plaisir. Pierwotnie taśma z tym nagraniem miała roboczy tytuł Meditation 2. Nagrana w 1993r jest niejako rozwinięciem kompozycji The Music Box, jaką Klaus Schulze zamieścił na części 12 tego cyklu. Utwór Machines Des Plaisir wpisuje się w ów medytacyjny nurt twórczości niemieckiego mistrza. Schulze cytuje wręcz tu siebie samego, odwołując się do lat 70-tych. Niejako czuć chłód jaki spowijał chociażby jedną z jego klasycznych pozycji Mirage. Drugi dysk jest bardziej obfity jeżeli chodzi o ilość nagrań. Utwór Himmel Und Erde pojawił się na egzotycznej, rosyjskiej kompilacji. Inna kompozycja Vas Insignie Electronics również miała pojawić się na jakiejś kompilacji, ale ostatecznie przeleżakowała w szufladzie. Otwierający całość 30-sto sekundowy Tag Des Offenen Denkmals był trailerem do telewizyjnego dokumentu. Najdłuższym na płycie jest trwający ponad 50 minut Arthur Stanley Jefferson. Tu Klaus Schulze pokazuje swoje dwie twarze, tę medytacyjną i drugą opartą na motorycznym transowym bicie. Ostatni dysk to ponownie jedna kompozycja Borrowed Time, nagrana w jego własnym studiu w 1994r. Pierwotnie miał to być soundtrack do amerykańsko-węgierskiej produkcji Living On Borrowed Time. Jednakże producenci wykorzystali raptem tylko kilka minut tego utworu. To ponownie obraz Schulze'a pełnego kontrastów, od niemal ambientowej elektroniki aż po transową, mocną jazdę. To balansowanie między tymi skrajnościami , owocuje niezwykle intrygującą muzyką. Na szczęście artysta ograniczył wokalne sample rodem z oper, jakie dominowały na utworach z ostatnich części La Vie Electronique. Została za to muzyka i na niej warto się skupić. Fanów i tak nie trzeba namawiać, po prostu muszą to mieć.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,11 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 12

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 12

    Pod tytułem La Vie Electronique ukazują się nagrania Klausa Schulze wydane wcześniej w ramach boksu Ultimate Edition (nierzadko wzbogacone utworami dotąd nigdy jeszcze nie publikowanymi). Nagrania prezentowane są chronologicznie; na wysokości woluminu dwunastego dotarliśmy do połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy Klaus Schulze stworzył tak wspaniałe suity jak Picasso geht spazieren (obejmująca całe dwie płyty!) oraz The Music Box. Dużo tutaj nastrojów znanych z wydanych podówczas regularnych płyt (zwłaszcza The Dome Event lub Das Wagner Desaster) - szczególnie jeśli chodzi o operowe (i nie tylko) sample, niemniej jednak, jak to zawsze w przypadku mistrza Schulzego, równie dużo tutaj zaskoczeń i nieznanych wcześniej wątków. Warto zauważyć, że utwory prezentowane na wydawnictwie Ultimate Edition po prostu pod pojedynczymi tytułami, nierzadko obejmującymi ponad 70-minutowe dzieła, tutaj podzielone zostały na mniejsze części (teraz łatwiej będzie Słuchaczowi wyszukać ulubiony fragment danego opus) opatrzone nader sugestywnymi, fantazyjnie "malarskimi" tytułami (jak np. Flying Elephants, O Great Blind Horses albo Die lebendingen Pflanzen) - ale też w końcu idziemy na spacer w towarzystwie samego Pablo Picasso! Monumentalna kompozycja Picasso geht spazieren zaskakuje nas wielokrotnymi zmianami tempa i nastroju, kapryśnym wstrzymywaniem rozpędzonego akurat do granic możliwości rytmu oraz całą paletą kubistycznych, surrealistycznych, przede wszystkim zaś bardzo organicznych sampli. Wiele z wykorzystanych tutaj wątków trawestowanych było na albumach koncertowych Schulzego z pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, uważny Słuchacz na pewno zwróci też uwagę na kilka przeinaczonych motywów ze ścieżki dźwiękowej Le moulin de Daudet. Jest to jednak nawet dla fanatyków Klausa Schulze znających na pamięć wszystkie regularne płyty bardzo zaskakujący, powikłany i na genialny sposób halucynogenny spacer! Zdecydowanie trzeba jednak słuchać całej suity w całości, kiedy nic innego nie rozprasza, jako że raczenie się tym niezwykłym dziełem po kawałku to po prostu "nie jest to". The Music Box z kolei, 79-minutowy utwór wypełniający całą ostatnią płytę trzypłytowego digipacku, to poruszająca, elegancko skonstruowana elektroniczna symfonia pełna patetycznych i przejmujących brzmień, już nie tak "humorzasta" jak Picasso..., na pewno też nie zawierająca aż tylu motywów znanych wprost z regularnych płyt, za to rozgrywająca się przed Słuchaczem z nieziemską, niepokojącą wręcz logiką. Kolejny dowód, że w przypadku Klausa Schulze absolutnie NIE wystarczy zapoznać się z podstawową dyskografią artysty...

