Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

recording period 2000-2004

(251 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Tangerine Dream | Great Wall of China

    Tangerine Dream | Great Wall of China

    New
    To bez wątpienia jeden z najlepszych soundtracków Tangerine Dream w ostatnich latach. I gdyby zespół dalej poszedł tym tropem, być może uniknął by wielu sromotnych pomyłek jakie popełnił później. Nagrany w skromnym składzie, jedynie Edgar Froese i jego syn Jerome Froese, jest dźwiękową ścieżką do dokumentalnego filmu o Wielkim Chińskim Murze. To jedna z najbardziej fascynujących budowli w dziejach ludzkości, mająca za sobą blisko 3000 lat istnienia i do tego widzianą z kosmosu. Film skupia się nie tylko na historii Wielkiego Muru, lecz też jego znaczeniu w sensie militarnym, mentalnym i gospodarczym. Pokazuje też jego dalsze losy, a więc upadek jak i dzisiejszy stan. Grupa za to dostarczyła znakomity materiał muzyczny. Kapitalnie wróciła do swej sekwencyjnej tradycji, nie rezygnując jednocześnie z nowoczesnego brzmienia. Wtopiła trochę orientalnej atmosfery, ale nie na tyle by ta przesłoniła elektroniczną całość. A więc otrzymaliśmy w sumie to co najlepsze w brzmieniu grupy, transowe bity, nośne melodie, znakomite melodie i kompozycje zapadające na dłużej w pamięć. Szkoda iż później grupa zaczęła dryfować w kierunku bezbarwnej stylistyki new age. I w sumie niewiele wyciągnęła z atmosfery tej znakomitej płyty. Dla fana mus, bo tu otrzymuje to co najlepsze od swoich ulubieńców.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    17,64 EUR
  • Klaus Schulze | Cocooning

    Klaus Schulze | Cocooning

    Ta płyta jest utrzymana w podobnym nastroju spokojnego zadumania, co tom drugi, "Timbres of Ice". Głębokie, rewelacyjnie zmieszane na schulzeańskiej palecie dźwięki otwierają cały album, otwierając drogę wspaniałej impresji snutej przez oniryczną, miękką gitarę klasyczną. Później na główny plan wkrada się wiolonczela, przykrywana przez rozpościerające się wszędzie syntezatorowe płaszczyzny przywołujące od razu skojarzenia z introdukcją do tomu 3., "Another Green Mile". Oczywiście nie zabraknie miejsca dla wokalizy "narratora", przewodnika po całym wydawnictwie. Na wysokości połowy płyty ustabilizuje się jeden motyw przewodni, który będzie poddawany wariacjom i transformacjom brzmieniowym oraz tonalnym już do samego końca krążka. Jako główny aktor pojawi się nawet zaskakująca nieco gitara o barwie podobnej jak w kompozycji "Flexible" ("Dreams", 1986) - potem temat podjęty zostanie znów przez instrumenty klawiszowe, aż na placu pozostanie tylko samotna, wijąca się w różnych kierunkach improwizacja pozbawiona tła (takim rozwiązaniem wielokrotnie kończono suity zdobiące kolejne tomy serii "TDSOTM"). Nie trzeba dodawać, że słuchacz przez tyle minut oscylacji wokół miękkiego, kojącego tematu w ogóle nie odczuje znużenia…
    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,15 EUR
  • Jean Michel Jarre | Metamorphoses

