Write us
   


Categories


Graphics
Graphics
Graphics

Newsletter

Store statistics

2346 albums in the store
1739 available in stock
33070 samples of tracks
21356 completed orders
4304 satisfied customers from:
Australia, Belgium, Canada, Chile, Czech Republic, Denmark, Estonia, Finland, France, Germany, Great Britain, Spain, Greece, Holland, Hungary, Israel, Kazakhstan, Korea, Lithuania, Norway, Italy, USA, Switzerland, Slovakia, Portugal, Russia , Sweden ...


Contact:

phone +48 601 21 00 22

recording period 1910-1969

(5 albums)
sort by albums
on one page
recording period
  • Tangerine Dream | Ultima Thule

    Tangerine Dream | Ultima Thule

    Bestseller
    Niniejsza składanka, mimo, że w żadnym wypadku nie jest typowym zestawem "greatest hits" - a może właśnie dlatego! - stanowi znakomite, reprezentatywne i urozmaicone wprowadzenie w magiczny elektroniczny świat Mandarynkowego Snu. Znajdziemy tutaj wszystkie charakterystyczne dla Tangerine Dream barwy, począwszy od prehistorycznego, "beatlesowskiego" wcielenia Tangerine Dream sprzed Electronic Meditation, poprzez udekorowane nowymi nakładkami epizody z legendarnego albumu Phaedra, aż po breakbeatowe wizje Edgara i Jerome'a Froese. Cieszy fakt, iż na jednym albumie zamieszczono wreszcie oba rzadkie nagrania z rewelacyjnego wczesnego winylowego singla Ultima Thule (aczkolwiek faktem jest, iż przypomniane zostały one już na potrójnym wydawnictwie Nebulous Dawn), jednocześnie zaś można pokusić się o stwierdzenie, iż niektóre epizody składanki zawierają dwa razy tyle muzyki, ile mieści się na odpowiednim fragmencie krążka, jako że nowe remiksy starych tematów bardzo często polegają na tym, iż oryginalnym, nieprzerwanie toczącym się ścieżkom sprzed lat towarzyszą symultanicznie nowe ornamenty - w jednym nagraniu słyszymy zatem zarówno magię Tangerine Dream z analogowego okresu jak i brzmienie projektu przykrojone na potrzeby XXI wieku... Dla mandarynkowych kompletystów nie będzie to naturalnie aż taka gratka, jeśli posiadają już na półce wszystkie albumy i single Tangerine Dream, ale dla początkujących sequential-fanów jest to naprawdę wyśmienita okazja, by osiągnąć pewien uporządkowany wgląd w dzieje tej bardzo ważnej dla rozwoju muzyki elektronicznej grupy, tym bardziej, że najpierw można zmierzyć się z "przystępniejszymi" nagraniami z drugiego krążka, by stopniowo zagłębiać się w coraz bardziej psychedeliczne i niepowtarzalne dźwięki z przeszłości, zebrane na pierwszej płycie.

    I. W.

    Availability: Temporary absence | product: 2CD


    14,99 EUR
  • Oskar Sala | My Fascinating Instruments

    Oskar Sala | My Fascinating Instruments


    Oskar Sala urodził się w 1910r, a zmarł w roku 2002r. Ten 92 letni okres jego życia wypełniony był muzycznymi poszukiwaniami, czego wynikiem było zbudowanie i opatentowanie instrumentu o nazwie Trautonium. Sala zaczynał od gry na fortepianie i organach. Gdy w 1929r przeniósł się do Berlina wraz z dr Friedrichem Trautweinem w szkolnym laboratorium, skonstruowali instrument który nazwali Trautonium. W 1948r Oskar Sala rozwinął jego możliwości, a w 1952r gdy zaprezentował go światu uzyskał międzynarodową licencję na swoją maszynę. Trautonium pozwalał generować dźwięki jakie w dobie średniowiecza istniały jedynie w teorii. Ten prototyp syntezatora wydawał subharmoniczne, symetryczne wydźwięki, które można było ze sobą dostrajać w przeróżnych konfiguracjach. Dzięki tym niezwykłym, jak na owe czasy możliwościom, artysta z powodzeniem wykorzystywał swój wynalazek w przeróżnych projektach. Tym najsłynniejszym była muzyka do znanego filmu Alfreda Hitchcocka Ptaki. Album My Fascinating Instrument prezentuje autorskie utwory Oskara Sali z lat 1955- 1989. Dziś w dobie samplerów i komputerów, ta muzyka może nie brzmi aż tak powalająco ale ma unikalną wartość historyczną. Przedstawia bowiem pewien etap dziejów muzyki współczesnej, gdzie innowacyjna myśl przekształcona została w artystyczny sukces i inwencje w zakresie konstrukcyjnym jak i brzmieniowym. Ważny artysta i ważna płyta.