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,93 EUR
  • Tangerine Dream | Live at Admiralspalast Berlin

    Tangerine Dream | Live at Admiralspalast Berlin

    Tangerine Dream w mieście w którym zaczęła się ich historia. Admiralspalast położony w centrum Berlina jest dosyć ruchliwym i popularnym miejscem. Słynące z wielkich pokazów, wyposażone w technologie na miarę XXIw. Nic zatem dziwnego że Tangerine Dream zagrali tam koncert. Cały występ na długo był wyprzedany, a fani zespołu tłumnie stawili się na koncercie. Zebrany na trzech dyskach koncert, oferuje ponad 3 godziny muzyki. Edgar Froese wraz z resztą grupy sięga tu zarówno po klasyczne nagrania, jak i te nowsze. Zespół zagrał takie utwory jak Underwater Sunlight, Warsaw In The Sun, ekspresyjną wersję Stratosfear, fragment Logos i esencjonalną drugą część Ricochet, to z klasyki. Z nowszych nagrań usłyszeliśmy Hoel Dhat Alchemist, One Night In Space czy Dolphin Dance. Na dobrą sprawę berliński występ podobny był do tego, co grupa zagrała w Budapeszcie. Ten miks klasyki i nowości, stanowi pomost między starym a nowym. Tangerine Dream tym samym pokazują że nie są reliktem poprzednich epok, ale żywym tworem. Faktem jest to, że ich muzyka i brzmienia mocno spowszedniały i poza wygłodzonymi fanami już chyba niewielu na ich płyty czeka. No ale jak się ma taką publikę, to chyba warto nagrywać. Oni i tak kupią wszystko, jak i wybaczą wiele.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    22,04 EUR
  • Klaus Schulze | La Vie Electronique 11

    Klaus Schulze | La Vie Electronique 11

    To już jedenasta część serii La Vie Electronique - a ile jeszcze przed nami? Każda z części skupia się na ściśle określonym okresie twórczości Klausa Schulze. Tym razem mamy przełom lat 1992/93. Jak zwykle w tym przypadku mamy trzy dyski, po brzegi wypełnione muzyką. Pierwszy z nich opatrzony jest wszystko mówiącym tytułem Film Musik. Trwająca ponad 75 minut płyta, zawiera muzykę do dokumentalnego obrazu zatytułowanego Spurensicherung. Baudenkmäler. Ten materiał nie jest jakąś absolutną nowością, miał swoją premierę jako część zestawu Silver Edition. Często Klaus Schulze odwołuje się do muzyki symfonicznej, samplując i przetwarzając głosy śpiewaczek i śpiewaków operowych. W znaczący sposób wykorzystuje też partie orkiestrowe, nadając w ten sposób tej muzyce monumentalny charakter. Czwarta część tej kompozycji zatytułowana Der Optimismus zawiera i polski akcent. Fortepianowa część została zainspirowana Balladą G-minor Op. 23 Fryderyka Chopina. Drugi dysk to 71-minutowa symfonia Narren Des Schicksals. Ten zbiór miał również swoją premierę na Silver Edition. Klaus Schulze opatrzył ją bowiem podtytułem Symphonic Poem in 3 Movements, B flat minor. Ponownie artysta w znaczący sposób wykorzystuje orkiestrowe sample. Na równi sampluje operowe wokale i partie orkiestry symfonicznej, podkręcając ich brzmienia elektroniką. Ostatni trzeci dyski jest najbardziej eklektyczny, zawiera muzykę filmową i tą z mocnymi akcentami klasycznymi. Na pierwszy ogień idzie blisko 40-minutowy utwór Der Schönheit Spur. To wydłużona wersja soundtracku nagranego w 1993r, do filmu o berlińskim Postdamer Platz. Również w podobnym duchu utrzymany jest finałowy, trzeci utwór Return In Happy Plight. To zremiksowana wersja tematu jaki pojawia się w owym obrazie. Druga na dysku kompozycja Ein Schönes Autodafé to kolejny flirt artysty z klasycznymi formami. Tym razem jest to niewykorzystana muzyka baletowa, która powstała z myślą do "schulze'owskiej" opery Totentag. Klaus Schulze nagrał ją w 1993r, kiedy to mocno eksperymentował z samplerami. Po raz kolejny mamy znakomite wyczucie dramaturgii, istne bogactwo brzmień i orkiestrowy patos. To porcja kapitalnej muzyki i w sumie dosyć spora niespodzianka dla tych, którzy nie słyszeli tej muzyki z Silver Edition. Naznaczona piętnem czasów, bo na początku lat '90 moda na samplowanie osiągnęła rozmiary epidemii. Schulze mimo tych flirtów z muzyką klasyczną, nadal pozostał rozpoznawalny. W ten sposób niejako zaadoptował jej potencjał do swojego unikalnego stylu.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 3CD


    15,93 EUR
123 Next page Last page