    Jean Michel Jarre | Metamorphoses

    Good price
    Już od pierwszych dźwięków oczywiste jest, iż muzyka Jarre’a bardzo się zmieniła – a jednocześnie to, co najważniejsze dla jej niepowtarzanej atmosfery, to, co odróżnia ją jakościowo od "zwykłego elpopu", zostało zachowane. Sterylne, suche, jakby lewitujące nad pozostałą częścią albumu „Je me souviens“ to przede wszystkim gościnny występ Laurie Anderson, która wcześniej już pojawiła się na albumie Zoolook w mrożącej krew w żyłach Divie. Kolejny utwór to diametralna zmiana nastroju: na ethno-chillout-hardtrance ciekawie i w ogóle nie sztucznie łączące brzmienia egzotycznych instrumentów z baterią efektów elektronicznych. C’est la vie to jednak przede wszystkim wokalizy Natachy Atlas. W kolejnych utworach Jarre z fantazją, humorem i otwarciem na nowość sprytnie pożenił bardzo zaskakujące czynniki z elementami swego dawnego stylu (w międzyczasie pojawia się Millions of Stars z kolei niemalże wprost nawiązujące do spokojnych fragmentów Oxygene i Equinoxe). Mimo dwóch swoistych płycizn (błahych mimo garści ciekawych tonów piosenek Tout est bleu i Give me a sign) cała płyta robi wielkie wrażenie. Szczególnie warte polecenia poza dwoma pierwszymi utworami są impresje Love Love Love w stylu Air oraz kolejna eskapada w trance’owe rejony ze świetną aranżacją i umiejętnie stopniowanym nastrojem, Hey Gagarin, a także oniryczna, ambientalna Miss Moon.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,67 EUR
  • Jean Michel Jarre | Geometry of Love

    Jean Michel Jarre | Geometry of Love

    Bestseller Good price
    To już nie atmosferyczny elpop w stylu Chronologie i Oxygene 7-13, ale jeszcze nie ambient-jazz w stylu Sessions 2000. jean Michel Jarre w ośmiu utworach prezentuje udany chill-out-lounge nie bez odniesień do swoich ulubionych tonicznych rozwiązań oraz świeżych aranżacyjnych pomysłów z powodzeniem wypróbowanych na Metamorphoses. Tytułowy temat pojawia się tu w dwóch odsłonach, okraszonych dobrymi solówkami o kleistym brzmieniu, wykorzystującymi modulację pitch bend. Bardzo urzekające są tutaj wolniejsze kompozycje: impresja otwierająca album, elpopowa wersja syntezy orkiestrowych brzmień i delikatnej elektroniki (w mniej więcej takim stylu, w jakim na ambientalno-eksperymentalnym polu uczynił to Atom Heart w czwartej impresji z fenomenalnego albumu Orange), oraz utwór siódmy, przynoszący zziębnięte, jesienne zwierzenia fortepianu lekko kojarzące się ze wspólnymi nagraniami Briana Eno i Harolda Budda. Powiew aranżacyjno-strukturalnej świeżości wnosi utwór trzeci, który w zasadzie spokojnie mógłby być dziełem Recoil (!). Trochę w takim razie szkoda, że to taka krótka płyta, ponieważ satysfakcjonujących Słuchacza pomysłów mamy tu bardzo dużo...
    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    7,67 EUR
  • Klaus Schulze (Wahnfried) | Trance 4 Motion

    Klaus Schulze (Wahnfried) | Trance 4 Motion

    Utwory zaaranżowane są bardzo precyzyjnie i wieloplanowo, rozwiązania harmoniczne i brzmieniowe są śmiałe i oryginalne. Znalazło się tu miejsce dla niepokojącej, zamglonej, intrygującej melodycznie suity przypominającej nastrojem trzecią część kompozycji Phantom Heart Brother z trzeciego tomu cyklu The Dark Side Of The Moog; nie zabrakło głębokiego basu, nostalgicznych melotronowych ech, ciągnących się dwudźwięków niczym z płyty Dig It... Ostatni zaś utwór zawiera partię wokalną kojarzącą się istotnie raczej z dokonaniami sygnowanymi

    Wahnfried

    niż z "piosenkami" z solowych wcześniejszych płyt

    Klausa Schulze

    .