    R. M.

    Availability: Only on request | product: 1CDr


    23,68 EUR
  • White Noise | An Electric Storm

    White Noise | An Electric Storm


    White Noise powstał w 1968r w Wielkiej Brytanii. David Vorhaus, Delia Derbyshire i Brian Hodgson nazwali swój zespół nawiązując do idei "białego szumu". A tą nazwą określa się to co znajduje się między stacjami radiowymi, podczas manipulowania po skali radiowego urządzenia. Trio w ten sposób operowało materiałem dźwiękowym, taśmami i prymitywnymi syntezatorami takimi jak: EMS Synthi czy VCS 3 stosowany też min. przez Pink Floyd. Klasyczny już dziś album An Electric Storm dalece wyprzedzał czasy w których powstał. Z jednej strony idylla "lata miłości" skumulowana w pogodnych, nieco psychodelicznych utworach. Jednak gdy dalej w las, pokazywała się druga strona tego wszystkiego. Radykalnie poczynanie z taśmami, ich obróbka, zabawy z tempem jak i odgłosami zarejestrowanymi na nich. Na przykład w drugim utworze My Game Of Loving słychać odgłosy ludzi uprawiających seks. A na sam koniec albumu White Noise funduje istny elektroniczny zgiełk, będący zapowiedzią estetyki noise i industrialu. Po latach ten materiał nic się nie zestarzał i nadal robi piorunujące wrażenie.

    R. M.

    Availability: Only on request | product: 1CD


    8,84 EUR
  • Kraftwerk (Organization) | Tone Float

    Kraftwerk (Organization) | Tone Float


    Dla melomanów znających już płyty Kraftwerk 1, Kraftwerk 2 oraz Ralf und Florian pozycja ta nie będzie aż tak kolosalnym zaskoczeniem jak dla tych, którzy rozpoczęli swoją przygodę z Elektrownią na wysokości przynajmniej Autobahn (1975). Zamieszczono tu dziwaczne kolaże dźwiękowe, niekiedy atonalne i repetytywne, ale zawsze o wielkiej sile wyrazu. Niezwykle trudno byłoby zaszufladkować tę muzykę - ważnym czynnikiem jest tu element przypadkowości, ale z drugiej strony prezentowane tu utwory znamionuje już pewne uporządkowanie. Najważniejszym instrumentem jest tu prawdopodobnie perkusja, tętniąca, wibrująca, kląskająca i grzmiąca najróżniejszymi tonami i opowiadająca najbardziej zaskakujące historie. Sporo tutaj gitar (także preparowanych), wiodących kąśliwe riffy albo odzywających się najdziwaczniejszymi głosami w tle. Podobnie jak na płycie Kraftwerk 1, istotną rolę mają tu partie fletowe, raz ujazzowione, raz żartobliwe, raz przyczajone w nietypowym dźwiękowym zakamarku. Brzmienie i traktowanie organów może przywołać na myśl adresy tak różne, jak Keith Emerson, Jon Lord albo (parę lat później) Klaus Schulze. Pojawiają się nawet "ścieżki wokalne" - na pierwszej połowie płyty uważny odbiorca usłyszy sporadycznie odzywające się pod instrumentalną warstwą "przypadkowe" głosy, natomiast w piątej kompozycji głos otrzymuje już niemalże pierwszoplanową rolę: naprawdę ciekawie brzmi ta atawistyczna, wzbierająca na emocjonalnej sile wyrazu wokaliza bombardowana żywą ścieżką perkusyjną. Najbardziej zaskakujący - i najzabawniejszy - utwór to kompozycja finałowa, przewrotny hard-rock'n'roll zbudowany na riffie o brzmieniu... a la Nazareth i kończący się fenomenalnymi, rozstrojonymi gitarowymi poślizgami niczym w May this be Love Jimiego Hendrixa (Are You Experienced?). Na pewno warto usłyszeć, jak brzmi Kraftwerk w okresie debiutu: nietypowe dźwiękowe zestawienia prowadzą oszołomionego słuchacza w rejony, których sam by sobie nijak nie wymyślił.

    I. W.

    Availability: Goods in stock | product: 1CD


    15,50 EUR
  • Oskar Sala | Subharmonishe Mixturen

    Oskar Sala | Subharmonishe Mixturen


    Dzięki swemu wynalazkowi Trautonium, później zmodyfikowanym i nazwanym Mixtrautonium, Oskar Sala ma poczesne miejsce w panteonie sceny elektronicznej. W czasach wojennych jego eksperymentalna muzyka była wyklęta przez faszystowski reżim. Z resztą w 1944r artysta został powołany na front wschodni, gdzie doznał ciężkich obrażeń. Ale już wtedy firma Telefunken chciała wprowadzić jego instrument do masowej produkcji. Oferujący różne skale głośności, barwy dźwięku, łatwość obsługi, był prototypem późniejszych syntezatorów. Poza tym jego skala wykraczała poza 12 półtonów w jednej oktawie. Powyższy album obejmuje całe spektrum działań Oskara Sali na tym instrumencie. Zaczyna się kompozycją Slow Piece And Rondo z 1935r. Jest też długi, podzielony na sześć części 6 Caprices For Mixtrautonium Solo. To swoista wykładnia brzmień tej maszyny, która wtedy była istną rewelacją. Na finał mamy kolejną próbkę muzyki filmowej, jest to bowiem fragment soundtracku do obrazu Edgara Wallace'a z 1963r The Strangler From Blackmoor Castle. Ostatecznie wynalazek Oskara Sali pozostał chyba specyfikiem samego twórcy. Gdy w latach 60 Robert Moog skonstruował syntezator, to właśnie on wyznaczył nową erę w muzyce. Jednak bez Mixtrautonium trudno sobie wyobrazić jak ta historia by się potoczyła. Tu mamy jej korzenną lekcję.

    R. M.

    Availability: Goods in stock | product: 1CDr


    18,76 EUR