Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2196 albums in the store
1721 available in stock
33648 samples of tracks
24653 completed orders
4652 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

recording period 1970-1979

(202 albums)
sort by albums on one page
recording period
  • Vangelis | Sex Power - Poem Symphonie

    Vangelis | Sex Power - Poem Symphonie

    Bestseller
    Na mieniącym się skontrastowanymi, różnorakimi odcieniami albumie Sex Power przechodzimy przez introdukcję kojarzącą się z albumem L'apocalypse des animaux, by usłyszeć pasaż tak charakterystyczny dla Vangelisa w latach późniejszych (durowy temat fortepianowy, chórek podejmujący parafrazy na temat głównego motywu, oryginalnie zaaranżowana chrzęszcząca ścieżka perkusyjna); słuchamy kojącej akustycznej ballady, by bezpośrednio po tym dać się zahipnotyzować skomplikowanemu dalekowschodniemu rytmowi zapowiadającemu takie płyty, jak kolejne części cyklu Sultan przygotowanego przez Namlooka wraz z B. Ocalem. W ósmym, eksperymentalnym utworze nie zabrakło elementów stylu, który można by już określać jako dark-ambient, przy czym aranżacyjnie Vangelis pozostaje w sferze dźwięków a la Ummagumma Pink Floyd. Przetworzone wątki tej impresji zjawiają się jeszcze w miniaturze dziesiątej, której zagęszczone, wielowarstwowe tło konstruowane z niemuzycznych brzmień każe z kolei potraktować Vangelisa jako prekursora noise'u! Poem Symphonie to w ogóle pierwsze nagrania greckiego kompozytora i multiinstrumentalisty - jedyne w swoim rodzaju słuchowisko narracyjno-chóralne, przetykane instrumentalnymi, akustycznymi miniaturami, poświęcone zamieszkom studenckim we Francji. O dziw już tutaj słychać elementy charakterystycznego stylu Vangelisa, jeśli chodzi o stopniowanie napięcia, aranżowanie motywów, masywne, lekko lejące się brzmienie melodii prowadzących - Poem Symphonie więcej ma wspólnego z niektórymi późniejszymi płytami Vangelisa aniżeli np. awangardowy, free-jazzowy album Hypothesis. Z kolei obie niespełna trzyminutowe piosenki wieńczące album nie mają ze "stylem Vangelisa" praktycznie nic wspólnego, może poza lekko ujazzowioną improwizacyjną werwą; generalnie utwory te jednak można usytuować stylistycznie gdzieś między The Beach Boys i The Searchers a musicalami Hair i The Rocky Horror Picture Show (!)

    I. W.

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    13,78 EUR
  • Kraftwerk | Kraftwerk 1

    Kraftwerk | Kraftwerk 1


    Ta płyta na pewno zaskoczy (żeby nie powiedzieć: zaszokuje) ludzi kojarzących zespół Kraftwerk jedynie z piosenkami Das Modell bądź Trans Europa Express. To jeszcze zupełnie inna muzyka, a pośród instrumentów nie zabrakło skrzypiec, fletu, organów i najprzeróżniejszych przedmiotów, których niekonwencjonalne użycie zapewniło tej płycie tak niecodzienne brzmienie.
    Ruckzuck jest przede wszystkim fletowym popisem Floriana Schneidera, który to wspomagany jest rytmicznym unisonem, to znów rozbity zostaje przez nawałnice atonalnych akordów. Ta już od początku motoryczna kompozycja w swej końcowej części jeszcze nabiera tempa, a efektowne pauzy potęgują wrażenie obserwacji jakiegoś niezwykłego mechanizmu, zastygającego w bezruchu, by potem wykonywać swą pracę na coraz szybszych obrotach. Stratovarius zaczyna się kakofonicznymi, zgrzytliwymi hałasami, wzbierającymi na sile. Introdukcja ta z jednej strony jest odpychająca, z drugiej zaś niebywale intryguje i sprawia, że nie można przestać się w nią z zaciekawieniem wsłuchiwać. Może to zgiełk robót drogowych, wykonywanych pod osłoną nocy, między stojakami drogowymi zdobiącymi okładkę tej (i następnej) płyty zespołu? Chwila ciszy po wstępie to tylko wzmożenie napięcia przed pojawieniem się ogłuszającej solowej partii perkusji. Po tym krótkim popisie wyrosną przed słuchaczem kolejne ściany skrzypiacych dźwięków, z których stopniowo zacznie się formować w miarę stabilna rytmiczna ścieżka kompozycji. Dokąd też zaprowadzą słuchacza mroczne ulice, raz po raz oświetlane rozedrganym światłem buczących świetlówek?...
    Po najdłuższej kompozycji nastepuje niewiele krótsze Megaherz. Masywny, gęsty, "po skriabinowsku prometejski" stojący akord organów zostaje rozpiłowany w bezdenną przepaść, wybrzmiewającą głuchym, niekończącym się echem. Po takim atonalnym wstępie nastąpi przewiewny fletowy krajobraz, najpierw spokojny i stonowany, później zaś zrywający kolejnymi trylami fletu liście z koron kolejnych drzew wyrastających za sprawą wynurzających się jak spod ziemi akordów. Skwierczące dźwięki w tle skojarzyć się mogą ze smażeniem jaj - a o muzycznych walorach takich tonów byli przecież też przekonani muzycy Pink Floyd, tworząc swą żartobliwą suitę Alan's Psychedelic Breakfast… Na tle tych trzech eksperymentów, finałowe Vom Himmel Hoch brzmi trochę bardziej jak podsumowanie pomysłów składających się na treść tej płyty niż jak zupełnie nowa odsłona występu Elektrowni. Na szczególną uwagę jednak zasługuje rytmiczny fragment tej suity, w której natarczywy rytm perkusyjny splata się z powykręcanymi, pozwijanymi elektronicznymi dźwiękami - ten fragment po prostu najbardziej zostaje w pamięci po wysłuchaniu ostatniego utworu.
    Bez wątpienia jest to nie tylko jedna z najatrakcyjniejszych propozycji grupy Kraftwerk, ale też jedna z najbardziej interesujących i do dziś świeżo brzmiących płyt w ogólnej historii muzyki… Jest to też błyskotliwy dowód na to, iż wyobraźnia i odwaga w przełamywaniu konwencji jest znacznie istotniejsza niż oszałamiające umiejętności techniczne instrumentalistów…

    I. W.

    Availability: Temporary absence | product: 1CD


    13,78 EUR