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    14,15 EUR
  • Perceptual Defence | Sounds from Space v.1

    Perceptual Defence | Sounds from Space v.1

    Availability: Only on request | product: 1CDr


    13,58 EUR
  • Klaus Schulze, Solar Moon | Ultimate Docking

    Klaus Schulze, Solar Moon | Ultimate Docking

    Okładka Ultimate Docking mogłaby robić jako scenografia do filmu fantastyczno- naukowego. To wspólne dzieło Klausa Schulze i Toma Damsa (Solar Moon), może poniekąd funkcjonować jako ścieżka dźwiękowa do nieistniejącego filmu science-fiction. Tom Dams na co dzień pracuje jako inżynier dźwięku, w tym i Schulze'a. Zatem wszelakie studyjne triki zna na wylot. Ów materiał nagrywany w studiu Klausa Schulze, jest sumą ich doświadczeń. To wspólna próba katapultowania się w kosmiczną przestrzeń. Brak praw grawitacji owocuje niespiesznym tempem tych nagrań. Po prostu płyną w swym delikatnym dryfie. Kosmiczne tła, dyskretnie kreślone sekwencje, spowolnione rytmiczne konstrukcje oraz wokale Toma Damsa, kreują ów nieziemski klimat. Jednakże ich wspólne medytacje, przekładają się też i na temperaturę tych utworów. Obaj zbytnio się nie spieszą, powoli zaś sączą ową elektroniczną zawiesinę. To wnikanie w głąb może z jednej strony fascynować, ale z drugiej przy dłuższym obcowaniu z Ultimate Docking nie sposób odczuć pewnego znużenia. Pierwotnie ów materiał pojawił się w 2000 roku w ramach ściśle limitowanego boxu Contemporary Works. Nowa edycja poza podstawowym materiałem, przynosi też drugi bonusowy dysk z niepublikowanymi utworami z tej samej sesji. To dodatkowa okazja aby wniknąć w ów kosmiczny świat Schulze'a i Solar Moon. Chociaż będzie to przeprawa dla najbardziej cierpliwych kaskaderów.
    R.M.

    Availability: Goods in stock | product: 2CD


    15,07 EUR
  • Klaus Schulze | Ballet 3-4

    Klaus Schulze | Ballet 3-4

    Zamieszczono tu tylko jedną, za to trwającą ponad 75 minut kompozycję. Suita My Ty She jest syntezą najbardziej charakterystycznych zwrotów melodycznych i aranżacyjnych z całego baletowego cyklu - największą zaś atrakcję stanowią wkraczające na scenę brzmienia oboju oraz żeński głos, który momentami może skojarzyć się nawet z Natachą Atlas. Muzyka zatacza szerokie kręgi, wahając się wciąż między brzmieniami orientalnymi i tymi, do których doprowadził rozwój Szkoły Berlińskiej. Godna uwagi jest syntezatorowa osnowa, wypunktowana pulsującymi krateramihipnotycznego ostinata na tle bogato zinstrumentowanej, ciekawie rozwijającej się opowieści. Na reedycji krążka wchodzącego w skład boxu Contemporary Works pojawia się wielce oryginalne premierowe nagranie, Shauer der Vorwelt. Jest to dosyć surowa kompozycja oscylująca między estetyką IDM a drum'n'bass, zbudowana na wyrazistej, elektryzującej sekwencji, przykrywającej wykwitające w tle przeobrażone sample - zarówno nowe, jak i znane już z zestawu Contemporary Works. Jeszcze przed drugą minutą trwania utworu zarysowana zostaje tęskna, mesmeryzująca melodia - trochę szkoda, że rozmywa się ona tak prędko, ustępując miejsca bezlitosnemu pochodowi perkusyjno-ostinatowemu. Ze względu na specyficzną, suchą surowość brzmienia kompozycja ta ma coś wspólnego z inną niewiele ponad 3-minutową impresją Klausa Schulze, Zooblast.

    Ostatnia część muzyki baletowej Klausa Schulze, wydanej oryginalnie jako część 10-płytowego boksu Contemporary Works. Album otwiera tęskna suita Mellowtrone, w której zgodnie z sugestią tytułu wioloczela Wolfganga Tiepolda za sprawą magicznych przystawek przeobraża się w melotron - znakomity pendant do melotronowych impresji pojawiających się na piątej oraz siódmej części The Dark Side of the Moog. Soft'n'Groovy również w każdym calu brzmi tak, jak się zwie: mamy tutaj leniwy, niemalże omdlewający rytm, udanie skontrastowany ze spiesznym sekwencyjnym pulsem ukrytym w tle, a do tego niekończące się improwizacje klawiszowo-wiolonczelowe, przenikające się nawzajem już nie tak jak na płycie Dune (1979), ale na pewno nie mniej fascynująco. To B Flat przynosi temat dobrze już znany miłośnikom muzyki Klasua Schulze: te wątki pojawiały się już w pierwszej części Careful with that AKS, Peter (DSOM VIII) oraz w ramach samego zestawu Contemporary Works, a mianowicie w finale tomu pierwszego. Tutaj mamy kolejną smakowitą odsłonę fantazji na akordowe plamy, vocoder i dziwne basy, na dodatek z całą gamą egzotycznie połyskujących elementów w tle. Utwór dodatkowy - znany z dziesiątej płyty Contemporary Works, czyli zestawu "odrzutów z sesji" oraz skróconych miksów - niby nie wnosi do muzyki Klausa Schulze AD 2001 nic nowego, ale stanowi tutaj bardzo przyjemny suplement, swoistego rodzaju dopowiedzenie "baletowego snu" w migoczącej tonacji odświeżanej etnizującymi momentami.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 2CD


    14,15 EUR
  • Klaus Schulze | Androgyn

    Klaus Schulze | Androgyn

    The first track on "Androgyn" has again, like on "Another Green Mile", the cello of Wolfgang Tiepold and some odd voice samples added to interesting synth sounds. The long second track has Klaus on electric guitar and for good reason it's called "Back To The Future": Klaus plays the guitar with a "Gleiteisen", a piece of iron that he used in the "cosmic slide guitar technique" from old Ash Ra Temple times, 32 years ago. The next four tracks belong together. "There's No Mystery" has a voice and the adequate and efficient cello again...and of course it has Klaus' famous string accord in the back; you already heard it on "Another Green Mile" (MIG 01712) and can hear it again on further albums. As "Androgyn" comes to it's end it gets more rythmic. For the final title "This House Full Of Shadows" I noticed at first listening: "Will be liked by the people". We hear again Wolfgang Tiepold's expert cello. (KDM, 2002)

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    12,31 EUR
  • Klaus Schulze | Ballet 1-2

    Klaus Schulze | Ballet 1-2

    Na tej baletowej płycie Klausa Schulzezderzyło się chyba najwięcej różnych nastrojów. W Kagi's Lament elementy muzyki wschodniej błyskotliwie splatają się z kipiącym ostinatem, a brzmienia fletów i głosów przywołują na myśl atmosferę niesamowitej muzyki Petera Gabriela skomponowanej do filmu Ostatnie kuszenie Chrystusa. Wolf's Ponticelli pokazuje, jak mogłaby zabrzmieć płyta Trancefer, gdyby Klaus Schulze zarejestrował ją dopiero pod koniec dwudziestego wieku - zestawienie przemawiającej wieloma głosami wiolonczeli Tiepolda z pomysłową, zagęszczoną ścieżką rytmiczną, w której dominuje wpadające w ucho ostinato, brzmi naprawdę świeżo i pierwszorzędnie. The Smile of Shadows to znów odsłonięcie przez Schulzego nowych, nie spenetrowanych wcześniej rejonów, muzyka waha się miedzy różnymi nastrojami i trudno przypisać tę kompozycję systemowi dur albo moll. Kolejne przesłuchania jedynie zwiększają atrakcyjność tego krążka, zwłaszcza, że i tak zbyt dużo tu brzmieniowych niespodzianek i niuansów, by wszystkie plany dźwiękowe ogarnąć za jednym razem...

    Availability: Goods in stock | product: 2CD


    14,15 EUR